Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 322880.90 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.58 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2026

Dystans całkowity:2004.80 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:105:20
Średnia prędkość:19.03 km/h
Liczba aktywności:19
Średnio na aktywność:105.52 km i 5h 32m
Więcej statystyk

Dociskanie. Sobótka

Wtorek, 30 czerwca 2026 · dodano: 30.06.2026 | Komentarze 0

W pełni sezonu według mojego punktu widzenia, dobry rowerowy miesiąc to taki, w którym przejechało się 2 tysiące kilometrów. Ostatnio zdarza mi się to coraz rzadziej. A więc w czerwcu docisnąłem i dwa tysiączki wpadły.
Dzień był upalny. Na nieboskłonie pojawiały się także burzowe chmury, ale nawałnic żadnych nie było. Oczywiście dzisiejsza ciepłota nijak się miała do tej z niedzieli i także z soboty. Skromne 30 stopni…
Dzisiejsze trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/mopofucuho
- po pracy https://mapy.com/s/bahukosoko




Upalna dwudniówka. Dzień 2. Pępowo-Wrocław

Niedziela, 28 czerwca 2026 · dodano: 28.06.2026 | Komentarze 0

Wczorajsza jazda jednak mi dopiekła. I to dosłownie. Dziś wcale nie miałem ochoty na jazdę. No ale trzeba było wracać. Już w planach miałem zamiar nie dojeżdżać do domu, tylko skończyć wcześniej. W końcu dotarłem do Wrocławia, prawie tak daleko jak chciałem.
Wyjechałem przed dziewiątą. Już termometr wskazywał 35 stopni. Duchota była potworna. Po 20 kilometrach zaległem w cieniu i nosiłem się z zamiarem zakończenia tej męki. No ale jakoś wolno pokręciłem. Koło południa termometr pokazał ponad 45 stopni. Odczyt ten ponownie nadwątlił moje morale. Toczyłem się jak walec drogowy. Już wiedziałem, co "czują" kurczaki obracane na rożnie. Za Żmigrodem stanąłem na stacji benzynowej i wypiłem kawę. To mnie ożywiło. I jakoś dotarłem do tego Wrocławia. Wypiłem znowu wiele lirów płynów, a oddałem tyle co nic. Wszystko parowało przez skórę. Przed Wrocławiem udało mi się nawet zaliczyć dwie dziewicze miejscowości, Wilkostów i Wilkszyn.
Trasy (wczorajsza i dzisiejsza):
https://mapy.com/s/gepafabure
https://mapy.com/s/bahorejase




Upalna dwudniówka. Dzień 1. Wałbrzych-Pępowo

Sobota, 27 czerwca 2026 · dodano: 27.06.2026 | Komentarze 0

Upał, który nawet mnie zmulił. Termometr w liczniku wskazał 41 stopni. Wypiłem chyba ze 20 litrów płynów. Zaliczyłem kilka dziewiczych miejscowości.
Trasa po powrocie, jutro.




Przedsmak upałów. Udanin

Czwartek, 25 czerwca 2026 · dodano: 25.06.2026 | Komentarze 0

Rano było jeszcze dość rześko, ale po pracy zrobiło się gorąco. Termometr w liczniku pokazywał 35 stopni. Akurat dla mnie to całkiem przyjemne warunki. Trzeba tylko dużo pić. I tak też czyniłem zwilżając często gardło piwem bezalkoholowym. Ono najbardziej mnie nawodnia. Wsłuchiwałem się w pykanie nowych szprych w tylnym kole, które układały się na obręczy.
Popołudniowa jazda przyniosła mi wrażenie, że brnę pod wiatr. Jechałem wolno i z trudem. Gdy dojechałem do punktu, w którym miałem zawrócić i zmienić kierunek, podmuchy jakby nie ustępowały. Zbadałem rower i okazało się, że przekoszone tylne koło tarło o klocki. Wyrównałem je i od tej pory poczułem przyjemność pokonywanych kilometrów.
W weekend ma być 40 stopni. Czas zatem na jakąś dwudniówkę…

Dzisiejsze trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/mopofucuho
- po pracy https://mapy.com/s/hehofabubu




Zaliczenie dziewicy. Komarno

Wtorek, 23 czerwca 2026 · dodano: 23.06.2026 | Komentarze 0

Dziewicą nazywam miejscowość, do której dotychczas nie dotarłem na rowerze. Nie jest ich już w województwie dolnośląskim zbyt wiele, a więc tym bardziej warto o tym wspomnieć.
Dzisiejszą dziewicą była wieś Komarno, położono mocno na uboczu. Do boju wziąłem Zdechlaka, bowiem szosówka przechodzi kolejną reanimację. Tym razem wymieniam wszystkie szprychy w tylnym kole.
Jazda obfitowała w podjazdy…
Dzisiejsze trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/mopofucuho
- po pracy https://mapy.com/s/nazejemuve




W Polsce też upały. Niemcza

Niedziela, 21 czerwca 2026 · dodano: 21.06.2026 | Komentarze 0

Po cypryjskich upałach w Polsce też dziś było gorąco. Wczoraj przeszły nawałnice i drogi w wielu miejscach były zapiaszczone, pokryte gałęziami, opadłymi liśćmi i kamieniami. Spotkałem też powalone drzewa. Na Cyprze popękały mi buty rowerowe, a więc dziś pojechałem w nowych spd-kach. Są całkiem ładne, czarne z żółtymi wypustkami. Można w nich normalnie chodzić, a to duża zaleta. Trochę mnie uwierały, ale liczę, że się rozbędą.
Na wyjeździe z Wałbrzycha znowu spotkałem swego dawnego towarzysza rowerowych wyjazdów, Mirasa. Pogawędziliśmy chwilę.
Dzisiejsza trasa:

https://mapy.com/s/celefetocu




Wreszcie na Cypr. Dzień 10. Polis-Achelia

Środa, 17 czerwca 2026 · dodano: 21.06.2026 | Komentarze 0

Jazda cypryjska zakończona!




Wreszcie na Cypr. Dzień 9. Kato Pyrgos-Polis

Wtorek, 16 czerwca 2026 · dodano: 21.06.2026 | Komentarze 0




Wreszcie na Cypr. Dzień 8. Kyperounta-Olimbus 1952 mnpm-Kato Pyrgos

Poniedziałek, 15 czerwca 2026 · dodano: 21.06.2026 | Komentarze 0

Olimbos w pocie czoła zdobyty.




Wreszcie na Cypr. Dzień 7. Latsia-Kyperounta

Niedziela, 14 czerwca 2026 · dodano: 21.06.2026 | Komentarze 0

Ciężka orka w górach Troodos.