Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 298725.50 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.71 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2016

Dystans całkowity:1540.20 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:70:14
Średnia prędkość:21.93 km/h
Liczba aktywności:13
Średnio na aktywność:118.48 km i 5h 24m
Więcej statystyk

Jesienna Wielkopolska. Dzień 1. Świdnica-Ostrów Wlkp.

Piątek, 30 września 2016 · dodano: 04.10.2016 | Komentarze 0

W poprzedni weekend dogorywałem trawiony silnym przeziębieniem, a w ostatnim z radością przywitałem możliwość zrobienia trzydniówki. Mój wybór padł na Wielkopolskę,bowiem chwilowo miałem dość gór i pagórków. W trakcie jazdy od piątku do niedzieli przejechałem ponad 500 km, zaliczyłem 104 nowe miejscowości i 15 nowiutkich gmin. Zwłaszcza ostatnia, Granowo, cieszy mnie szczególnie, bo jakoś tak kiepsko jest położona, że choć podchodziłem do jej zdobycia kilka razy, zawsze coś stawało mi na przeszkodzie.
Trasa piątkowa:
ŚWIDNICA-Jagodnik-Miłochów-Gogołów-Wirki-Wiry-Tąpadła-Przełęcz Tąpadła-Sulistrowiczki-Będkowice-Księginice Małe-Świątniki-Jordanów Śl.-Popowice-Tyniec nad Ślęzą-Rochowice-Piotrków Borowski-Borów-Boreczek-Borek Strzeliński-Kończyce-Domaniów-Piskorzówek-Piskorzów-Wierzbno-Sobocisko-Miłonów-Marszowice-Gaj Oławski-Oława-Stary Górnik-Janików-Biskupice Oławskie-(woj. opolskie)-Brzozowiec-Mikowice-Ligota Książęca-Barzyna-Smarchowice Śl.-Namysłów-Objazda-Kowalowice-Głuszyna-Brzezinka-(polna droga, woj. wielkopolskie)-Zbyczyna-Trębaczów-Domasłów-Perzów-Marcinki-Zmyślona Parzynowska-Parzynów-Olszyna-Ostrzeszów-Potaśnia-Siedlików-Komorów-Mikstat-Kotłów-Strzyżew-Westrza-Parczew-Wtórek-
OSTRÓW WIELKOPOLSKI




Dwie pory roku. Jetrichov

Czwartek, 22 września 2016 · dodano: 22.09.2016 | Komentarze 0

Rano do pracy wyjechałem jeszcze latem, do domu wczesnym wieczorem wróciłem już jesienią. Poranna jazda jednak bardziej kojarzyła się z zimą. Arktyczny ziąb dotarł nad Dolny Śląsk. Temperatura tylko nieco przekraczała zero. Ubrałem się jak na zimę przystało. Ostatnim elementem letniego ubioru były tylko krótkie rękawiczki.
Po południu nieco się ociepliło, ale szału nie było. Czapka na głowie przydała się nadzwyczaj. Pojechałem do Czech, a na trasie powalczyłem sobie trochę z kilkoma podjazdami. Forma dobra, ale trzeba będzie ją powoli wygaszać. I szykować się do zimowej hibernacji.
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Boguszów-Gorce (Os. Krakowskie-Kuźnice Św.)-Unisław Śl.-Mieroszów-Mezimesti-Ruprechtice-Jetrichov-Mezimesti-Mieroszów-Unisław Śl.-Rybnica Leśna-Głuszyca-Jugowice-Jez. Bystrzyckie (tama)-Lubachów-Bystrzyca Dolna-Świdnica.




Zmierzch sezonu. Dzierżoniów

Wtorek, 20 września 2016 · dodano: 20.09.2016 | Komentarze 0

Muszę zastanowić się nad poranną jazdą do pracy. dzisiejsza upłynęła w totalnym mroku. Było ciemno jak w dupie u Murzy... ups! Nie chcę być posądzony o ksenofobię ... u Afroamerykanina. Nie chodzi o jakieś kwestie bezpieczeństwa. Jestem dość dobrze oświetlony, a czołówka daje intensywne białe światło, w którym widać wszystkie szczegóły drogi. Po prostu mój wzrok bardzo męczy się w ciemnościach. W tym tygodniu pewnie jeszcze raz się wybiorę, ale dalej mszę to przemyśleć. Mimo że pojechałem rano nieco okrężną trasą (w Świdnicy remontują kawałek ul. Wałbrzyskiej, która stanowi dla mnie arterię wyjazdową do pracy), i tak czas jazdy był bardzo dobry. Chyba kręciłem szybciej, by jakoś oswoić mrok. Do jazdy ubrałem się prawie jak w zimie: długi kostium oraz czapka z polaru na głowę. Nie powiem, żebym się przegrzał. Po południu też temperatura oscylowała w granicach 8-12 st. Upały odeszły. Może  jeszcze będzie choć parę słonecznych dni. Zmierzch sezonu...
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Dziećmorowice-Lubachów-Bojanice-Pieszyce-Dzierżoniów-Włóki-Kiełczyn-Wiry-Marcinowice-Wierzbna-Świdnica.




Pieskie popołudnie. Strzelin

Niedziela, 18 września 2016 · dodano: 18.09.2016 | Komentarze 0

Na rower wybrałem się dziś około dwunastej. Według piątkowych prognoz pogody, sobota miała być cała deszczowa, a w niedzielę miało nie być opadów. Prognozy się stopniowo zmieniały i stanęło na tym, że i w niedzielę ma padać. Cóż było robić? Wziąłem ze sobą kurtkę przeciwdeszczową i w drogę. Nie ma co gadać, kurtka się przydała. Przyjąłem dziś na siebie tyle wody, ile chyba sumarycznie przez ostatnie trzy miesiące. Moje zlewanie wodą wyglądało dziś następująco: na kilometrach 1-20 - mżawka, na kilometrach 20-60 solidne lanie, na kilometrach 60-80 mżawka (czasami zanikająca), na kilometrach 80-90 solidne lanie, na kilometrach 90-108 bardzo solidne lanie. Do domu przyjechałem koło 17. Byłem cały przemoczony. Na rowerze może nas dopaść kilka nieprzyjemnych zjawisk pogodowych: upał, mróz, wiatr i deszcz. Jak jest upał, można się rozebrać. Jak jest mróz, można się porządnie odziać. Jak jest wiatr (przeciwny), można sobie wmawiać, że jedzie się pod górę. Jak jest deszcz, nic nie można zrobić...
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Wiry-Jędrzejowice-Jaźwina-Łagiewniki-Strzelin-Piotrków Borowski-Jordanów Śl.-Będkowice-Przełęcz Tąpadła-Mysłaków-Marcinowice-Wilków-Niegoszów-Świdnica.




Boczne trasy. Sokolica

Czwartek, 15 września 2016 · dodano: 15.09.2016 | Komentarze 0

Jazda do pracy odbyła się w porannym chłodzie. I to dość dojmującym. Coraz dłużej trzeba świecić światełkiem z przodu, żeby coś widzieć. Jednak jechało mi się dobrze, o czym świadczy jeden z lepszych czasów dojazdu do pracy w tym sezonie, 59:40. Po pracy pojechałem do Czech, by później przejechać się trasą Włodowice-Świerki. To 9 km drogi, którą staram się pokonać choć raz w sezonie. Wiedzie ona przy granicy z Czechami i składa się z dwóch sekcji podjazdowych i dwóch zjazdowych. Stromizny są dość wyraźne, zatem jest się gdzie wdrapywać. Jeśli ktoś chce trafić na przysłowiowy koniec świata, to tam właśnie zapraszam. Po drodze są nawet jakiej agroturystki. Raj dla mieszczucha spragnionego błogiej ciszy i widoku gór. Zadziwiające jest to, że na tej drodze, gdzie dziur jest znacznie więcej niż planowali to drogowcy, w jej środkowej części, w trzech miejscach na odcinkach może 300-500 m naprawiono jej nawierzchnię. Gładki asfalt stanowi pewien dysonans i zgrzyt na tym dzikim obrazku. W ciągu dnia było ciepło, przyjemnie i słonecznie. Jednak po osiemnastej lato wyraźnie przegrało z nadchodzącą chłodną jesienią.
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych (Glinik)-Mieroszów-Mezimesti-Hyncice-Broumov-Otovice-Tłumaczów-Włodowice-Sokolica-Świerki-Głuszyce-Jugowice-Jez. Bystrzyckie (tama)-Lubachów-Bystrzyca Dolna-Świdnica.




Jakby lato. Jawor

Wtorek, 13 września 2016 · dodano: 13.09.2016 | Komentarze 0

Utrzymuje się przyjemna pogoda. Ostanie podrygi lata, które w tym roku było kiepskie i kapryśne. Trzeba zatem wykorzystać dobrą aurę. Rano połowa mojej trasy do pracy przebiegała w mroku. Dnia ubywa w zastraszającym tempie. Wziąłem oświetlenie - czołówkę i tylną lampkę. Przydały się. Poranek był jednak rześki. Do pracy dojechałem w dobrym czasie, ciut ponad godzinę. Po piętnastej był upał. No ale to mi nie przeszkadzało. Po ostatnich górskich trasach, dziś pojechałem na niziny, do Jawora. Po drodze sporo remontów nawierzchni. Drogowcy ostro wzięli się do roboty. Mnie udało się jakoś przelawirować wykopy i dziury. W dobrej formie przebrnąłem całą trasę. A wyglądała ona tak: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Szczawno Zdrój-Stare Bogaczowice-Sady Dolne-Kłaczyna-Czernica-Jawor-Mściwojów-Strzegom-Stanowice-Stary Jaworów-Milikowice-Komorów-Witoszów Dolny-Świdnica.




Jakby Andaluzja. Przełęcze Gór Złotych

Niedziela, 11 września 2016 · dodano: 11.09.2016 | Komentarze 0

Tydzień temu wróciłem z Andaluzji. Były góry i słońce. Dziś zafundowałem sobie mały replay. Były zatem i góry i ładna słoneczna pogoda. W stosunku do Andaluzji trasa była jednak tylko namiastką. Zrobiłem zatem sporą pętlę, by wreszcie po 100 km jazdy zameldować się w Górach Złotych. Przede mną były dwie przełęcze: Lądecka 666 mnpm i Jaworowa 707 mnpm. Obie jakoś udało mi się zaliczyć. Wcześniej w czeskim Bilym Potoku przekąsiłem smaczny obiad. Do domu wróciłem, gdy świat dostał się w panowanie szarości, czyli tuż przed zmrokiem.
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Wiry-Jaźwina-Byszów-Piława Górna-Przerzeczyn Zdrój-Ciepłowody-Henryków-Ziębice-Kolona Biernacie (dziewicza miejscowość)-Paczków-(Czechy)-Bily Potok-Javornik-(Polska)-Przełęcz Lądecka-Lądek Zdrój-Wójtówka (dziewicza miejscowość)-Złoty Stok-Kamieniec Ząbkowicki-Ząbkowice Śl.-Stoszowice-Bielawa-Pieszyce-Bojanice-Opoczka-Świdnica.




Powrót na swoje śmieci. Teplice nad Metuji

Czwartek, 8 września 2016 · dodano: 08.09.2016 | Komentarze 0

Po hiszpańskiej eskapadzie już teraz raczej po kraju.
Dzisiejsza trasa:
Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Boguszów-Gorce-Mieroszów-Zdonov-Teplice n. Metuji-Mezimesti-Mieroszów-Unisław Śl.-Głuszyce-Jugowice-Jez. Bystrzyckie (tama)-Bystrzyca Dolna-Świdnica.
Było ciepło i bardzo przyjemnie...




Andaluzja 2016. Polski epilog. WROCŁAW (lotnisko)-ŚWIDNICA

Poniedziałek, 5 września 2016 · dodano: 08.09.2016 | Komentarze 0

TRASA:
WROCŁAW (lotnisko)-Smolec-Pietrzykowice-Sadków-Sadkówek-Sośnica-Kąty Wrocławskie-Kilianów-Piława-Milin-Mietków-Maniów-Maniów Mały-Chwałów-Domanice-Krasków-Klecin-Stefanowice-Gruszów-Wilków-Niegoszów-
ŚWIDNICA




Andaluzja 2016. Etap 9. ESTEPONA-MALAGA

Niedziela, 4 września 2016 · dodano: 08.09.2016 | Komentarze 0

Trasa:
ESTEPONA-San Pedro de Alcantara-Puerto Banus-Marbella-Ojen-Puerto de Ojen 580 mnpm-Coin-Alhaurin el Grande-Alhaurin de la Tore-MALAGA (lotnisko)