Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Sierpień11 - 0
- 2026, Lipiec17 - 0
- 2026, Czerwiec19 - 0
- 2026, Maj14 - 0
- 2026, Kwiecień12 - 2
- 2026, Marzec10 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Grudzień2 - 0
- 2025, Listopad4 - 0
- 2025, Październik12 - 0
- 2025, Wrzesień12 - 0
- 2025, Sierpień15 - 0
- 2025, Lipiec18 - 0
- 2025, Czerwiec16 - 0
- 2025, Maj13 - 0
- 2025, Kwiecień12 - 0
- 2025, Marzec10 - 0
- 2025, Luty2 - 0
- 2025, Styczeń3 - 0
- 2024, Grudzień4 - 0
- 2024, Listopad5 - 0
- 2024, Październik10 - 0
- 2024, Wrzesień10 - 0
- 2024, Sierpień11 - 0
- 2024, Lipiec16 - 0
- 2024, Czerwiec12 - 0
- 2024, Maj14 - 0
- 2024, Kwiecień13 - 0
- 2024, Marzec11 - 0
- 2024, Luty6 - 0
- 2024, Styczeń2 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad4 - 0
- 2023, Październik10 - 2
- 2023, Wrzesień15 - 11
- 2023, Sierpień13 - 4
- 2023, Lipiec15 - 0
- 2023, Czerwiec15 - 0
- 2023, Maj16 - 0
- 2023, Kwiecień10 - 0
- 2023, Marzec18 - 0
- 2023, Luty3 - 2
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Grudzień2 - 0
- 2022, Listopad4 - 0
- 2022, Październik10 - 0
- 2022, Wrzesień11 - 0
- 2022, Sierpień18 - 3
- 2022, Lipiec14 - 2
- 2022, Czerwiec14 - 5
- 2022, Maj14 - 2
- 2022, Kwiecień14 - 16
- 2022, Marzec10 - 8
- 2022, Luty6 - 0
- 2022, Styczeń4 - 0
- 2021, Grudzień3 - 0
- 2021, Listopad9 - 0
- 2021, Październik12 - 0
- 2021, Wrzesień13 - 0
- 2021, Sierpień13 - 0
- 2021, Lipiec16 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 0
- 2021, Maj16 - 0
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty2 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Grudzień3 - 0
- 2020, Listopad7 - 5
- 2020, Październik11 - 0
- 2020, Wrzesień14 - 0
- 2020, Sierpień12 - 0
- 2020, Lipiec16 - 0
- 2020, Czerwiec13 - 2
- 2020, Maj16 - 9
- 2020, Kwiecień16 - 10
- 2020, Marzec12 - 3
- 2020, Luty5 - 2
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień5 - 5
- 2019, Listopad8 - 5
- 2019, Październik13 - 2
- 2019, Wrzesień14 - 4
- 2019, Sierpień15 - 1
- 2019, Lipiec13 - 0
- 2019, Czerwiec20 - 5
- 2019, Maj14 - 0
- 2019, Kwiecień15 - 0
- 2019, Marzec11 - 0
- 2019, Luty6 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień4 - 5
- 2018, Listopad7 - 2
- 2018, Październik11 - 2
- 2018, Wrzesień13 - 0
- 2018, Sierpień16 - 5
- 2018, Lipiec18 - 0
- 2018, Czerwiec14 - 4
- 2018, Maj16 - 0
- 2018, Kwiecień14 - 0
- 2018, Marzec6 - 2
- 2018, Luty3 - 2
- 2018, Styczeń4 - 0
- 2017, Grudzień3 - 0
- 2017, Listopad1 - 0
- 2017, Wrzesień9 - 10
- 2017, Sierpień18 - 0
- 2017, Lipiec16 - 0
- 2017, Czerwiec14 - 2
- 2017, Maj13 - 3
- 2017, Kwiecień9 - 2
- 2017, Marzec10 - 2
- 2017, Luty4 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień5 - 0
- 2016, Listopad4 - 0
- 2016, Październik14 - 0
- 2016, Wrzesień13 - 0
- 2016, Sierpień18 - 1
- 2016, Lipiec18 - 2
- 2016, Czerwiec13 - 6
- 2016, Maj18 - 5
- 2016, Kwiecień12 - 2
- 2016, Marzec7 - 0
- 2016, Luty5 - 0
- 2016, Styczeń2 - 0
- 2015, Grudzień6 - 0
- 2015, Listopad5 - 0
- 2015, Październik12 - 0
- 2015, Wrzesień13 - 0
- 2015, Sierpień19 - 0
- 2015, Lipiec15 - 0
- 2015, Czerwiec16 - 2
- 2015, Maj14 - 0
- 2015, Kwiecień17 - 2
- 2015, Marzec9 - 4
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń5 - 6
- 2014, Grudzień5 - 0
- 2014, Listopad5 - 0
- 2014, Październik13 - 0
- 2014, Wrzesień9 - 0
- 2014, Sierpień18 - 0
- 2014, Lipiec12 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 0
- 2014, Maj16 - 0
- 2014, Kwiecień16 - 2
- 2014, Marzec8 - 0
- 2014, Luty5 - 3
- 2014, Styczeń6 - 4
- 2013, Grudzień4 - 0
- 2013, Listopad4 - 3
- 2013, Październik11 - 0
- 2013, Wrzesień11 - 2
- 2013, Sierpień11 - 6
- 2013, Lipiec14 - 10
- 2013, Czerwiec20 - 0
- 2013, Maj13 - 7
- 2013, Kwiecień12 - 2
- 2013, Marzec4 - 3
- 2013, Luty3 - 6
- 2012, Grudzień2 - 2
- 2012, Listopad4 - 2
- 2012, Październik10 - 7
- 2012, Wrzesień12 - 9
- 2012, Sierpień8 - 3
- 2012, Lipiec14 - 0
- 2012, Czerwiec19 - 0
- 2012, Maj14 - 0
- 2012, Kwiecień10 - 4
- 2012, Marzec10 - 0
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń2 - 5
- 2011, Grudzień3 - 0
- 2011, Listopad4 - 0
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień12 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec12 - 0
- 2011, Czerwiec14 - 0
- 2011, Maj14 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec6 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień5 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj11 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 0
- 2010, Marzec10 - 0
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Listopad11 - 0
- 2009, Październik4 - 0
- 2009, Wrzesień7 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- 2009, Lipiec7 - 0
- 2009, Czerwiec14 - 0
- 2009, Maj12 - 15
- 2009, Kwiecień13 - 13
- 2009, Marzec5 - 4
- 2009, Luty2 - 6
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Grudzień1 - 3
- 2008, Listopad12 - 7
- 2008, Październik5 - 8
- 2008, Wrzesień14 - 6
- 2008, Sierpień15 - 15
- 2008, Lipiec15 - 11
- 2008, Czerwiec17 - 24
- 2008, Maj18 - 34
- 2008, Kwiecień12 - 19
- 2008, Marzec10 - 19
- 2008, Luty5 - 6
- 2007, Grudzień1 - 4
- 2007, Październik8 - 0
- 2007, Wrzesień9 - 0
- 2007, Sierpień12 - 0
- 2007, Lipiec18 - 2
- 2007, Czerwiec11 - 0
- 2007, Maj15 - 0
- 2007, Kwiecień13 - 0
- 2007, Marzec8 - 0
- 2006, Wrzesień8 - 0
- 2006, Sierpień14 - 0
- 2006, Lipiec16 - 0
- 2006, Czerwiec13 - 0
- 2006, Maj15 - 2
- 2006, Kwiecień17 - 0
- 2006, Marzec4 - 0
- 2005, Wrzesień8 - 0
- 2005, Sierpień13 - 0
- 2005, Lipiec13 - 0
- 2005, Czerwiec13 - 0
- 2005, Maj13 - 0
- 2005, Kwiecień13 - 2
- 2005, Marzec7 - 0
- 2004, Wrzesień9 - 0
- 2004, Sierpień13 - 0
- 2004, Lipiec12 - 0
- 2004, Czerwiec11 - 0
- 2004, Maj14 - 0
- 2004, Kwiecień15 - 0
- 2004, Marzec5 - 0
- 2003, Październik1 - 0
- 2003, Wrzesień7 - 0
- 2003, Sierpień10 - 0
- 2003, Lipiec13 - 0
- 2003, Czerwiec12 - 0
- 2003, Maj14 - 0
- 2003, Kwiecień12 - 0
- 2003, Marzec2 - 0
- 2002, Październik1 - 0
- 2002, Wrzesień11 - 0
- 2002, Sierpień13 - 0
- 2002, Lipiec12 - 0
- 2002, Czerwiec10 - 0
- 2002, Maj13 - 0
- 2002, Kwiecień2 - 2
- DST 108.50km
- Czas 04:49
- VAVG 22.53km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Pląsy po okolicy. Niemcza
Sobota, 28 listopada 2015 · dodano: 28.11.2015 | Komentarze 0
Charakterystycznym elementem dzisiejszej jazdy było ostre
słońce na połowie trasy kłujące w oczy oraz mocny wiatr, który jakoś cały czas
przeszkadzał. Temperatura w okolicach 2-3 stopni nie stanowiła problemu, bowiem
ubrałem się solidnie. Forma raczej kiepściutka. Jeżdżąc raz na tydzień ucieka
jak powietrze z przebitego balonu. Pierwszy raz jechałem nową ścieżką rowerową
między Pieszycami a Bielawą. Jest szeroka i asfaltowa, szkoda tylko, że kończy
się kilometr przed Bielawą. Zaliczyłem dwie „dziewicze” miejscowości w powiecie
dzierżoniowskim: Gumin (oficjalnie część miasta Niemcza) oraz Chwalęcin („ślepa”
wioska ok. 2 km od krajowej Ósemki).
Dzisiejsza trasa:
Świdnica-Bojanice-Pieszyce-Bielawa-Owiesno-Piława Górna-Przerzeczyn Zdrój-Gumin-Niemcza-Chwalęcin-Sienice-Łagiewniki-Oleszna-Jaźwina-Wiry-Marcinowice-Wilków-Jagodnik-Świdnica.
- DST 119.80km
- Czas 05:25
- VAVG 22.12km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Przebłyski słońca. Świdnica-Gorzanów
Sobota, 21 listopada 2015 · dodano: 21.11.2015 | Komentarze 0
Cały tydzień lało. Zimny deszcz w
drugiej połowie listopada nie jest czymś miłym. Wczoraj z uwagą analizowałem
prognozy. Od godzin porannych na większości stron synoptycznych zapowiadano
słoneczne okienko. Wstałem przed siódmą. Obraz za oknem był niestety ponury.
Gdy już rozważałem ponowne zanurkowanie w pościeli, wyjrzałem ponownie. Sine
chmury pękały, przez szczeliny pokazywał się błękit. Zatem jazda! Plan trasy
miałem już opracowany. Postanowiłem jechać na południe, zachodni wiatr mając po
prawej stronie. Podmuchy były jednak mizerne i nie wpływały na jazdę. Nie
padało, ale mimo to do 60 km jechałem mokrymi drogami. W nocy mocno lało. Wilgoć
pryskała spod kół, lecz na szczęście nie przemokłem. Słońce i delikatny zefirek
suszyły asfalt.
Trasa była dość urozmaicona. Było
sporo podjazdów, w tym nawet całkiem wymagające. Celem mojej jazdy była wioska
Gorzanów, położona między Kłodzkiem a Bystrzycą Kłodzką, ale nie na głównej,
lecz na bocznej drodze. W Gorzanowie bieg rozpoczynają pociągi. Chyba
remontowany jest odcinek z Bystrzycy i wcześniej z Międzylesia, bo to dosyć
niesłychane, by w takiej małej miejscowości była stacja początkowa.
Jechałem przez Wałbrzych, do
którego dotarłem od strony Pogorzały, potem przemierzyłem 20 kilometrowy czeski
odcinek między Starostinem a Otovicami. Trasę wyznaczyłem w ten sposób, by
zaliczyć cztery „dziewicze” miejscowości na terenie powiatu kłodzkiego.
Pierwszą z nich była wioska Bieganów. Trzykilometrowy podjazd jest tam
nadzwyczaj krzepki. Zaliczyłem Bieganów i wróciłem do głównej drogi. Podobnie
potem uczyniłem z dwiema innymi „dziewicami”: Mikowicami i Topolicami. Tylko do
Roszyc (ostatniej „dziewicy”) nie wiodła ślepa droga.
Na stacji w Gorzanowie
zameldowałem się na 40 minut przed swoim pociągiem, który punktualnie o 14:53
wyruszył do Kłodzka. Drugi pociąg zawiózł mnie już prosto do Świdnicy.
- DST 115.10km
- Czas 05:24
- VAVG 21.31km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Chuchanie Abigail. Jawor
Sobota, 14 listopada 2015 · dodano: 14.11.2015 | Komentarze 0
Od ostatniej jazdy, kiedy skropił mnie listopadowy deszczyk, nieco pobolewało mnie gardło. Dziś nawet chciałem odpuścić sobie rower. Ale gdy za oknem zobaczyłem piękny błękit i słoneczne promienie, jednak zmieniłem zdanie. Wyjechałem przed dziesiątą, a moim celem było dotarcie do Jawora, przy czym pokierowałem się ku temu ładnemu miastu dość obszernym łukiem. Wczoraj wieczorem uważnie przestudiowałem mapę okolic Wądroża Wielkiego, pomyślałem sobie, że warto w końcu zaliczyć kilka "dziewiczych" wiosek w tej gminie. By dotrzeć do dwóch z nich poświęciłem się nawet i swoją szosówką brnąłem przez szutry. Sześciokilometrowy terenowy odcinek był nad wyraz nieprzyjemny. Dzięki tej ofierze do swoich zdobyczy dopisałem i Dobrzany, i Augustów. Ciekawe to wioski (?). Pierwszej z nich w ogóle nie ma, zostało tylko miejsce przy polnej drodze, bowiem dawno temu się wyludniła. Z kolei Augustów składa się z dwóch domów. No ale figurują w oficjalnych wykazach gminy Wądroże Wielkie. Jedno jest pewne, więcej t drogą już nie pojadę. Szutrówka była na szczęście sucha. W nocy padało mocno, ale drogi do rana zdążyły już przeschnąć. Wysuszyło je słoneczko i piekielne podmuchy wiatru. Pewnie u mnie nie była to Abigail w pełnej krasie, która ponoć poniewierała północną część kraju, ale wiatr tak czy owak chciał urwać głowę. Trzecią moją dzisiejszą "dziewicą" było Wądroże Małe. Dotarłem do niej błogosławionym przeze mnie asfaltem. Do Świdnicy wróciłem przez Roztokę, Świebodzice, Komorów i Witoszów Dolny.
- DST 111.60km
- Czas 04:54
- VAVG 22.78km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Święto Niepodległości w deszczu. Kamienna Góra
Środa, 11 listopada 2015 · dodano: 11.11.2015 | Komentarze 0
Na trzech stronach www sprawdziłem prognozę na dziś. Na wszystkich wieszczono chmury, ale bez opadów. Nie mieli racji. Padało. Deszcz jednak nie był dziś taki straszny. Z jednej strony nie był ulewny, a z drugiej było zadziwiająco ciepło. Nie mniej jednak do domu przyjechałem cały przemoczony. Główną tego przyczyną nie były same opady, lecz wilgoć pryskająca spod kół. Mam nadzieję, że nie przypłacę tego jakimś przeziębieniem.
Trasa dzisiejsza, choć raczej nie górzysta, była jednak mocno pofałdowana. Wiodła pogórzami sudeckich masywów. Podjazdy były krótkie, ale czasem dość ostre. Płaskości było tyle, co kot napłakał. Forma już zniżkuje, a więc nieco się namachałem. Ale jestem zadowolony.
Przebieg trasy: Świdnica-Witoszów Dolny-Milikowice-Świebodzice-Cieszów-Stare Bogaczowice-Jaczków-Kamienna Góra-Kochanów-Grzędy-Czarny Bór-Boguszów-Gorce-Wałbrzych-Lubachów-Bojanice-Opoczka-Świdnica.
- DST 154.60km
- Czas 05:47
- VAVG 26.73km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Ciepły listopad. Świdnica-Kluczbork. Wkuperwind
Niedziela, 8 listopada 2015 · dodano: 08.11.2015 | Komentarze 0
Przyjemna jazda z wiatrem w plecy. Wreszcie coś miłego! Trasa: Świdnica-Wiry-Przełęcz Tąpadła-Będkowice-Jordanów Śl.-Borów-Nowojowice-Pełczyce-Oława-Bystrzyca-Dobrzyń-Lubsza-Śmiechowice-Karłowice-Pokój-Paryż(!)-Bogacica-Kluczbork.
Powrót do domu pociągiem. Przed chwilą...
- DST 145.70km
- Czas 06:16
- VAVG 23.25km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
We mgle i w słońcu. Świdnica-Bojanowo
Sobota, 31 października 2015 · dodano: 31.10.2015 | Komentarze 0
Dziwna była ta dzisiejsza jazda. Najpierw 60 kilometrów w
gęstej mgle, z widocznością może 50-100 m, potem ponad 85 km w słońcu. Granica
między mgłą a słońcem wyniosła może z 10 minut. W środzie Śl. jeszcze był tęgi
opar, a za 2-3 kilometry już pełna przejrzystość i złota jesień. Na tych pierwszych
60 km namęczyłem się nieco, bo wilgoć oblepiła moje okulary i musiałem jechać
bez nich. Z moją krótkowzrocznością nie było to łatwe. Poza tym miałem jechać z
wiatrem, tak przynajmniej wieściły wszystkie prognozy, a na większości trasy
zmagałem się z nim.
Trasa:
Świdnica-Imbramowice-Bogdanów-Kostomłoty-Ciechów-Środa
Śl.-Malczyce-Lubiąż-Wołów-Smogorzew Wielki-Wąsosz-Czechnów-Bojanowo.
Do domu przed chwilą wróciłem pociągiem.
- DST 125.60km
- Czas 05:18
- VAVG 23.70km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Rekord roczny! Przełęcz Woliborska ("franca")
Piątek, 30 października 2015 · dodano: 30.10.2015 | Komentarze 0
Dopiero dziś udało mi się wybrać na rower. Czas zimowy mi
nie sprzyja. Powoli trzeba myśleć o wygaszaniu sezonu. Oczywiście jeździć będę,
gdy pozwoli na to przejezdność dróg. Duży śnieg zniweczy moją rowerową aktywność.
No ale liczę na to, że zima będzie łagodna i śniegu będzie niezbyt wiele. Mnie
wystarczy jeśli nie będzie go na nizinach na północ od Świdnicy. No ale
zobaczymy…
Przeanalizowałem swoje tegoroczne kierunki i doszedłem do
wniosku, że stosunkowo mało jeździłem w Górach Sowich. Zaledwie kilkanaście
jazd. Tam wszakże lubię błąkać się najbardziej. Zatem dziś postanowiłem
nadrobić te zaległości. Wybór padł na Przełęcz Woliborską. Spotkałem się z
nazwą tego podjazdu używaną wśród miejscowych rowerzystów: „franca”. Dziś jakoś
ta nazwa była zgodna z moimi odczuciami. Podjazd od Jodłownika jest całkiem
krzepki, szczególnym mozołem jest jazda przez cztery mostki mniej więcej w
środkowej części podjazdu. Dziś złapał mnie tam mały bezdech. Musiałem nawet na
chwilkę stanąć, by wyrównać oddech. Znak to widomy, że spada kondycja. No ale
już nie jeżdżę systematycznie i pewnie dlatego to niedotlenienie. Nogi by kręciły,
ale płuca za nimi nie nadążają.
Na zjeździe z Przełęczy Woliborskiej na moim liczniku
pojawiła się rekordowa roczna liczba kilometrów przejechanych przeze mnie na
rowerze. To już drugi sezon pod rząd, kiedy udaje mi się pobić swoje maksimum. Jak
pogoda pozwoli, to może machnę jeszcze z tysiaka…
W opisywanej już kiedyś przeze mnie knajpie w czeskich Otovicach zjadłem obiad. Pożywny kotlet świniowy.
W domu byłem o porze, którą optymista nazwałby dniem, a pesymista nocą…
Moja dzisiejsza trasa: Świdnica-Bystrzyca
Górna-Bojanice-Pieszyce-Bielawa-Jodłownik-Przełęcz Woliborska 711 mnpm-Nowa
Ruda-Tłumaczów-Otovice-Broumov-Mieroszów-Unisław Śl.-Głuszyca-Jez. Bystrzyckie
(tama)-Lubachów-Bystrzyca Dolna-Świdnica.
- DST 142.30km
- Czas 05:50
- VAVG 24.39km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
W górach już jesień (ponura). Police nad Metuji
Niedziela, 25 października 2015 · dodano: 25.10.2015 | Komentarze 0
Po wczorajszym pięknym i ciepłym dniu, przyszły dziś
nieprzejrzystości i ponurości. Wczoraj niestety nie mogłem się wybrać na rower,
zatem ominęła mnie jazda w uroczych okolicznościach jesieni. No ale trzeba
lubić, co się ma. Polubiłem więc ten dzisiejszy dzień, tchnący już zimowym
wyziewem. Po raz kolejny stwierdziłem, że telewizja kłamie. I gdybyż chodziło o
politykę! Kłamała w sposób bezczelny, jeśli chodzi o dzisiejszą pogodę. Wieścili,
że na zachodzie kraju będą spore opady deszczu. Porównałem to na kilku
ulubionych swoich pogodowych portalach. Tam nie zapowiadano ani kropli. Gdy
nawet strona norweska, którą darzę dużym zaufaniem, jasno zapowiadała suchy
dzień, nie wahałem się i po dziewiątej już byłem na rowerze.
Ubrałem się w zimową rowerową kapotkę. Z początku trochę
tego żałowałem, bo grzałem się jak przy piecu hutniczym, ale później, gdy
zrobiło się chłodniej, już nie narzekałem na swój ubiór. Zwłaszcza na zjazdach
przydał się, nie powiem. Po kilku trasach w miarę płaskich, dziś trochę
powspinałem się i poszusowałem w dół. Po głowie nawet chodziła mi myśl, by
pobić swój rekord prędkości, bowiem na trasie było Honske sedlo, przełęcz, na
której właśnie śmigałem kiedyś z największą swoją chyżością. Przełęcz ta jest w
Czechach między miastami Police nad Metuji i Broumov. Stanowi wyłom w niezbyt
wysokim masywie Broumovskich sten. Rekordy można tu bić, bo na dystansie około dwóch
kilometrów jest nachylenie nieco przekraczające 10%, a w dodatku droga jest bez
ostrych zakrętów, no i stan asfaltu jest idealny. Gdy byłem na przełęczy nawet
zacząłem mocno dokręcać na najtwardszym przełożeniu. Wszystko to było na nic,
bo był wiatr przeciwny, który skutecznie mnie hamował. Licznik wskazał prędkość
71,45 km/h, znacznie mniejszą niż rekordowa. Cóż, może następnym razem.
Przed podjazdem we wsi Bukovice zjadłem obiad w czeskiej
knajpce. Gulasz i knedliki zapiłem Primatorem jedenastką. Dało mi to siły na
zdobycie Honskego sedla i na resztę trasy.
Dzisiejsza marszruta:
Świdnica-Lubachów-Dziećmorowice-Wałbrzych-Mieroszów-Zdonov-Teplice nad
Metuji-Police nad Metuji-Bukovice-Honske
sedlo-Broumov-Hyncice-Ruprechtice-Starostin-Mieroszów-Rybnica Leśna-Głuszyca-Olszyniec-Bystrzyca
Górna-Bojanice-Opoczka-Świdnica.
Teraz na wybory. Wykopać oszustów.
- DST 113.80km
- Czas 04:41
- VAVG 24.30km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Ponadplanowo. Środa Śl.
Piątek, 23 października 2015 · dodano: 23.10.2015 | Komentarze 0
Wziąłem sobie dziś wolne. Byłem jakoś zmęczony pracą, a co
gorsza szpetnie rozbolało mnie gardło. Wczoraj ledwie mogłem przełykać
jedzenie. Postanowiłem sobie dziś odpocząć, poleniuchować, również nie patrzyć
w kierunku roweru. Ale gdy wstałem rano i stwierdziłem, że za oknem pokazał się
piękny dzień, a i gardło mi jakoś odpuściło, koło południa już siedziałem na
rowerze. Pogoda była dość przyjemna, jeśli chodzi o temperaturę (wynosiła mocno
powyżej 10 stopni) i kolor nieba (przebijał błękit), lecz silny zachodni wiatr psuł
tę sielankę. Głównie miałem go z boku, bo jechałem na północ, a potem wracałem
na południe, ale gdy tylko przyszło mi jechać pod wiatr (a było tego kilka
odcinków), to kląłem siarczyście. Cóż, taki to już los.
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Żarów-Gościsław-Jarosław-Cesarzowice-Środa
Śl.-Rakoszyce-Cesarzowice-Ujazd
Górny-Udanin-Lusina-Graniczna-Strzegom-Stanowice-Stary Jaworów-Komorów-Witoszów
Dolny-Świdnica.
- DST 91.60km
- Czas 03:41
- VAVG 24.87km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Przed południem
Wtorek, 20 października 2015 · dodano: 20.10.2015 | Komentarze 0
Mam dziś do pracy na popołudnie. Zatem na jazdę udałem się rano. Było chłodno, ale pięknie.
Trasa: Świdnica-Wiry-Sady-Sobótka-Ręków-Górzyce-Gniechowice-Kąty Wrocławskie-Piława-Mietków-Domanice-Krasków-Pszenno-Świdnica.
Zaliczyłem "dziewiczą" miejscowość Górzyce, jedną z ostatnich w gminie Kąty Wrocławskie.