Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Lipiec1 - 0
- 2026, Czerwiec19 - 0
- 2026, Maj14 - 0
- 2026, Kwiecień12 - 2
- 2026, Marzec10 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Grudzień2 - 0
- 2025, Listopad4 - 0
- 2025, Październik12 - 0
- 2025, Wrzesień12 - 0
- 2025, Sierpień15 - 0
- 2025, Lipiec18 - 0
- 2025, Czerwiec16 - 0
- 2025, Maj13 - 0
- 2025, Kwiecień12 - 0
- 2025, Marzec10 - 0
- 2025, Luty2 - 0
- 2025, Styczeń3 - 0
- 2024, Grudzień4 - 0
- 2024, Listopad5 - 0
- 2024, Październik10 - 0
- 2024, Wrzesień10 - 0
- 2024, Sierpień11 - 0
- 2024, Lipiec16 - 0
- 2024, Czerwiec12 - 0
- 2024, Maj14 - 0
- 2024, Kwiecień13 - 0
- 2024, Marzec11 - 0
- 2024, Luty6 - 0
- 2024, Styczeń2 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad4 - 0
- 2023, Październik10 - 2
- 2023, Wrzesień15 - 11
- 2023, Sierpień13 - 4
- 2023, Lipiec15 - 0
- 2023, Czerwiec15 - 0
- 2023, Maj16 - 0
- 2023, Kwiecień10 - 0
- 2023, Marzec18 - 0
- 2023, Luty3 - 2
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Grudzień2 - 0
- 2022, Listopad4 - 0
- 2022, Październik10 - 0
- 2022, Wrzesień11 - 0
- 2022, Sierpień18 - 3
- 2022, Lipiec14 - 2
- 2022, Czerwiec14 - 5
- 2022, Maj14 - 2
- 2022, Kwiecień14 - 16
- 2022, Marzec10 - 8
- 2022, Luty6 - 0
- 2022, Styczeń4 - 0
- 2021, Grudzień3 - 0
- 2021, Listopad9 - 0
- 2021, Październik12 - 0
- 2021, Wrzesień13 - 0
- 2021, Sierpień13 - 0
- 2021, Lipiec16 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 0
- 2021, Maj16 - 0
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty2 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Grudzień3 - 0
- 2020, Listopad7 - 5
- 2020, Październik11 - 0
- 2020, Wrzesień14 - 0
- 2020, Sierpień12 - 0
- 2020, Lipiec16 - 0
- 2020, Czerwiec13 - 2
- 2020, Maj16 - 9
- 2020, Kwiecień16 - 10
- 2020, Marzec12 - 3
- 2020, Luty5 - 2
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień5 - 5
- 2019, Listopad8 - 5
- 2019, Październik13 - 2
- 2019, Wrzesień14 - 4
- 2019, Sierpień15 - 1
- 2019, Lipiec13 - 0
- 2019, Czerwiec20 - 5
- 2019, Maj14 - 0
- 2019, Kwiecień15 - 0
- 2019, Marzec11 - 0
- 2019, Luty6 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień4 - 5
- 2018, Listopad7 - 2
- 2018, Październik11 - 2
- 2018, Wrzesień13 - 0
- 2018, Sierpień16 - 5
- 2018, Lipiec18 - 0
- 2018, Czerwiec14 - 4
- 2018, Maj16 - 0
- 2018, Kwiecień14 - 0
- 2018, Marzec6 - 2
- 2018, Luty3 - 2
- 2018, Styczeń4 - 0
- 2017, Grudzień3 - 0
- 2017, Listopad1 - 0
- 2017, Wrzesień9 - 10
- 2017, Sierpień18 - 0
- 2017, Lipiec16 - 0
- 2017, Czerwiec14 - 2
- 2017, Maj13 - 3
- 2017, Kwiecień9 - 2
- 2017, Marzec10 - 2
- 2017, Luty4 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień5 - 0
- 2016, Listopad4 - 0
- 2016, Październik14 - 0
- 2016, Wrzesień13 - 0
- 2016, Sierpień18 - 1
- 2016, Lipiec18 - 2
- 2016, Czerwiec13 - 6
- 2016, Maj18 - 5
- 2016, Kwiecień12 - 2
- 2016, Marzec7 - 0
- 2016, Luty5 - 0
- 2016, Styczeń2 - 0
- 2015, Grudzień6 - 0
- 2015, Listopad5 - 0
- 2015, Październik12 - 0
- 2015, Wrzesień13 - 0
- 2015, Sierpień19 - 0
- 2015, Lipiec15 - 0
- 2015, Czerwiec16 - 2
- 2015, Maj14 - 0
- 2015, Kwiecień17 - 2
- 2015, Marzec9 - 4
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń5 - 6
- 2014, Grudzień5 - 0
- 2014, Listopad5 - 0
- 2014, Październik13 - 0
- 2014, Wrzesień9 - 0
- 2014, Sierpień18 - 0
- 2014, Lipiec12 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 0
- 2014, Maj16 - 0
- 2014, Kwiecień16 - 2
- 2014, Marzec8 - 0
- 2014, Luty5 - 3
- 2014, Styczeń6 - 4
- 2013, Grudzień4 - 0
- 2013, Listopad4 - 3
- 2013, Październik11 - 0
- 2013, Wrzesień11 - 2
- 2013, Sierpień11 - 6
- 2013, Lipiec14 - 10
- 2013, Czerwiec20 - 0
- 2013, Maj13 - 7
- 2013, Kwiecień12 - 2
- 2013, Marzec4 - 3
- 2013, Luty3 - 6
- 2012, Grudzień2 - 2
- 2012, Listopad4 - 2
- 2012, Październik10 - 7
- 2012, Wrzesień12 - 9
- 2012, Sierpień8 - 3
- 2012, Lipiec14 - 0
- 2012, Czerwiec19 - 0
- 2012, Maj14 - 0
- 2012, Kwiecień10 - 4
- 2012, Marzec10 - 0
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń2 - 5
- 2011, Grudzień3 - 0
- 2011, Listopad4 - 0
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień12 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec12 - 0
- 2011, Czerwiec14 - 0
- 2011, Maj14 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec6 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień5 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj11 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 0
- 2010, Marzec10 - 0
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Listopad11 - 0
- 2009, Październik4 - 0
- 2009, Wrzesień7 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- 2009, Lipiec7 - 0
- 2009, Czerwiec14 - 0
- 2009, Maj12 - 15
- 2009, Kwiecień13 - 13
- 2009, Marzec5 - 4
- 2009, Luty2 - 6
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Grudzień1 - 3
- 2008, Listopad12 - 7
- 2008, Październik5 - 8
- 2008, Wrzesień14 - 6
- 2008, Sierpień15 - 15
- 2008, Lipiec15 - 11
- 2008, Czerwiec17 - 24
- 2008, Maj18 - 34
- 2008, Kwiecień12 - 19
- 2008, Marzec10 - 19
- 2008, Luty5 - 6
- 2007, Grudzień1 - 4
- 2007, Październik8 - 0
- 2007, Wrzesień9 - 0
- 2007, Sierpień12 - 0
- 2007, Lipiec18 - 2
- 2007, Czerwiec11 - 0
- 2007, Maj15 - 0
- 2007, Kwiecień13 - 0
- 2007, Marzec8 - 0
- 2006, Wrzesień8 - 0
- 2006, Sierpień14 - 0
- 2006, Lipiec16 - 0
- 2006, Czerwiec13 - 0
- 2006, Maj15 - 2
- 2006, Kwiecień17 - 0
- 2006, Marzec4 - 0
- 2005, Wrzesień8 - 0
- 2005, Sierpień13 - 0
- 2005, Lipiec13 - 0
- 2005, Czerwiec13 - 0
- 2005, Maj13 - 0
- 2005, Kwiecień13 - 2
- 2005, Marzec7 - 0
- 2004, Wrzesień9 - 0
- 2004, Sierpień13 - 0
- 2004, Lipiec12 - 0
- 2004, Czerwiec11 - 0
- 2004, Maj14 - 0
- 2004, Kwiecień15 - 0
- 2004, Marzec5 - 0
- 2003, Październik1 - 0
- 2003, Wrzesień7 - 0
- 2003, Sierpień10 - 0
- 2003, Lipiec13 - 0
- 2003, Czerwiec12 - 0
- 2003, Maj14 - 0
- 2003, Kwiecień12 - 0
- 2003, Marzec2 - 0
- 2002, Październik1 - 0
- 2002, Wrzesień11 - 0
- 2002, Sierpień13 - 0
- 2002, Lipiec12 - 0
- 2002, Czerwiec10 - 0
- 2002, Maj13 - 0
- 2002, Kwiecień2 - 2
- DST 158.80km
- Czas 06:09
- VAVG 25.82km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa Śl.
Piątek, 7 czerwca 2013 · dodano: 07.06.2013 | Komentarze 0
Chyba rekordzik dystansu po pełnych ośmiu godzinach w pracy. W tym poranny dojazd do pracy.
Trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Stare Bogaczowice-Cieszów-Świebodzice-Milikowice-Stary Jaworów-Jaworzyna Śl.-Pastuchów-Przyłegów-Gościsław-Ujazd Górny-Ciechów-Środa Śl.-Kąty Wrocławskie-Stróża-Mietków-Domanice-Klecin-Pszenno-Świdnica.
- DST 100.10km
- Czas 04:37
- VAVG 21.68km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry Sowie w deszczu i mgle
Wtorek, 4 czerwca 2013 · dodano: 04.06.2013 | Komentarze 0
Pogoda fatalna. Deszcz w każdej postaci, wiatr, zimno. No ale dziś miałem dzień „rowerowy” i koniec. Rano prawie udało mi się dojechać do pracy na sucho – dosłownie i w przenośni. „Prawie” robi dużą różnicę. W ostatnie pięć minut jazdy niebo zafundowało mi niezłą łaźnię. Rzeczy do piętnastej nie wyschły i musiałem wkładać przemoczone ciuchy. Nikt tego nie lubi. No ale nic to. W ciągu dnia nawet nie padało, ale jak tylko wyjechałem, to znowu prysznic. Deszcz lał, padał, siąpił, mżył, kropił. Zjazd z Przełęczy Walimskiej odbył się w straszliwej mgle. Przynajmniej na odcinku ze trzech kilometrów. Zmartwił mnie ból w prawym udzie. Przez to jechałem ostrożniej, nie chciałem forsować bolącego miejsca. Jest to nieciekawe w perspektywie mojej rowerowej eskapady na Słowację, która rozpoczyna się w przyszłym tygodniu. No ale może ból przejdzie. Nie znam jego przyczyny.
Tak w czasie jazdy w tym deszczysku pomyślałem sobie, czy może zafundować sobie trenażer. Wtedy przynajmniej nadgoniłbym w wynikach i może nieco zbliżył się do liderów. Hehe, to był żart. I to w złym guście.
Trasa: Świdnica-Pogorzała-wałbrzych-Olszyniec-Walim-Przełęcz Walimska-Pieszyce-Dzierżoniów-Kiełczyn-Wiry-Marcinowice-Gruszów-Pszenno-Jagodnik-Świdnica. Żeby przekroczyć setkę nawet nie musiałem dokręcać po mieście. Dystans sam jakoś tak wskoczył…
- DST 127.10km
- Czas 05:15
- VAVG 24.21km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry Sowie forever
Niedziela, 2 czerwca 2013 · dodano: 02.06.2013 | Komentarze 0
Dziś znowu wskoczyłem w okienko pogodowe. Było bezdeszczowo, ale nie sucho. Wszędzie mijałem oznaki ciągłych opadów. Dwie większe rzeki, które dziś widziałem, Bystrzyca i Ścinawka, niosły brunatne zwały wody. Na jutro znowu przewidywane są deszcze.
Trasa: Świdnica-Bystrzyca Górna-Bojanice-Pieszyce-Przełęcz Jugowska-Jugów-Ludwikowice-Nowa Ruda-Tłumaczów-Broumov-Hyncice-Mezimesti-Mieroszów-Rybnica Leśna-Głuszyca-Jez. Bystrzyckie (tama)-Lubachów-Bystrzyca Dolna-Świdnica.
- DST 152.30km
- Czas 06:00
- VAVG 25.38km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Między nawałnicami
Piątek, 31 maja 2013 · dodano: 31.05.2013 | Komentarze 0
Wyskok w okienku między nawałnicami w dzień wolny od pracy. Do dziesiątej pogoda była taka, że z domu nie było po co wychodzić. Później cudownie się przejaśniło. Było jednakże chłodno i wietrznie. Wiatr odbierał przyjemność jazdy. Miałem wrażenie, że ciągle był przeciwny. Ale słońce dodawało otuchy. Wyjechałem przed pierwszą, wróciłem po dziewiętnastej.
Trasa: Świdnica-Wiry-Jaźwina-Oleszna-Łagiewniki-Strzelin-Henryków-Ziębice-Kamieniec Ząbkowicki-Przyłęk-Budzów-Ostroszowice-Bielawa-Pieszyce-Opoczka-Świdnica.
- DST 144.90km
- Czas 06:05
- VAVG 23.82km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Tęcza
Środa, 29 maja 2013 · dodano: 29.05.2013 | Komentarze 0
Poranna jazda do pracy, mimo że w zimnie, raczej była przyjemna. Po pracy dwa razy mnie zlała straszna ulewa: raz na początku, raz na końcu jazdy.
Trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Mieroszów-Łączna-Chełmsko Śl.-Okrzeszyn-(Czechy)-Petrikovice-Trutnov-Kralovec-Lubawka-Kamienna Góra-Stare Bogaczowice-Cieszów-Świebodzice-Milikowice-Komorów-Witoszów Dolny-Świdnica. Piękne podjazdy.
W Trutnovie lekko się skonfudowałem, bo moja droga powrotna do polskiej granicy była oznaczona jako zamknięta. Nie chciałem jednak wracać tą samą trasą i zaryzykowałem jednak jazdę na Kralovec. Okazało się, że przed miejscowością Zlata Olesnica droga jest naprawiana, bo się chyba osunęła. Tak to przynajmniej wyglądało. No ale rowerem można było przejechać. Tylko się nieco ubłociłem.
Przed Świdnicą (przed drugą pompą) widziałem najpiękniejszą tęczę w swoim życiu. Była ogromna, półkolista, sięgała od góry Ślęży po Wałbrzych. Cudo! A ja jechałem w jej kierunku jak do jakiejś niebiańskiej bramy…
- DST 154.60km
- Czas 06:02
- VAVG 25.62km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Hulanie po nizinach.
Sobota, 25 maja 2013 · dodano: 25.05.2013 | Komentarze 0
Jak w tytule. Jedynym urozmaiceniem był wjazd na Przełęcz Tąpadła pod Ślężą. Zimno i wietrznie. Chciałoby się rzec, wiecznie wietrznie.
Trasa:Świdnica-Wiry-Przełęcz Tąpadła-Będkowice-Świątniki-Jordanów Śl.-Borów-Węgry-Żórawina-Wrocław-Rzeplin-Domasław-Tyniec Mały-Małuszów-Sośnica-Kąty Wrocławskie-Wawrzeńczyce-Mietków-Domanice-Panków-Wierzbna-Jaworzyna Śl.-Stary Jaworów-Świdnica.
- DST 135.30km
- Czas 05:34
- VAVG 24.31km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Przełęcz Srebrna
Czwartek, 23 maja 2013 · dodano: 23.05.2013 | Komentarze 0
Chłód poranka był dojmujący. Temperatura wynosiła trzy stopnie. O globalnym ociepleniu chyba nie ma co mówić. Jedyną pociechą był zapowiadany brak deszczu przez cały dzień. Rano co prawda było pochmurnie, ale faktycznie niebo nic nie uroniło. Jechałem swoim tempem i do pracy przybyłem po upływie „żelaznych” 62 minut. Jeśli napiszę, że znowu miałem przeciwny wiatr, oskarżycie mnie o deja vu.
W pracy dzień był dość intensywny. Szybko upłynął czas i znowu mogłem wsiąść na rower. Na szczęście miałem dość ciepły strój, na który składały się termoaktywna podkoszulka z długim rękawem oraz normalna rowerowa bluza. Spodenki były co prawda krótkie, ale to mi raczej przy jeździe w chłodzie nie przeszkadza. Pojechałem najpierw w kierunku Czech, ale głównym celem mojego wypadu była Przełęcz Srebrna w Górach Sowich. Pisałem o niej parę. Właściwie jej nie lubię. Podjazd jest krótki, ale dość sztywny. Ja jechałem od strony Nowej Rudy, czyli miałem łatwiejsze zadanie. Nie można niestety wykorzystać walorów dużego nachylenia po drugiej stronie przełęczy, gdyż asfalt jest dziurawy, a jak się już skończy, to zaczyna się kostka. Zresztą najlepszy odcinek wiedzie przez srebrną Górę, miejscowość, w której jest zawsze mnóstwo turystów ze względu na słynne pruskie fortyfikacje. No ale zanim dotarłem na przełęcz, musiałem przejechać około 70 kilometrów. Z Wałbrzycha wyjechałem inaczej niż zwykle, bowiem przez Boguszów-Gorce, a właściwie część tego miasta zwaną Kuźnicami. Kuźnic jest tak naprawdę trzy: Północne, Południowe i Zachodnie. Do dziś jakoś nie wiem, które są które. No ale najważniejsze, że po kilku kilometrach przejeżdżałem już przez las, a samochodów było wyraźnie mniej. Potem był wjazd do Czech. W tym kraju panuje atmosfera spokoju. Nikomu się nie spieszy, ludzie chodzą powoli i leniwie, a samochody nie przekraczają dozwolonych prędkości. Nie tak jak u nas: wszyscy ciągle na wysokich obrotach. Z tych też powodów przejazd przez Czechy zawsze jakoś mnie uspokaja. Dziś w trakcie jazdy miałem parę spraw do przemyślenia. A atmosfera spowolnienia sprzyja medytacjom. Dobrze że spowolnienie to nie dotyczyło mojej jazdy, bowiem raczej żwawo kręciłem korbą.
Pogoda była zgodna z zapowiedziami. Wychodziło słońce, o opadach można było zapomnieć, ale było zimno jak w marcu. Tęsknię do słońca i upału. Czy w tym roku taka aura nastąpi?
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Boguszów-Gorce-Unisław Śl.-Mieroszów-Mezimesti-Hyncice-Broumov-Otovice-Tłumaczów-Nowa Ruda-Wolibórz-Przełęcz Srebrna-Srebrna Góra-Budzów-Ostroszowice-Bielawa-Pieszyce-Bojanice-Świdnica.
- DST 147.70km
- Czas 06:08
- VAVG 24.08km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry Kaczawskie
Wtorek, 21 maja 2013 · dodano: 21.05.2013 | Komentarze 0
Poranna jazda do pracy przyniosła mi dodatkowe orzeźwienie w postaci intensywnego, ale krótkotrwałego deszczu. Było jednak przyjemnie, bo ciepło. Deszczyk złapał mnie na podjeździe, a zatem tym bardziej nie był niemile widziany. W pracy zjawiłem się po 1:02 h jazdy. Jakoś nie mogę urwać tych dwóch-trzech minut. Cóż, znowu wiaterek był przeciwny.
Po pracy postanowiłem pojechać w Góry Kaczawskie. Nie są jakieś imponujące i dostojne, ale naprawdę jest gdzie poszusować. Po ujechaniu może z czterech kilometrów, zorientowałem się, że w pracy zostawiłem etui z dokumentami i pieniędzmi. Przez sekundę rozważałem opcję powrotu, ale jak sobie pomyślałem, że znowu mam wbić się w gąszcz samochodów, ochota mi odeszła. Po czterech kilometrach byłem co prawda jeszcze w tym gąszczu, ale już na dobrym kierunku wylotowym z miasta. Brak pieniędzy, to brak możliwości kupienia napojów i jadła. Pomyślałem, że jakoś dam radę. W bidonie było może jeszcze z 1/3 płynu. Upału nie było, ale za to słońce ładnie spoglądało z góry. Wiał też wiaterek. W takich warunkach, pomyślałem, nie muszę dużo pić. A skoro w pracy przed czternastą zjadłem sześć krokietów, to przecież i głodu nie powinienem zaznać…
Wcześniej przeanalizowałem mapę. Postanowiłem zaliczyć dwa „dziewicze” odcinki. Jeden między Sadami Górnymi a Domanowem (przez Nagórnik), drugi między Lipą a Paszowicami (przez Siedmicę). Pierwszy miał długość 8 km, a drugi 14. Z mojej mapy wynikało, że na pierwszym odcinku z jakością drogi może być różnie. Nawet pytałem się kolegów z pracy o stan jezdni, ale nikt tamtędy nie jeździł i nikt nic nie wiedział. Po skręcie w Sadach na właściwą trajektorię okazało się, ż jest piękny nowy asfalt. Droga nie była za szeroka, ale jechało się wybornie. Zaczęły się Góry Kaczawskie i pierwsze podjazdy. Niestety sielanka nie trwała długo. Asfalt gwałtownie się skończył, a ja stałem na rozstaju dróg bez żadnego oznaczenia kierunków. Wybrałem drogę o ciut lepszym stanie. Była gruntowo-kamienista. Po jakimś czasie dojechałem do kolejnego rozjazdu. Tu spytałem o drogę jakiejś miejscowej dziewczynki. Pokazała mi mój kierunek. Jakoś doczłapałem do Nagórnika. To mała wioska na końcu świata. Jak ktoś by chciał uciec od cywilizacji, tu ma szanse na osiągnięcie celu. No ale w Nagórniku znowu pojawił się asfalt. Moja szosówka po przejechaniu ok. 3 kilometrów wertepami zaczęła już protestować. No ale obiecałem jej, że do końca już będzie tylko asfalcik. Udobruchała się i przestała marudzić…
W Domanowie obrałem kierunek na Pastewnik i Płoninę. To dwie wioski w stylu mniej więcej takim samym jak Nagórnik. Mile zaskoczył mnie nowy asfalt na początkowym odcinku tej drogi. W zeszłym roku widziałem tu dziury, w których mogłyby zniknąć ruskie czołgi. Moja szosówka była zachwycona. Droga przez wieś Pastewnik prowadzi ostro do góry. Cztery kilometry podjazdu, w końcówce nawet sztywniaczka.
Kolejny „dziewiczy” odcinek był zgoła odmienny od pierwszego. Asfalt znakomity, piękna interwałowa trasa przez las. Czegóż więcej chcieć? Ja byłem zachwycony. Szkoda że wcześniej tu się nie wybrałem…
Od Jawora trasa była już bez podjazdów. Opuściłem Góry Kaczawskie. Bidon wypróżniłem dość szybko. Doskwierało mi pragnienie. Co jakiś czas patrzyłem na rzeczki i strumienie niosące tyle zimnej wody. Ale jakoś wtedy widziałem też oczami wyobraźni w tych wodach larwy komarów i zanieczyszczenia. W Jaworze wstąpiłem do sklepu i poprosiłem o napełnienie bidonu kranówką. Młody gość za ladą spełnił moją prośbę. Kranówka smakowała wspaniale.
Może dwadzieścia kilometrów przed domem poczułem głód. Zagłuszałem go popijając spore łyki wody. Oszukany żołądek przez chwilę nią się zajmował. I tak w niezłej formie niewiele po dwudziestej dotarłem do Świdnicy.
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Szczawno Zdrój-Stare Bogaczowice-Sady Górne-Nagórnik-Domanów-Pastewnik-Płonina-Kaczorów-Wojcieszów-Stara Kraśnica-Dobków-Lipa-Siedmica-Paszowice-Jawor-Luboradz-Księżyce-Konary-Udanin-Gościsław-Żarów-Świdnica.
- DST 173.50km
- Czas 07:30
- VAVG 23.13km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Góry Wałbrzyskie, Stołowe i Sowie
Sobota, 18 maja 2013 · dodano: 18.05.2013 | Komentarze 0
Dziś udało mi się zrobić trasę przez kilka pasm Sudetów: Góry Wałbrzyskie, Góry Stołowe i Sowie. Szczerze mówiąc jakoś nie chce mi się pisać zbyt wiele.
Trasa miała taki przebieg: Świdnica-Zagórze Śl.-Głuszyca-Rybnica Leśna-Unisław Śl.-Mieroszów-Zdonov-Teplice nad Metuji-Police nad Metuji-Bezdekov nad Metuji-Hronov-Mala Cermna-Kudowa Zdrój-(„Szosa Stu Zakrętów”)-Przełęcz Lisia 790 mnpm-Karłów-Radków-Nowa Ruda-Sokolec-Przełęcz Jugowska 805 mnpm-Pieszyce-Bojanice-Opoczka-Świdnica.
- DST 128.80km
- Czas 05:18
- VAVG 24.30km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
podmuchy
Czwartek, 16 maja 2013 · dodano: 16.05.2013 | Komentarze 0
Zgodnie z założeniem wczoraj wymieniłem oponę z tyłu. Napompowałem koło do dziewięciu atmosfer. Mój kolega z pracy, który też pomyka na kolarzówce, dowala nawet dwanaście. Wydaje mi się jednak, że to już lekka przesada.
Poranna jazda do pracy znów była przy przeciwnym wietrze. Ale było w miarę ciepło i słonecznie. Jechało się zatem całkiem sympatycznie. Kolejny raz spotkałem rowerzystę, który jedzie w przeciwną stronę. Ma przynajmniej z górki, pewnie zmierza do Świdnicy.
Już od przedpołudnia wiał silny wiatr. Drzewa bujały się jak w transie, a mniejsze krzaczki chciało dosłownie wyrwać. Taki to już urok naszego kraju. Wieczne przeciągi. A jak nie wiatr, to deszcz. Z dwojga złego, lepszy ten pierwszy.
Zarówno rano jak i po pracy zmagałem się z wałbrzyskimi ulicami. Wszystko rozkopane. Totalny remont. Nieźle, tylko póki co miasto się korkuje, a samochody plączą się jak opętane. Drogi, które na razie nie są odnawiane, stanowią zlepek łat, dziur i jazda po nich jest swego rodzaju sztuką. Mnie się udała sztuka wyjechania z tego miasta. Po kilkunastu kilometrach jechałem już spokojną drogą, przez lasek, a samochody mijały mnie nieczęsto.
Najbardziej charakterystycznym elementem dzisiejszej wycieczki był ten wiatr. No ale był sprawiedliwy. Raz chciał urwać głowę, raz pchał z furią do przodu. Jakoś tak się złożyło, że generalnie pomagał mi w drugiej części mojej popołudniowej jazdy.
Nie obyło się też bez dziewiczej trasy i miejscowości. Od jakiegoś czasu zbierałem się, by wskoczyć do „ślepej” wioski Kuchary. W pracy przeanalizowałem mapę na Google. Wynikało z niej jakby do Kuchar można było dojechać dwóch stron. W realu jednak jakoś nie mogłem znaleźć tej drugiej drożyny. Była co prawda jakaś polna, ale w nią nie chciałem wjeżdżać. Wjechałem zatem do Kuchar od drogi łagiewnickiej (łączącej Łagiewniki właśnie i powiedzmy Świdnicę). „Dziewiczości” może zaznałem z kilometr.
Pod koniec jazdy, wydłużyłem nieco trasę w stosunku do pierwotnych założeń. Była młoda godzina, a wiatr tak miło pomagał.
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Dziećmorowice-Lubachów-Bojanice-Pieszyce-Dzierżoniów-Byszów-Niemcza-Byszów-Roztocznik-Jaźwina-Kuchary-Jaźwina-Wiry-Marcinowice-Wilków-Pszenno-Jagodnik-Świdnica.