Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 301159.30 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.69 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

Trochę potu. Ostra Góra

Niedziela, 23 sierpnia 2020 · dodano: 23.08.2020 | Komentarze 0

Wybrałem się w Góry Stołowe. W prostej linii dzieli mnie do nim dystans może 50 km. No ale przecież na rowerze raczej w prostej linii się nie da. Czekało mnie sporo górek. Miałem zamiar wyruszyć dość wcześnie, ale jakoś rano zmarnotrawiłem sporo czasu i w końcu wyjechałem po dziesiątej. Ranek był nawet chłodnawy, jeśli odniesiemy się do upałów poprzednich dni. Na drogach całe masy rowerzystów. Pięć razy przekraczałem dziś granicę polsko-czeską.

W Czechach, już w Górach Stołowych, stanąłem na obiad. W knajpie "U Lidmanu" zjadłem knedliki i popiłem Karkonoszem. Dziewięćdziesiąt procent gości stanowili Polacy. Podjazd od Ostrej Góry wszedł mi całkiem dobrze. Rozkoszowałem się dobrą nawierzchnią, którą miałem okazję po raz pierwszy wypróbować rok temu. Na zjeździe do Radkowa złapałem gumę. Wpadłem z impetem w sporą dziurę (na początku zjazdu asfalt jest kiepski) i już wiedziałem, co mnie czeka. Zwykle w takich przypadkach, kapeć pojawia się nie od razu. Tak tez było i dzisiaj. Ujechałem może z kilometr i już myślałem, że mi się upiekło. Ale nic z tego. Poczułem, że tylne koło zaczyna mi siadać. Cóż było robić !? Wziąłem się za wymianę dętki. Poszło mi nawet sprawnie. Małą pompka dodymałem na tyle, na ile maiłem siły w rękach. Opona była nawet twarda, ale wiedziałem, że do nominalnych ośmiu atmosfer sporo brakuje. Dalej jechałem nad wyraz uważnie, omijając dziury.

Za Radkowem skierowałem się na czeski Bozanov. Dawno tamtędy nie jechałem, postanowiłem zatem przypomnieć sobie trasę, którą kiedyś pokonywałem dość regularnie. Od Bozanova jechałem razem z Panem z Kamiennej Góry. Parę razy go spotkałem i zamieniliśmy kilka zadań. Wiekowy kolarz ma 78 lat i ciągnie jakby miał o połowę mniej. Trudno go zgubić. Ja się nie starałem mu uciec, znowu nieco porozmawialiśmy. Pan nie uznaje internetu i lubi mapy papierowe.

Przed Mieroszowem, który przemierzałem dziś po raz drugi, złapał mnie deszcz. Chwilę nawet przystanąłem pod wiatą, ale w końcu ubrałem się w pelerynkę, którą wiozłem w kieszonce i ruszyłem dalej. Do domu dotarłem po dziewiętnastej. Nie powiem, trasa ciut mnie zmęczyła. Chyba nie będę miał dziś problemów z zaśnięciem.

Dzisiejsza trasa:
Świdnica-Bystrzyca Dolna-Lubachów-Jez. Bystrzyckie (tama)-Jugowice-Głuszyca-Rybnica Leśna-Unisław Śl. (pojechałem wyłączoną z ruchu drogą, dalej nic się na niej nie robi, a dziury są coraz większe)-Mieroszów-Mezimesti-Bohdasin-Teplice nad Metuji-Ceska Metuje-Polce nad Metuji-Bezdekov nad Metuj-Machov-Machovska Lhota-Ostra Góra-Karłów-Radków-Bozanov-Broumov-Hyncice-Mezimesti-Nowe Siodło-Mieroszów-Unisław Śl.-Wałbrzych (Glinik)-Rybnica Leśna-Głuszyca-Jugowice-Zagórze Śl.-Lubachów-Bystrzyca Dolna-Świdnica.





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!