Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Listopad1 - 0
- 2026, Październik10 - 0
- 2026, Wrzesień13 - 0
- 2026, Sierpień16 - 0
- 2026, Lipiec17 - 0
- 2026, Czerwiec19 - 0
- 2026, Maj14 - 0
- 2026, Kwiecień12 - 2
- 2026, Marzec10 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Grudzień2 - 0
- 2025, Listopad4 - 0
- 2025, Październik12 - 0
- 2025, Wrzesień12 - 0
- 2025, Sierpień15 - 0
- 2025, Lipiec18 - 0
- 2025, Czerwiec16 - 0
- 2025, Maj13 - 0
- 2025, Kwiecień12 - 0
- 2025, Marzec10 - 0
- 2025, Luty2 - 0
- 2025, Styczeń3 - 0
- 2024, Grudzień4 - 0
- 2024, Listopad5 - 0
- 2024, Październik10 - 0
- 2024, Wrzesień10 - 0
- 2024, Sierpień11 - 0
- 2024, Lipiec16 - 0
- 2024, Czerwiec12 - 0
- 2024, Maj14 - 0
- 2024, Kwiecień13 - 0
- 2024, Marzec11 - 0
- 2024, Luty6 - 0
- 2024, Styczeń2 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad4 - 0
- 2023, Październik10 - 2
- 2023, Wrzesień15 - 11
- 2023, Sierpień13 - 4
- 2023, Lipiec15 - 0
- 2023, Czerwiec15 - 0
- 2023, Maj16 - 0
- 2023, Kwiecień10 - 0
- 2023, Marzec18 - 0
- 2023, Luty3 - 2
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Grudzień2 - 0
- 2022, Listopad4 - 0
- 2022, Październik10 - 0
- 2022, Wrzesień11 - 0
- 2022, Sierpień18 - 3
- 2022, Lipiec14 - 2
- 2022, Czerwiec14 - 5
- 2022, Maj14 - 2
- 2022, Kwiecień14 - 16
- 2022, Marzec10 - 8
- 2022, Luty6 - 0
- 2022, Styczeń4 - 0
- 2021, Grudzień3 - 0
- 2021, Listopad9 - 0
- 2021, Październik12 - 0
- 2021, Wrzesień13 - 0
- 2021, Sierpień13 - 0
- 2021, Lipiec16 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 0
- 2021, Maj16 - 0
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty2 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Grudzień3 - 0
- 2020, Listopad7 - 5
- 2020, Październik11 - 0
- 2020, Wrzesień14 - 0
- 2020, Sierpień12 - 0
- 2020, Lipiec16 - 0
- 2020, Czerwiec13 - 2
- 2020, Maj16 - 9
- 2020, Kwiecień16 - 10
- 2020, Marzec12 - 3
- 2020, Luty5 - 2
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień5 - 5
- 2019, Listopad8 - 5
- 2019, Październik13 - 2
- 2019, Wrzesień14 - 4
- 2019, Sierpień15 - 1
- 2019, Lipiec13 - 0
- 2019, Czerwiec20 - 5
- 2019, Maj14 - 0
- 2019, Kwiecień15 - 0
- 2019, Marzec11 - 0
- 2019, Luty6 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień4 - 5
- 2018, Listopad7 - 2
- 2018, Październik11 - 2
- 2018, Wrzesień13 - 0
- 2018, Sierpień16 - 5
- 2018, Lipiec18 - 0
- 2018, Czerwiec14 - 4
- 2018, Maj16 - 0
- 2018, Kwiecień14 - 0
- 2018, Marzec6 - 2
- 2018, Luty3 - 2
- 2018, Styczeń4 - 0
- 2017, Grudzień3 - 0
- 2017, Listopad1 - 0
- 2017, Wrzesień9 - 10
- 2017, Sierpień18 - 0
- 2017, Lipiec16 - 0
- 2017, Czerwiec14 - 2
- 2017, Maj13 - 3
- 2017, Kwiecień9 - 2
- 2017, Marzec10 - 2
- 2017, Luty4 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień5 - 0
- 2016, Listopad4 - 0
- 2016, Październik14 - 0
- 2016, Wrzesień13 - 0
- 2016, Sierpień18 - 1
- 2016, Lipiec18 - 2
- 2016, Czerwiec13 - 6
- 2016, Maj18 - 5
- 2016, Kwiecień12 - 2
- 2016, Marzec7 - 0
- 2016, Luty5 - 0
- 2016, Styczeń2 - 0
- 2015, Grudzień6 - 0
- 2015, Listopad5 - 0
- 2015, Październik12 - 0
- 2015, Wrzesień13 - 0
- 2015, Sierpień19 - 0
- 2015, Lipiec15 - 0
- 2015, Czerwiec16 - 2
- 2015, Maj14 - 0
- 2015, Kwiecień17 - 2
- 2015, Marzec9 - 4
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń5 - 6
- 2014, Grudzień5 - 0
- 2014, Listopad5 - 0
- 2014, Październik13 - 0
- 2014, Wrzesień9 - 0
- 2014, Sierpień18 - 0
- 2014, Lipiec12 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 0
- 2014, Maj16 - 0
- 2014, Kwiecień16 - 2
- 2014, Marzec8 - 0
- 2014, Luty5 - 3
- 2014, Styczeń6 - 4
- 2013, Grudzień4 - 0
- 2013, Listopad4 - 3
- 2013, Październik11 - 0
- 2013, Wrzesień11 - 2
- 2013, Sierpień11 - 6
- 2013, Lipiec14 - 10
- 2013, Czerwiec20 - 0
- 2013, Maj13 - 7
- 2013, Kwiecień12 - 2
- 2013, Marzec4 - 3
- 2013, Luty3 - 6
- 2012, Grudzień2 - 2
- 2012, Listopad4 - 2
- 2012, Październik10 - 7
- 2012, Wrzesień12 - 9
- 2012, Sierpień8 - 3
- 2012, Lipiec14 - 0
- 2012, Czerwiec19 - 0
- 2012, Maj14 - 0
- 2012, Kwiecień10 - 4
- 2012, Marzec10 - 0
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń2 - 5
- 2011, Grudzień3 - 0
- 2011, Listopad4 - 0
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień12 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec12 - 0
- 2011, Czerwiec14 - 0
- 2011, Maj14 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec6 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień5 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj11 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 0
- 2010, Marzec10 - 0
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Listopad11 - 0
- 2009, Październik4 - 0
- 2009, Wrzesień7 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- 2009, Lipiec7 - 0
- 2009, Czerwiec14 - 0
- 2009, Maj12 - 15
- 2009, Kwiecień13 - 13
- 2009, Marzec5 - 4
- 2009, Luty2 - 6
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Grudzień1 - 3
- 2008, Listopad12 - 7
- 2008, Październik5 - 8
- 2008, Wrzesień14 - 6
- 2008, Sierpień15 - 15
- 2008, Lipiec15 - 11
- 2008, Czerwiec17 - 24
- 2008, Maj18 - 34
- 2008, Kwiecień12 - 19
- 2008, Marzec10 - 19
- 2008, Luty5 - 6
- 2007, Grudzień1 - 4
- 2007, Październik8 - 0
- 2007, Wrzesień9 - 0
- 2007, Sierpień12 - 0
- 2007, Lipiec18 - 2
- 2007, Czerwiec11 - 0
- 2007, Maj15 - 0
- 2007, Kwiecień13 - 0
- 2007, Marzec8 - 0
- 2006, Wrzesień8 - 0
- 2006, Sierpień14 - 0
- 2006, Lipiec16 - 0
- 2006, Czerwiec13 - 0
- 2006, Maj15 - 2
- 2006, Kwiecień17 - 0
- 2006, Marzec4 - 0
- 2005, Wrzesień8 - 0
- 2005, Sierpień13 - 0
- 2005, Lipiec13 - 0
- 2005, Czerwiec13 - 0
- 2005, Maj13 - 0
- 2005, Kwiecień13 - 2
- 2005, Marzec7 - 0
- 2004, Wrzesień9 - 0
- 2004, Sierpień13 - 0
- 2004, Lipiec12 - 0
- 2004, Czerwiec11 - 0
- 2004, Maj14 - 0
- 2004, Kwiecień15 - 0
- 2004, Marzec5 - 0
- 2003, Październik1 - 0
- 2003, Wrzesień7 - 0
- 2003, Sierpień10 - 0
- 2003, Lipiec13 - 0
- 2003, Czerwiec12 - 0
- 2003, Maj14 - 0
- 2003, Kwiecień12 - 0
- 2003, Marzec2 - 0
- 2002, Październik1 - 0
- 2002, Wrzesień11 - 0
- 2002, Sierpień13 - 0
- 2002, Lipiec12 - 0
- 2002, Czerwiec10 - 0
- 2002, Maj13 - 0
- 2002, Kwiecień2 - 2
Październik, 2026
| Dystans całkowity: | 1068.50 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 44:45 |
| Średnia prędkość: | 23.88 km/h |
| Liczba aktywności: | 10 |
| Średnio na aktywność: | 106.85 km i 4h 28m |
| Więcej statystyk | |
- DST 72.10km
- Czas 03:17
- VAVG 21.96km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Ostatni dojazd do pracy. Świdnica
Wtorek, 27 października 2026 · dodano: 27.10.2026 | Komentarze 0
Powoli trzeba myśleć o hamowaniu
sezonu. Pierwszym jego objawem jest zakończenie dojazdów do pracy. Dziś był
ostatni. Teoretycznie mógłbym to robić dalej, ale po prostu nie chce mi się
jeździć dla kilkunastu kilometrów. Nie przesądzam do końca, bo rysuje się tu
pewna możliwość. Gdy np. będę miał popołudniówkę lub miejsce pracy w danym dniu
poza główną lokalizacją, to pojawi się szansa, o ile pogoda dopisze… Zobaczymy…
Dziś mój organizm jakoś dostosował
się do tych ostatków. Jechało mi się ciężko i mozolnie. Życia nie umilał zimny
i mocny wiatr.
Dzisiejsze trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/ganekofeso
- po pracy https://mapy.com/s/mobusavoma
- DST 134.80km
- Czas 05:37
- VAVG 24.00km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Spotkanie na dworcu. Wałbrzych-Oleśnica
Sobota, 24 października 2026 · dodano: 24.10.2026 | Komentarze 0
Fatalne prognozy na niedzielę
skłoniły mnie do dzisiejszej jazdy. Wczoraj też byłem na rowerze, a więc za
bardzo mi się nie chciało, ale nie było wyjścia. Jutro ma być deszcz i wiatr 12
m/s.
Wybrałem się do Oleśnicy, skąd do
domu powrót miał być już koleją.
Wyjechałem koło dziesiątej Wiało
niezgorzej, dosłownie urywało głowę. We wsi Bojanice zrobiłem mały postój, by
zakupić naturalny miód. U mnie miodziarzy jest wielu, ale ten z Bojanic robi
jedne z lepszych. Potem przez ponad 100 kilometrów dźwigałem ten słodki balast
w plecaku. Po godzinie jazdy wiatr zaczął słabnąć, aż prawie ucichł całkiem.
Jazda była całkiem milutka. Ubrany w
gruby strój nie odczuwałem zimna, nawet w pewnych momentach rozpinałem bluzę,
bo czułem nadmiar gorąca.
Odrę sforsowałem ciekawą konstrukcją
wodną: jazem między Kotowicami a Ratowicami. Już kiedyś tamtędy przejeżdżałem,
lecz dość dawno temu, chciałem zatem odnowić swoje wrażenia. Dojazd do jazu
odbywa się odcinkiem gruntowym. Dziś był nieco zawodniony, a więc jechało się
trudno i powoli. Na szczęście nie ubłociłem zanadto kolarzówki. Jaz był
otwarty, a ja po raz kolejny podziwiałem jego konstrukcję oraz widok na Odrę.
Jako ciekawostkę mogę rzec, że przejeżdżałem przez dwie miejscowości o nazwie
Mościsko. W Oleśnicy byłem po szesnastej, krótko przed odjazdem mego pociągu.
Zupełny szok przeżyłem w czasie
przesiadki we Wrocławiu. Oto na peronie spotkałem swoją żonę, która z pracy
wracała do domu w Obornikach Śl. Spotkanie było mocno symboliczne, bo w żaden sposób
nie umówione. Poza tym Wrocław Główny to wielka stacja, na której w jednym
momencie plączą się setki ludzi.
Dzisiejsza trasa:
https://mapy.com/s/julecutunu
- DST 82.40km
- Czas 03:39
- VAVG 22.58km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Skracanie. Dobromierz
Piątek, 23 października 2026 · dodano: 23.10.2026 | Komentarze 0
Do pracy pojechałem pół godziny
później niż normalnie, żeby móc kręcić przy wstającym słońcu, a nie w mroku.
Mam ruchomy czas pracy, a więc można było pokombinować. Zwolniłem się półtorej
godziny wcześniej, by móc do domu zajechać za dnia.
Trasa nieco mizerna, skrócona wersja
tego, co jeździłem miesiąc-dwa temu. Ale trzeba się cieszyć, że coś tam udało
się pokręcić. Dzień zimny, wietrzny, ale na szczęście suchy.
Dzisiejsze trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/ganekofeso
- po pracy https://mapy.com/s/jefuzupece
- DST 85.40km
- Czas 03:49
- VAVG 22.38km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Radość z małych rzeczy. Mezimesti
Wtorek, 20 października 2026 · dodano: 20.10.2026 | Komentarze 0
Do pracy miałem gdzie indziej niż
zwykle, no i na późniejszą godzinę. Mogłem się też wcześniej urwać z czego
skrzętnie skorzystałem.
Dzień był kiepski. Rano zimno, mgła,
zawilgłość, mokro na drogach po nocnym deszczu. Po południu zimno, wietrznie i
pochmurnie. Mimo tych złych warunków cieszyłem się z możliwości jazdy. Już
będzie ich coraz mniej, gdy będzie dzień roboczy. Jesień wypuszcza swe
chorobliwe opary.
Dzisiejsza trasa:
https://mapy.com/s/meguhosacu
- DST 106.20km
- Czas 04:16
- VAVG 24.89km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Od żony. Oborniki Śl.-Jaworzyna Śl.
Niedziela, 18 października 2026 · dodano: 18.10.2026 | Komentarze 0
Nieco zasiedziałem się u małżonki, zatem postanowiłem jechać w kierunku domu rowerem, a ostatni odcinek pokonać ewentualnie pociągiem. I tak też się stało. Dotarłem do Jaworzyny Śl., a z niej do domu bujnąłem się Kolejami Dolnośląskimi.
Dziś był piękny słoneczny dzień. Nawet niezbyt wiało.
Trasa:
https://mapy.com/s/nobecaloga
- DST 126.00km
- Czas 05:10
- VAVG 24.39km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Do żony. Wałbrzych-Oborniki Śl.
Piątek, 16 października 2026 · dodano: 16.10.2026 | Komentarze 0
Trasa nieco inna niż poprzednio. Mapkę wkleję później.
A więc trasa:
https://mapy.com/s/cedamosatu
- DST 84.60km
- Czas 03:35
- VAVG 23.61km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Po chorobie. Mościsko
Środa, 14 października 2026 · dodano: 14.10.2026 | Komentarze 0
Przeziębienie dopadło mnie
niespodziewanie, nie wiem, ani jak, ani gdzie, ani od kogo. Gorączka i
osłabienie nie pozwoliły na jazdy. Zwłaszcza w weekend kotłowało się we mnie,
bo pogoda była niezła, a ja musiałem zostać w domu. Wreszcie wczoraj poczułem
się nieco lepiej i dziś postanowiłem zacząć nadrabiać zaległości.
Rano do pracy jechałem przez zlane
ulice, bo w nocy padało. Zmoczone ubranie wyłożyłem na kaloryferze, by się
wysuszyło. Ubrałem się już prawie zimowo, ale ze względu na niepewny stan
zdrowia i panujące chłody, było to trafne rozwiązanie.
Po południu jechało mi się nawet
dobrze. Gdzieś tam jeszcze w ciele wylęgały się ogniska gorąca, ale nie czułem
osłabienia. Nawet srogi wiatr mnie nie zniechęcał. Trasę zaplanowałem z pewną
ostrożnością. Tak czy owak skończyła się era setek po pracy. Dzień coraz
krótszy, a ja nie przepadam za jazdą w ciemnościach, a więc i dystanse muszę
skracać. Cóż, takie życie.
Dzisiejsze trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/mukogojefu
- po pracy https://mapy.com/s/dukanozevu
- DST 111.80km
- Czas 04:48
- VAVG 23.29km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Wydłużona trasa. Lubawka
Środa, 7 października 2026 · dodano: 07.10.2026 | Komentarze 0
Podczas jazdy porannej licznik
wskazał cztery stopnie. Czapkę miałem, ale palce u rąk strasznie mi zmarzły, bo
wziąłem krótkie rękawiczki. Jazda była krótka, a więc można było wytrzymać.
W pracy udało mi się zwolnić o
trzynastej. Już nie czyniono mi z tym żadnych problemów. Ponoć dzisiaj był
ostatni dzień dobrej pogody, bo od jutra straszą kilkudniowym jej pogorszeniem.
Zobaczymy…
Po południu dzień obdarowywał
słońcem. Po kilku zimnych porankach drzewa gwałtownie pożółkły i sczerwieniały.
Na drogach zalegają liście, które kotłują się w mocniejszych podmuchach wiatru.
Trasa była trudna, ze sporą liczbą
podjazdów, które w sumie dały ponad 800 metrów przewyższeń. Forma coraz lepsza,
szkoda, że jakoś się do niej dobiłem dopiero na koniec sezonu. Zimą pewnie
oklapnę. Ale nie ma co rozpaczać, do zimy jeszcze daleko. Przejechałem ciekawy odcinek
między Kamienną Górą a Lubawką, przez Przedwojów. Drogę tę ostatnio
przemierzałem może 15 lat temu. Jadąc na jej sinusoidzie mogłem przypatrywać
się położonej nieopodal ekspresówce S3. Bardzo ładnie prezentuje się na
wysokich estakadach.
Już koło Wałbrzycha zmieniłem
zaplanowaną trasę. Zwykle tego nie robię, bo nie lubię, ale tym razem skusiłem
się. Zamiast pokręcić do domu przez wałbrzyską dzielnicę Gaj, odbiłem na prawo
ku Głuszycy. Dodałem sobie 10 kilometrów, ale wszystko było pod kontrolą. Do
domu dotarłem za dnia.
Dzisiejsze trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/mukogojefu
- po pracy https://mapy.com/s/kezumajava
- DST 132.70km
- Czas 05:27
- VAVG 24.35km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
W nowym stroju. Kąty Wrocławskie
Niedziela, 4 października 2026 · dodano: 04.10.2026 | Komentarze 0
Strój pszczelarski kupiłem jakiś czas
temu i do tej pory jeszcze go nie wypróbowałem. Jest to wdzianko letnie, ale
postanowiłem dziś go założyć, bo jest wyjątkowej urody. Tonacje barw przechodzą
od pomarańczy do żółci (jak kolor miodu), na wzór składają się sześciokąty –
jakby komórki w ulu, a na przodzie i z tyłu widnieje wielka czarna pszczoła.
Aby nie przemarznąć, pod spód włożyłem coś z długim rękawem i takimiż
nogawkami.
Na początku jak w każdą pierwszą
niedzielę miesiąca zahaczyłem o świdnicką giełdę staroci. Nabyłem pięć monet
20-fenigowych z lat 1887-1890. Niby tylko miedzionikiel, ale są niezwykłej
prezencji... Mój ubiór się wszystkim bardzo się podobał, zarówno na giełdzie,
jak i później, kiedy dwa razy stanąłem pod sklepami, by zakupić Heinekena bez
procentów.
Dzień niby słoneczny, ale chłodnawy,
wiaterek umiarkowany, trasa raczej bez szaleństw w pionie. Można było zatem
pociskać.
Dzisiejsza trasa:
https://mapy.com/s/lejaholotu
- DST 132.50km
- Czas 05:07
- VAVG 25.90km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Dobrze wykorzystany dzień urlopu. Wałbrzych-Rudna
Piątek, 2 października 2026 · dodano: 02.10.2026 | Komentarze 0
Miałem dziś iść do pracy i wcześniej
się zwolnić, by sobie kapkę pojeździć. Niestety mój kierownik jest na urlopie,
a osoba, która go zastępuje, nie czuje rowerowego bluesa i kazała mi pracować
do oporu. No ale wszystkich można przechytrzyć i po prostu wziąłem sobie cały
dzień wolny. Tego mi zabronić nie dało rady. Urlopu mam jeszcze sporo, a więc
należy korzystać z niego póki dobra pogoda.
Rano jednak nie chciało mi się
wyruszać na trasę, bo chwilowe lenistwo we mnie się zalęgło. Przezwyciężyłem je
wszakże i o dziewiątej byłem już na kołach. Przyjemność jazdy szybko wypełniła
me wnętrze. Cieszyłem się ruchem, słońcem, dobrym stanem organizmu.
Jako cel jazdy wyznaczyłem sobie wieś
Rynarcice w powiecie lubińskim. Jest to dla mnie dziewicza miejscowość, czyli w
mojej nomenklaturze taka, do której jeszcze nigdy na rowerze nie dotarłem.
Jechało mi się szybko, podziwiałem widoki złotej jesieni, wdychałem ciepłe
powietrze, łapałem babie lato, które rzuciło się na mnie w wielkiej obfitości.
Gdy dotarłem do Rynarcic licznik
wskazywał około 120 kilometrów. Tu miałem dotrzeć do stacji i koleją wrócić do
domu. Godzina była jeszcze młoda, do pociągu daleko, a zatem postanowiłem
zrobić parę dodatkowych kilometrów i dojechać do Rudnej. W miasteczku
zbudowanym na miedzi stawiłem się duży kwadrans przed moim składem. Moja podróż
powrotna stanęła pod znakiem podziwu dla Kolei Dolnośląskich. Rzadko tak można
powiedzieć, ale tym razem się należy. Miałem mieć dwie przesiadki, w Legnicy i
Jaworzynie Śląskiej. W tej pierwszej według rozkładu czekała mnie półtoragodzinna
przerwa. Ale jakimś cudem mój drugi pociąg stał jeszcze na peronie, choć miał
odjechać trzy minuty przed moim dotarciem do Legnicy. W Jaworzynie zdarzyła się
podobna historia, a więc w domu byłem prawie dwie godziny wcześniej niż
zakładał mój plan jazdy.
W czasie jazdy nic nie zjadłem ,a
więc w domu łapczywie rzuciłem się na pokarm. Mój licznik wskazał jak dla mnie
wysoką średnią prędkość. Było to efektem dobrej kondycji i lekko sprzyjającego wiatru.
Dzisiejsza trasa:
https://mapy.com/s/cabodazeco