Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 301053.90 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.69 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

Zdechlak do boju! Marcinowice

Czwartek, 21 lipca 2022 · dodano: 21.07.2022 | Komentarze 0

A więc kolarzówka poszła do reanimacji. Dużo tego wyszło (tzn. rzeczy do naprawy), ale jutro odbieram nowe świeżutkie rowerowe ciałko. Dziś zatem szansę dostał Stary Zdechlak. W zeszłym roku raz tylko się nim przejechałem. Stał biedak cały czas w piwnicy i czekał na lepsze okoliczności. Nawet oblazła go rdza, ale jakieś pół roku temu też go solidnie odświeżyłem.

Trochę się obawiałem, czy jakoś mi pójdzie na nim jazda. Jest ciężki, na szerokich oponach i ma zupełnie inną geometrię niż rower szosowy. Jego nazwa nie jest przesadzona , ma bowiem 25 lat. Pamięta wszystkie moje wczesne wycieczki. Mam do niego spory sentyment. Nawet noszę się z zamiarem lekkiego tuningu, a mianowicie polakierowania ramy na mój ulubiony kolor żółty. Może w przyszłym roku…

Rano do pracy dojechałem nawet sprawnie. Było całkiem przyjemnie, około piętnastu stopni i brak wiatru. Podjazy robiłem z większym mozołem. Czas dojazdu do pracy był jednak przyzwoity, tylko około dwóch minut gorszy od dobrych czasów dojazdu na kolarzówce.

O piętnastej wyruszyłem w skwar. No tak, wreszcie prognozy się sprawdziły i Dolny Śląsk zalał tropikalny upał. Termometr wskazywał 38-39 stopni. Jednak ja jakoś dobrze to znosiłem. Na zjazdach chłodziłem się wiatrem, na zacienionych odcinkach z lubością chłonąłem chwilowy chłód. Parę razy przystanąłem przy wiejskich sklepach i kupiłem zimne napoje. Były boskie.

Odczuwałem różnicę pomiędzy jazdą na kolarzówce i Zdechlaku. Podjazdy szły zdecydowanie wolniej. W wielu miejscach czułem jak jego szerokie opony są po prostu pochłanianie przez rozgrzany asfalt. Grzęzły w nim i się zapadały. Ale czułem też jego siłę. Szprychy i opony wprawione w ruch wydawały piękny niski dźwięk miły dla mego ucha. Rower po przeglądzie spisywał się znakomicie. Wszystko działało jak należy. W pewnym sensie zrobiłem jego test przed wyprawą, która ma nastąpić za krócej niż miesiąc.

Dzisiejsza trasa:
Wałbrzych-Dziećmorowice-Bystrzyca Górna-Opoczka-Bojanice-Lutomia Dolna-Mościsko-Tuszyn-Jaźwina-Jędrzejowice-(znowu przejechałem zamkniętą teoretycznie drogą, bo ciągle robią ten przepust wodny)-Wiry-Marcinowice-Wilków-Panków-Wierzbna-Nowice-Milikowice-Pogorzała-Wałbrzych





Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy.
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!