Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 301053.90 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.69 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Grudzień, 2024

Dystans całkowity:439.30 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:20:10
Średnia prędkość:21.78 km/h
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:109.83 km i 5h 02m
Więcej statystyk

Zakończenie sezonu. Łagiewniki

Sobota, 28 grudnia 2024 · dodano: 28.12.2024 | Komentarze 0

Sezon zakończony. Nie był zbyt udany, ale trzeba być dobrej myśli na przyszłość.

Trasa:
https://pl.mapy.cz/s/nusezemehe 




Jazda w najkrótszy dzień roku. Wałbrzych-Ścinawa

Sobota, 21 grudnia 2024 · dodano: 21.12.2024 | Komentarze 0

Śnieg zszedł, a więc wyłoniła się szansa na jazdę. W Zdechlaku wymieniłem przerzutkę z tyłu oraz ułożyskowanie tylnego koła. Zmieniłem też opony z 1,5 cala na 1,25 cala. Warto było przetestować te innowacje. Zatem kolarzówka dziś odpoczywała, a ja dosiadłem swój stary rower. Jechało mi się bardzo dobrze. Rano był lekki przymrozek, ale drogi były suche i przyczepne. Na niebie pokazywało się słoneczko i ono dodawało animuszu. Wiało jednak potępieńczo. Podmuchy zabierały ciepło. Byłem jednak dobrze ubrany i raczej nie przemarzłem.
Trasę przemierzyłem zgodnie z planem. W Ścinawie zameldowałem się szybko i zdążyłem na pierwszy pociąg z dwóch, które brałem pod uwagę. Do domu dotarłem po siedemnastej. Na rowerze spędziłem ok. pięciu godzin, w powrotnych pociągach prawie trzy.
No ale ogólnie jestem zadowolony, że udało mi się pojeździć w najkrótszy dzień roku.

Dzisiejsza trasa:
https://pl.mapy.cz/s/podududena




Łaskawy grudzień. Wałbrzych-Wrocław

Niedziela, 8 grudnia 2024 · dodano: 08.12.2024 | Komentarze 0

Grudzień daje szansę na jazdę, a więc to mu się chwali. Dziś wyjechałem przed dziewiątą, pogoda była dość kiepska. Zimno i mokro. Wilgoć pochodziła od wcześniejszych opadów, z nieba nic się nie lało. A więc dobrze, jedziemy.

Wiatr kręcił, ale jakoś strasznie nie przeszkadzał. Jechało mi się dobrze. Nad głową kłębiły się zimowe chmury, ale nic z nich nie spadło. Z żelazną konsekwencją zaliczałem zaplanowaną trasę. Dotarłem w końcu do podwrocławskiej wsi Zybiszów, której wcześniej nie udało mi się zaliczyć. Kawałek jazdy przez nieutwardzoną drogę spowodował, że mój rower obkleił się grubą warstwą błota.

Koniec jazdy nastąpił we Wrocławiu, na stacji Wrocław Zachodni. Na swój zaplanowany pociąg powrotny czekałem 15 minut. W domu byłem przed 16. Pierwszy głód zaspokoiłem zupą ogórkową. Teraz myślę o drugim daniu.
Dzisiejsza trasa:
https://pl.mapy.cz/s/kubuvarobe




Jazda z plusami. Udanin

Niedziela, 1 grudnia 2024 · dodano: 01.12.2024 | Komentarze 0

Głównym plusem dzisiejszej jazdy był fakt, że w ogóle pojechałem. Poranny widok przez okno nie zachęcał do obcowania ze świeżym powietrzem. Wszystko było zmrożone i białe od szronu. Już chciałem odpuścić, ale gdy jednak wystawiłem termometr za okno, okazało się, że mrozu nie ma. A więc do dzieła.
Początkowe kilometry przemierzałem do dość niepewnym gruncie. Droga była śliska i musiałem spowalniać i dobrze uważać, by się nie wywalić. W Świdnicy zaliczyłem giełdę staroci i kupiłem sobie srebrne blaszki.
Dalej pojechałem zgodnie z planem. Trochę wiało, ale dało się wytrzymać. Do domu dotarłem o przyzwoitej porze, mocno wygłodniały i kapkę podmęczony.
Poza tym można odnotować inne plusy dzisiejszego wyjazdu:
- nie wywaliłem się na śliskiej drodze,
- zaliczyłem giełdę staroci, a to zawsze nastraja mnie optymistycznie,
- pogoda jak na początek grudnia była całkiem niezła, nie padało i nie śnieżyło,
- no i ważny plus: temperatura cały czas na plusie.

Dzisiejsza trasa:
https://pl.mapy.cz/s/pepelahamu