Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 301159.30 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.69 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

Czczenie na czczo. Teplice nad Metuji

Poniedziałek, 11 listopada 2019 · dodano: 11.11.2019 | Komentarze 0

Wczoraj po późnym przyjeździe do domu zastanawiałem się, czy dziś także wybrać się na rower. Prawdę mówiąc jakoś mi się nie chciało. Całodzienny brak jedzenia nieco spustoszył mój organizm. Dziś wstałem niezbyt chętny do jakiejś aktywności. No ale za oknem tak pięknie świeciło słońce. Gdyby choć padał deszcz, to miałbym wymówkę. No dobrze, około dziesiątej podjąłem decyzję, że jadę. Czułem się raczej średnio. Nawet zjedzone śniadanie nie zasiliło mnie spodziewaną dawką kalorii.

Postanowiłem jechać do Czech i tam koniecznie już zjeść jakiś obiad na trasie. Do portfela wsunąłem korony i tak zaopatrzony wyjechałem w drogę. Słońce mnie nie zwiodło. Wiedziałem, że tylko udaje pracę, a tak naprawdę wcale nie grzeje. Tak było w istocie. Ziąb był przejmujący. Jako stary zmarzluch jednak miałem na grzbiecie ciepłe ciuchy i gwizdałem sobie na lodowate podmuchy. Na początku kręciłem pod wiatr. Jechało mi się kiepsko. Morale moje tym bardziej podupadało, że aż za Wałbrzych miałem raczej pod górę. Czułem że siły gdzieś uleciały. No ale skoro się wyjechało, to trzeba wrócić. Aby znaleźć jakiś pozytyw, przekonywałem sam siebie, że każdy kolejny zaliczony podjazd przybliża mnie do domu. Jakoś pomagało, choć na początku wszakże od domu się oddalałem. Nie przejmowałem się jednak tym paradoksem.

Gdy już dojechałem do Czech, nagle odechciało mi się jeść. Korony w stanie nienaruszonym wjechały z powrotem do Polski. Szlag, wtedy poczułem mocne ssanie. Po naszej stronie na trasie Mieroszów-Świdnica jakieś knajpy są dopiero blisko mojego domu. Ale przecież nie będę jadł obiadu 15 km przed domem. Dojechałem zatem z pustym żołądkiem. Tak więc dzisiejsze święto uczciłem na czczo.

Zaraz biorę się za pichcenie… Dzisiejsza trasa:
Świdnica-Lubachów-Wałbrzych-(Glinik)-Unisław Śl.-Mieroszów-Zdonov-Teplice nad Metuji-Jetrichov-Mezimesti-Viznov-Nowe Siodło-Mieroszów-Unisław Śl.-Głuszyca-Jugowice-Jez. Bystrzyckie (tama)-Bystrzyca Dolna-Świdnica





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!