Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 301159.30 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.69 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dobrze wykorzystany dzień urlopu. Wałbrzych-Korzeńsko

Wtorek, 31 maja 2022 · dodano: 31.05.2022 | Komentarze 0

Mam sporo urlopu, a więc będę go sukcesywnie wykorzystywał na rower. Dziś właśnie wziąłem sobie wolne w tym celu. Wstawało mi się powoli i zamiast o siódmej, na siodełku byłem punkt dziewiąta. No ale dobra, nie ma co tak się nadwyrężać. Zjadłem skromne śniadanie, wypiłem herbatę (dla smaku) i kawę (dla pobudzenia). Dzień był pogodny, ale chłodny.

Zaplanowałem wersję dalszego wyjazdu z powrotem pociągiem. W głowie naszkicowałem sobie plan jazdy i ruszyłem dziarsko na trasę. Jechało mi się przyjemnie. Boczny wiaterek popychał. Czułem się dziwnie dobrze. Koło jedenastej zrobiło się cieplej, a ja zdjąłem podspodnią bluzę z długim rękawem. Teraz mogłem opalać przedramiona. Z lubością wystawiałem się ku słońcu. Czekam na zapowiadane upały.

Trasę zaplanowałem, jako się rzekło, w głowie, nie sprawdzałem dokładnie kilometrażu. Jak zwykle okazało się, że wyszło więcej niż się spodziewałem. Musiałem zatem nieco skrócić swoją trasę. Z zaplanowanych do zaliczenia dziewięciu dziewiczych miejscowości , dotarłem do sześciu. Były to w kolejności wsie: Rogożowa, Góreczki, Świniary, Chodlewo, Korzeńsko i Dębno w powiatach trzebnickim i górowskim. Dwie pierwsze to dziwne twory administracyjne: niby jakieś osady i przysiółki. Ale zawsze się liczą.

Pod koniec jazdy spadły na mnie może ze trzy krople deszczu. Dziwne to, bo niebo chmurzyło się szpetnie i już byłem przygotowany mentalnie na niezłą pompę.

Jazdę zaliczyłem dzięki spożytych dwóch bułkach i sporym pęcie kiełbasy. Danie to podzieliłem sobie na dwie części. Drugą już wrąbałem na peronie w Korzeńsku, czekając na pociąg.

W domu zameldowałem się koło 21. Zjadłbym coś , ale jakoś dziwnie nie mam łaknienia. Jutro pewnie mnie zassie.

Dzisiejsza trasa:
Wałbrzych-Pogorzała-Milikowice-Bolesławice-Pastuchów-Łażany-Zastruże-Gościsław-Samborz-Środa Śl.-Malczyce-Lubiąż-Domaszków-Wołów-Pełczyn-Głębowice-Aleksandrowice-Barkowo-Lubiel-Świniary-Unisławice-Chodlewo-Korzeńsko-Dębno-Korzeńsko





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!