Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 319308.90 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.61 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

Cichy Dniestr. Dzień 7. Lipcani-Stanca-Riscani

Czwartek, 10 lipca 2025 · dodano: 10.07.2025 | Komentarze 0

Pożegnanie z Dniestrem, przywitanie Prutu. Jazda generalnie po stronie rumuńskiej, by na ostatnie 40 km wbić się w srogie mołdawskiej interwały. Znacznie chłodniej. 




Cichy Dniestr. Dzień 6. Kamieniec Podolski-Lipcani

Środa, 9 lipca 2025 · dodano: 09.07.2025 | Komentarze 0

Dziś trasa łatwiejsza. Rano zwiedzanie twierdzy kamienieckiej. Ostatnie spojrzenie na Dniestr przed Chocimiem. Trzygodzinne przeczekanie nawałnicę w Mamałydze. Powrót do Mołdawii.




Cichy Dniestr. Dzień 5. Kuryłowce Murowane-Kamieniec Podolski

Wtorek, 8 lipca 2025 · dodano: 08.07.2025 | Komentarze 0

Apogeum interwałów i skwaru. Jechało się ciężko. Jutro ma padać deszcz...




Cichy Dniestr. Dzień 4. Soroca-Kuryłowce Murowane

Poniedziałek, 7 lipca 2025 · dodano: 07.07.2025 | Komentarze 0

Ciąg dalszy skwaru i interwałów. Forma lepsza.




Cichy Dniestr. Dzień 3. Rezina-Soroca

Niedziela, 6 lipca 2025 · dodano: 06.07.2025 | Komentarze 0

Bardzo ciężki dzień. Skwar, niespodziewane potężne interwały, szutry oraz lekki kryzys formy. Na razie jazda zgodna z planem, ale co będzie dalej... 




Cichy Dniestr. Dzień 2. Tyraspol-Rezina

Sobota, 5 lipca 2025 · dodano: 05.07.2025 | Komentarze 0

Jazda przez Naddniestrze. Ciepło, ale nie upalnie. Pod średni wiatr. 




Cichy Dniestr. Dzień 1. Kiszyniów-Tyraspol

Piątek, 4 lipca 2025 · dodano: 04.07.2025 | Komentarze 0

Start na lotnisku w Kiszyniowie, meta w stolicy Naddniestrza. Jazda z kolegą Darkiem. Trasy po powrocie. 




Przedsmak upałów. Niemcza

Środa, 2 lipca 2025 · dodano: 02.07.2025 | Komentarze 0

Wreszcie dłuższy urlop. Dziś jazda po okolicy, jutro pakowanie się, a pojutrze wylot na południe Europy. Sezon się rozkręca.
Na południu będą upały, ale i u nas dziś przygrzało. Mój termometr w liczniku pokazywał 35-39 stopni. Jechało się dobrze, bo lubię takie temperatury. Tylko trzeba dużo pić. Dziś pieniądze wziąłem, a więc nie było z tym problemu.

Dzisiejsza trasa:
https://mapy.com/s/lelazasupa




Gościnne występy. Sierzchów-Ujazd

Niedziela, 29 czerwca 2025 · dodano: 29.06.2025 | Komentarze 0

Korzystając z wyjazdu do siostry, zrobiłem małą trasę na pograniczu mazowieckiego i łódzkiego. Było ciepło i mocno pod wiatr, ale jakoś się jechało.
Trasa:
https://mapy.com/s/lasukafuku 




Na kranówie. Jawor

Czwartek, 26 czerwca 2025 · dodano: 26.06.2025 | Komentarze 0

Po Skandynawii znowu Polska…
Rano wreszcie było ciepło. Praca jakoś zleciała i w końcu byłem na popołudniowej jeździe. Zrobił się upał. Pod pierwszym sklepem, w którym chciałem uzupełnić zapasy picia, zorientowałem się, że nie wziąłem ani pieniędzy, ani karty. Gdybym odkrył to w pracy, pożyczyłbym pieniądze od kolegów. Tak stanąłem z wizją jazdy o suchym pysku. W sklepie poprosiłem, by do bidonu pani ekspedientka nalała mi kranówy. Zgodziła się i z litrowym zapasem wyruszyłem dalej. Skwar dawał się we znaki. Płyn szybko przemieścił się do mojego żołądka. W drugim sklepie pani już nie była tak łaskawa. Rzekła, że ma kolejkę i nie ma czasu. W kolejnym już było lepiej. Młody chłopak wlał wody po brzegi. Piłem tę wodę, ale jestem przyzwyczajony do soku pomarańczowego lub czegoś gazowanego. Zwykła woda tylko na chwilę gasiła pragnienie, po minucie podniebienie, język oraz wargi robiły się suche jak wiór.
No ale jakoś dojechałem. W domu od razu wydurdałem prawie całą butlę soku z pomarańczy. Wyjęty z lodówki był błogo zimny.
Trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/fagoneruho
- po pracy https://mapy.com/s/hakalufaco