Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 301159.30 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.69 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 86.10km
  • Czas 03:12
  • VAVG 26.91km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Sezon rowerowy trwa! Zima

Sobota, 29 listopada 2008 · dodano: 29.11.2008 | Komentarze 3

Sezon rowerowy trwa! Zima poszła gdzieś sobie, i dobrze.Można jeszcze trochę pojeździć.
Dziś dla mnie była wycieczka ze wszech miar nowa:
- po raz pierwszy w życiu jechałem na rowerze szosowym ( na moim nowym "Pożeraczu Kilometrów"),
- po raz pierwszy w życiu jechałem wpięty w pedały ( SPD),
- po raz pierwszy jechałem w swoich nowych korekcyjnych okularach rowerowych ( z bajeranckim zielonym odcieniem ); moje poprzednie okulary pochłonął Ocean Atlantycki podczas mojej wyprawy do Portugalii i teraz pewnie tkwią gdzieś na jego dnie...
Wrażenia z jazdy super! Raczej nie starałem się jechać na złamanie karku, tylko opanować zupełnie nową dla mnie metodykę jazdy. SPD to rzeczywiście prosty, ekonomiczny i wydajny sposób poruszania się na rowerze. Opanowałem go chyba w stopniu - na razie-dostatecznym.Nie miałem żadnych kłopotów z wypinaniem się, a wpinanie wychodziło mi całkiem dobrze. Tak jak mi radzono, gdy już robi się to bez patrzenia na stopy, tylko na wyczucie,jesteśmy w domu. I tak właśnie udawało mi się robić. Rower szedł idealnie. Miałem tylko trochę dziwne wrażenie przy hamowaniu. Trzeba było robić to znacznie delikatniej i najlepiej oboma hamulacami na raz.
W nocy u mnie padał deszcz, ale w ciągu jazdy nie padało.Wisiały co prawda ciężkie chmury i wiało mocno, ale w sumie jazda całkiem OK.Asfalt mokry, ale bez śniegu. Śnieg owszem widziałem, ale na poboczu no i w górach ( gdy otwierała się panorama na Góry Sowie i Wałbrzyskie).
Trasa: Wałbrzych-Lubachów-Pieszyce-Dzierżoniów-Włóki-Kiełczyn-Wiry-Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych.





Komentarze
RODDOS
| 08:53 niedziela, 30 listopada 2008 | linkuj Panuję jeździć naprzemiennie: raz na szosówce, raz na moim starym zdechlaku.Trasy płaskie (ode mnie w kierunku północnym) oraz słabsze górki- na kolarzówce, trudniejsze górki oraz dłuższe wyprawy z sakwami- na moim starym rowerku.Będę musiał tylko do zdechlaka doczepić pedały spd, bo spodobał mi się ten sposób jazdy.Na początku trochę się bałem (łatwo można zapomnieć o tym,że jest się wczepiony - i bęc), ale nie taki diabeł (Djablica?) straszny jak go malują. Ale nie ma co dużo gadać po próżnicy, bo dziś pogoda nawet lepsza od wczorajszej ( jest sucho), a zatem na rower...!
eliza
| 22:53 sobota, 29 listopada 2008 | linkuj uważaj, cienkie oponki rozleniwiają! potem na góralu nie chce się kręcić:)
jotwu | 14:27 sobota, 29 listopada 2008 | linkuj Moje uznanie i za przejechany dystans ale przede wszystkim średnią szybkość jazdy. Widać nowy sprzęt jest na medal.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!