Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Maj8 - 0
- 2026, Kwiecień12 - 2
- 2026, Marzec10 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Grudzień2 - 0
- 2025, Listopad4 - 0
- 2025, Październik12 - 0
- 2025, Wrzesień12 - 0
- 2025, Sierpień15 - 0
- 2025, Lipiec18 - 0
- 2025, Czerwiec16 - 0
- 2025, Maj13 - 0
- 2025, Kwiecień12 - 0
- 2025, Marzec10 - 0
- 2025, Luty2 - 0
- 2025, Styczeń3 - 0
- 2024, Grudzień4 - 0
- 2024, Listopad5 - 0
- 2024, Październik10 - 0
- 2024, Wrzesień10 - 0
- 2024, Sierpień11 - 0
- 2024, Lipiec16 - 0
- 2024, Czerwiec12 - 0
- 2024, Maj14 - 0
- 2024, Kwiecień13 - 0
- 2024, Marzec11 - 0
- 2024, Luty6 - 0
- 2024, Styczeń2 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad4 - 0
- 2023, Październik10 - 2
- 2023, Wrzesień15 - 11
- 2023, Sierpień13 - 4
- 2023, Lipiec15 - 0
- 2023, Czerwiec15 - 0
- 2023, Maj16 - 0
- 2023, Kwiecień10 - 0
- 2023, Marzec18 - 0
- 2023, Luty3 - 2
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Grudzień2 - 0
- 2022, Listopad4 - 0
- 2022, Październik10 - 0
- 2022, Wrzesień11 - 0
- 2022, Sierpień18 - 3
- 2022, Lipiec14 - 2
- 2022, Czerwiec14 - 5
- 2022, Maj14 - 2
- 2022, Kwiecień14 - 16
- 2022, Marzec10 - 8
- 2022, Luty6 - 0
- 2022, Styczeń4 - 0
- 2021, Grudzień3 - 0
- 2021, Listopad9 - 0
- 2021, Październik12 - 0
- 2021, Wrzesień13 - 0
- 2021, Sierpień13 - 0
- 2021, Lipiec16 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 0
- 2021, Maj16 - 0
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty2 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Grudzień3 - 0
- 2020, Listopad7 - 5
- 2020, Październik11 - 0
- 2020, Wrzesień14 - 0
- 2020, Sierpień12 - 0
- 2020, Lipiec16 - 0
- 2020, Czerwiec13 - 2
- 2020, Maj16 - 9
- 2020, Kwiecień16 - 10
- 2020, Marzec12 - 3
- 2020, Luty5 - 2
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień5 - 5
- 2019, Listopad8 - 5
- 2019, Październik13 - 2
- 2019, Wrzesień14 - 4
- 2019, Sierpień15 - 1
- 2019, Lipiec13 - 0
- 2019, Czerwiec20 - 5
- 2019, Maj14 - 0
- 2019, Kwiecień15 - 0
- 2019, Marzec11 - 0
- 2019, Luty6 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień4 - 5
- 2018, Listopad7 - 2
- 2018, Październik11 - 2
- 2018, Wrzesień13 - 0
- 2018, Sierpień16 - 5
- 2018, Lipiec18 - 0
- 2018, Czerwiec14 - 4
- 2018, Maj16 - 0
- 2018, Kwiecień14 - 0
- 2018, Marzec6 - 2
- 2018, Luty3 - 2
- 2018, Styczeń4 - 0
- 2017, Grudzień3 - 0
- 2017, Listopad1 - 0
- 2017, Wrzesień9 - 10
- 2017, Sierpień18 - 0
- 2017, Lipiec16 - 0
- 2017, Czerwiec14 - 2
- 2017, Maj13 - 3
- 2017, Kwiecień9 - 2
- 2017, Marzec10 - 2
- 2017, Luty4 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień5 - 0
- 2016, Listopad4 - 0
- 2016, Październik14 - 0
- 2016, Wrzesień13 - 0
- 2016, Sierpień18 - 1
- 2016, Lipiec18 - 2
- 2016, Czerwiec13 - 6
- 2016, Maj18 - 5
- 2016, Kwiecień12 - 2
- 2016, Marzec7 - 0
- 2016, Luty5 - 0
- 2016, Styczeń2 - 0
- 2015, Grudzień6 - 0
- 2015, Listopad5 - 0
- 2015, Październik12 - 0
- 2015, Wrzesień13 - 0
- 2015, Sierpień19 - 0
- 2015, Lipiec15 - 0
- 2015, Czerwiec16 - 2
- 2015, Maj14 - 0
- 2015, Kwiecień17 - 2
- 2015, Marzec9 - 4
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń5 - 6
- 2014, Grudzień5 - 0
- 2014, Listopad5 - 0
- 2014, Październik13 - 0
- 2014, Wrzesień9 - 0
- 2014, Sierpień18 - 0
- 2014, Lipiec12 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 0
- 2014, Maj16 - 0
- 2014, Kwiecień16 - 2
- 2014, Marzec8 - 0
- 2014, Luty5 - 3
- 2014, Styczeń6 - 4
- 2013, Grudzień4 - 0
- 2013, Listopad4 - 3
- 2013, Październik11 - 0
- 2013, Wrzesień11 - 2
- 2013, Sierpień11 - 6
- 2013, Lipiec14 - 10
- 2013, Czerwiec20 - 0
- 2013, Maj13 - 7
- 2013, Kwiecień12 - 2
- 2013, Marzec4 - 3
- 2013, Luty3 - 6
- 2012, Grudzień2 - 2
- 2012, Listopad4 - 2
- 2012, Październik10 - 7
- 2012, Wrzesień12 - 9
- 2012, Sierpień8 - 3
- 2012, Lipiec14 - 0
- 2012, Czerwiec19 - 0
- 2012, Maj14 - 0
- 2012, Kwiecień10 - 4
- 2012, Marzec10 - 0
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń2 - 5
- 2011, Grudzień3 - 0
- 2011, Listopad4 - 0
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień12 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec12 - 0
- 2011, Czerwiec14 - 0
- 2011, Maj14 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec6 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień5 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj11 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 0
- 2010, Marzec10 - 0
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Listopad11 - 0
- 2009, Październik4 - 0
- 2009, Wrzesień7 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- 2009, Lipiec7 - 0
- 2009, Czerwiec14 - 0
- 2009, Maj12 - 15
- 2009, Kwiecień13 - 13
- 2009, Marzec5 - 4
- 2009, Luty2 - 6
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Grudzień1 - 3
- 2008, Listopad12 - 7
- 2008, Październik5 - 8
- 2008, Wrzesień14 - 6
- 2008, Sierpień15 - 15
- 2008, Lipiec15 - 11
- 2008, Czerwiec17 - 24
- 2008, Maj18 - 34
- 2008, Kwiecień12 - 19
- 2008, Marzec10 - 19
- 2008, Luty5 - 6
- 2007, Grudzień1 - 4
- 2007, Październik8 - 0
- 2007, Wrzesień9 - 0
- 2007, Sierpień12 - 0
- 2007, Lipiec18 - 2
- 2007, Czerwiec11 - 0
- 2007, Maj15 - 0
- 2007, Kwiecień13 - 0
- 2007, Marzec8 - 0
- 2006, Wrzesień8 - 0
- 2006, Sierpień14 - 0
- 2006, Lipiec16 - 0
- 2006, Czerwiec13 - 0
- 2006, Maj15 - 2
- 2006, Kwiecień17 - 0
- 2006, Marzec4 - 0
- 2005, Wrzesień8 - 0
- 2005, Sierpień13 - 0
- 2005, Lipiec13 - 0
- 2005, Czerwiec13 - 0
- 2005, Maj13 - 0
- 2005, Kwiecień13 - 2
- 2005, Marzec7 - 0
- 2004, Wrzesień9 - 0
- 2004, Sierpień13 - 0
- 2004, Lipiec12 - 0
- 2004, Czerwiec11 - 0
- 2004, Maj14 - 0
- 2004, Kwiecień15 - 0
- 2004, Marzec5 - 0
- 2003, Październik1 - 0
- 2003, Wrzesień7 - 0
- 2003, Sierpień10 - 0
- 2003, Lipiec13 - 0
- 2003, Czerwiec12 - 0
- 2003, Maj14 - 0
- 2003, Kwiecień12 - 0
- 2003, Marzec2 - 0
- 2002, Październik1 - 0
- 2002, Wrzesień11 - 0
- 2002, Sierpień13 - 0
- 2002, Lipiec12 - 0
- 2002, Czerwiec10 - 0
- 2002, Maj13 - 0
- 2002, Kwiecień2 - 2
- DST 180.20km
- Czas 07:25
- VAVG 24.30km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Niedziela, 11 września 2011 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0
Lato, wbrew poprzednim opinio, raczej się nie kończy. Przynajmniej tak wyglądał dzisiejszy dzień. Trudno było szukać bardziej letniego dnia w czerwcu, lipcu i sierpniu. Dziś był najpiękniejszy dzień lata. Temperatura oscylująca wokół 30 stopni, niebo niebieskie jak przedsmak raju, brak jakiegokolwiek zwiastuna jesieni. Wszystko to sprawiało, że czuło się sielską błogość, przyjemność jazdy i miły nastrój , jakże daleki od szarej codzienności. Pewnie niedługo przyjdzie prawdziwa jesień, z deszczem, zimnem i szarugami. Ale dzisiejszy dzień pewnie zapamiętam na długo, bo był czymś wyjątkowym.
Wyruszyłem na trasę po godzinie ósmej, wróciłem koło siedemnastej. Większość drogi przebyłem w towarzystwie mego niezawodnego kolegi, Mirka z Pieszyc. Jechaliśmy rozmawiając o różnych sprawach, opowiadając sobie o życiu i o przygodach mijającego sezonu. Kolejne kilometry mijały niepostrzeżenie, kolejne miejscowości śmigały nam przed oczyma. Było pięknie, ciepło i słonecznie. Na trasie było sporo miłośników dwóch kółek. Z reguły machaliśmy sobie i pozdrawialiśmy się na szlaku.
Moja trasa wyglądała tak: Świdnica-Bojanice-Lutomia-Mościsko-Tuszyn-Wiry-Przełęcz Tąpadła-Będkowice-Jordanów Śl.-Borów-Węgry-Stary Śleszów-Gaj oOławski-Oława-Gaj Oławski-Strzelin-Łagiewniki-Jaźwina-Uciechów-Włóki-Nowizna-Dzierżoniów (Dolny)-Pieszyce-Bojanice-Świdnica. Dystans 180,2 km z średnią 24,3 km/h. Dzięki Mirkowi zaliczyłem kilka nowych dla mnie tras w okolicach Pieszyc i Dzierżoniowa…
- DST 100.40km
- Czas 04:10
- VAVG 24.10km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Piątek, 9 września 2011 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0
Stanowczo kończy się lato. Widać to po pogodzie, a zwłaszcza po coraz krótszym dniu. Dziś chyba po raz ostatni w tym sezonie rano pojechałem do pracy. Wyjazd przed szóstą był rozpoczęty w zupełnych ciemnościach. Strasznie tego nie lubię, a zwłaszcza mój wzrok nie trawi jazdy przy tak marnej widoczności. Po opuszczeniu Świdnicy zrobiło się widno, jednak przejazd przez miasto, mimo jarzących się latarni, był dość mroczny. Zatem ciąg dalszy sezonu, przynajmniej w dni robocze, będzie wyglądał tak, że do pracy samochodem zabiorę rower i wyruszę w trasę ok. godz. piętnastej. Będę miał przed sobą ok. trzech –czterech godzin jazdy. Będzie można nieco pojeździć. No ale tak czy owak, dystanse będą coraz bardziej nikczemne… Tak to już jest i dobrze, że można chociaż tyle zrobić na rowerze…
Dziś zatem rano pokonałem trasę Świdnica -Pogorzała- Wałbrzych. Było ciemno, zimno, mokro po nocnych opadach, ale… bardzo przyjemnie. Potem praca, praca, praca. Tak do piętnastej. Punktualnie o tej godzinie pojechałem dalej. A trasa wyglądała tak: Wałbrzych- Olszyniec-Jugowice- Walim-Przełęcz Walimska-Pieszyce-Dzierżoniów-Kiełczyn-Wiry-Marcinowice-Stefanowice-Pszenno-Jagodnik-Świdnica. Cały czas na niebie straszył kolor ołowiu, ale spadło z tego może ze dwie krople wilgoci. Po drodze nie spotkałem zbyt wielu miłośników rowerowania, chyba przestraszyli się tego wiszącego ołowiu, choć wszak z niego nie spadł deszcz.
Parametry dzisiejszej jazdy: dystans 100,4 km, średnia 24,1 km/h.
- DST 107.30km
- Czas 04:24
- VAVG 24.39km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Środa, 7 września 2011 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0
Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Stare Bogaczowice-Jawor-Targoszyn-Strzegom-Pastuchów-Tomkowa-Świdnica.
- DST 136.70km
- Czas 05:36
- VAVG 24.41km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Niedziela, 4 września 2011 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0
Dziś korzystając z letniej zaiste pogody, postanowiłem ruszyć w plener. Wszystko tak się ostatnio dziwnie splata, że rower jest jedynym moim wytchnieniem. Zarówno fizycznym jak i duchowym. Trochę martwię się tym, że sezon nieuchronnie zmierza ku zakończeniu. Pewnie będzie można jeszcze jeździć w październiku, listopadzie lub nawet grudniu, ale będzie to raczej szarpanina, bo pewnie przyjdą szarugi i inne straszne rzeczy. No ale póki co nie ma co grymasić, tylko cieszyć się tym, co jest… Prawdę mówiąc takiej pogody jak dziś nie było od dawna. Słońce, ciepło, brak burz na horyzoncie.
Wyjechałem dość wcześnie, bo nieco po ósmej. Od razu miłe promyczki lizały moją spragnioną słońca skórę. Rower też pewnie cieszył się, że nie musi brnąć przez kałuże i zawieruchy. Trasa była mocno górska. Ciągle podjazdy i zjazdy. Zarówno długie jak i krótsze. Jechałem dość żwawo, z radością przyjmowałem zmęczenie i pot spływający po twarzy. Czułem prawdziwe życie. Myśli błądziły gdzieś pod chmurami. Pozdrawiałem licznych miłośników dwóch kółek i oni też machali przyjaźnie. Nie denerwowały mnie dziury w asfalcie i nawet złapana guma była czymś pozytywnym. Szybko wymieniłem dętkę i dalej zagłębiałem się w przyjemności jazdy. Bo przecież jazda to przyjemność! Chyba wszyscy co do tego się zgadzamy. Jakoś nie czułem zmęczenia. Żałowałem tylko, że nie mogłem jechać wciąż dalej i dalej. Czasem przystawałem, by zjeść batona lub po prostu chłonąć oczami jakieś piękne miejsce. A było ich sporo. Zielone jeszcze góry, nad którymi przebijał jasny błękit, rzeczki szybko przenoszące swe szeleszczące wody, lasy dające miły cień. W domu byłem koło piętnastej, przedwcześnie, z punktu widzenia mojej chęci do dalszej jazdy. Ale co zrobić? Czasem trzeba zrezygnować z przyjemności. Tak myślałem i niestety byłem w błędzie. Bo w domu przyjemności się skończyły. Ale to zupełnie inna historia. Mam nadzieję, że jeszcze w tym sezonie pojeżdżę. Bardziej intensywnie.
Ze względu na uwiąd twórczy nie zapisałem tu swoich dwóch poprzednich wycieczek. Był standard. Góry Sowie.
Dziś wyszło 136,7 km ze średnią 25 km/h na trasie: Świdnica-Modliszów-Wałbrzych-(Glinik)-Unisław Śl.-Mieroszów-Zdonov-Teplice nad Metuji-Ceska Metuje-Police nad Metuji-Pekov-VBroumov-Hyncice-Mezimesti-Mieroszów-Rybnica Leśna-Głuszyca-Jedlina Zdrój-Jez. Bystrzyckie (tama)-Lubachów-Bystrzyca Dolna-Świdnica.
- DST 123.00km
- Czas 05:05
- VAVG 24.20km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Piątek, 2 września 2011 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0
Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Lubachów-Pieszyce-Dzierżoniów-Wiry-Marcinowice-Wierzbna-Żarów-Jaworzyna Śl.-Milikowice-Witoszów Dolny-Świdnica.
- DST 109.40km
- Czas 04:42
- VAVG 23.28km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Wtorek, 30 sierpnia 2011 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0
Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Walim-Przełęcz Walimska-Pieszyce-Przełęcz Jugowska-Przełęcz Sokola-Walim-Lubachów-Świdnica.
- DST 123.30km
- Czas 05:15
- VAVG 23.49km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Sobota, 27 sierpnia 2011 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0
Po powrocie z całkiem nierowerowego urlopu przyplątało mi się jakieś choróbsko. Gdy byłem w Rumunii na urlopie rowerowym i gdy prawie codziennie był deszcz i zimno, nic mi się nie stało. A teraz, gdy po dwóch tygodniach byczenia się na plaży przy temperaturze ponad 45 stopni wróciłem do kraju, spotkały mnie takie oto przypadłości: zapalenie ucha, rozstrój żołądka, lekka gorączka i ogólne osłabienie. No ale co tam, dziś miała być ładna pogoda i zatem wypadałoby po dłuższej rozłące znów wskoczyć na rower. Czasem to pomaga, bo organizm dostaje „na poty”. Tak też myśląc, wybrałem się dzisiaj na trasę. Wyjechałem trochę późno, przed dwunastą, bo musiałem jeszcze to i owo załatwić. Na początku był rzeczywiście duży upał. Schładzałem się płynami wlewanymi w siebie i na siebie. Gdy się jest trochę chory, jazda na rowerze wygląda inaczej niż zwykle. Ja wsłu****ę się w organizm. Raczej się oszczędzam, nie forsuję jakiegoś tempa, zostawiam sobie rezerwy. Na rowerze spotkałem niezbyt wiele osób. Trochę dziwne, bo i była pogoda i przecież weekend… Jechałem sobie zatem niespiesznie i kontemplowałem upał, który bardzo lubię, gdy tak sobie pedałuję w dal. Może to był ostatni upalny dzień w tym roku? Potem już będzie coraz zimniej, coraz więcej deszczu zleje nasz kraj, który nie ma szczęścia do aury. No i dzień będzie coraz szybciej ustępował nocy.
Dystans 123,3 km. Dzisiejsza trasa miała taki oto przebieg: Świdnica-Bojanice-Pieszyce-Przełęcz Jugowska 805 mnpm-Sokolec-Nowa Ruda-Tłumaczów-Otovice-Broumov-Mezimesti-Mieroszów-Rybnica Leśna- Głuszyca-Zagórze Śl.-Świdnica. Przeciętna, że tak powiem, przeciętna (czyli średnia)- 23,5 km/h. Była pewnie wynikiem stanu chorobowego, dłuższego rozbratu z rowerem oraz paru górek na trasie.
Cóż, moja teoria przesilenia tym razem się nie sprawdziła. Czuję się dość kiepsko. A za oknem burza…
- DST 193.40km
- Czas 07:54
- VAVG 24.48km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Wtorek, 9 sierpnia 2011 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0
Rano czuć było jesień. Czy to w powiewach wiatru, czy w jakichś zapachach, czy w pejzażu. Ale przynajmniej było ładnie i dość ciepło. Pogoda taka utrzymywała się, gdy ja coś tam dłubałem w pracy. Wreszcie poszedłem po rozum do głowy i o godzinie trzynastej zwolniłem się. Trochę przeraziła mnie ta jesień i świadomość powolnego zmierzania ku schyłkowi sezonu. Postanowiłem zatem zaliczyć mocną trasę. U mnie to jest tak, że szybka jest realizacja pomysłów, przynajmniej tych rowerowych. Pojechałem zatem w Karkonosze, a celem była Przełęcz Okraj i kilka innych krzepkich podjazdów. Nawet się nie zdziwiłem, że po półgodzinnej jeździe zaczęło padać. Taki to mój pech! Zmoczyło mnie co nieco. Ale nie było tak strasznie. Szybko pokonywałem kolejne wzniesienia, mimo kłopotów życia codziennego, humor mnie nie opuszczał. Kłopoty! Zawsze coś się przecież przyplącze. Z zainteresowaniem obserwowałem niebo. Zachowywało się jak kobieta niepewna swoich intencji. To pokazywało swoje piękne błękitne ciałko, to znowu w zawstydzeniu przykrywało się grubą warstwą barchanowych chmurek. I tak ze dwadzieścia razy na zmianę. Było z tego i słoneczko i deszcz. Dziwne, bo największy deszcz złapał mnie najpierw przy wjeżdżaniu do Czech na Przełęczy Okraj (zlało mnie jak na śmigus- dyngus), a potem przy powrocie do naszego kraju (też była niezgorsza pompa). No ale poranne wrażenie jesieni ustąpiło i nawet ten ciepły deszcz nie był w stanie zmącić przyjemności jazdy. Zwłaszcza że czułem w sobie dużą moc i nic nie robiłem sobie z ostrych podjazdów. O dobrej formie mówi niezłą średnia na tak trudnej trasie: 24,5 km/h oraz fakt, że właściwie nie jestem wcale zmęczony. Gdyby nie nieubłagany zmierzch, pędziłbym pewnie dalej.
Trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Boguszów-Gorce (ale Kuźnice i Stary Lesieniec, jak ktoś zna te okolice)- Grzędy-Krzeszów-Lubawka-Bukówka-Jarkowice-Rozdroże Kowarskie- Przełęcz Okraj 1046 mnpm-Mala Upa- Svoboda nad Upou-Trutnov-Chvalec-Jivka Vernerovice-Ceska Metuje-Teplice nad Metuji-Zdonov-Mieroszów-Rybnica Leśna-Głuszyca-Jedlina Zdrój-Jugowice-Jez. Bystrzyckie (tama)-Lubachów-Bystrzyca Dolna-Świdnica. Dystans 193,4 km.
- DST 120.10km
- Czas 04:46
- VAVG 25.20km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Sobota, 6 sierpnia 2011 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0
Dzisiejsza jazda była dość szybka. Nie miałem za dużo czasu, ale udało mi się wykroić te prawie 5 godzin. Wyjechałem po dziesiątej, wróciłem po czwartej. Było parno, duszno i burzowa. Co prawda grzmoty słyszałem tylko gdzieś w oddali, ale co chwila chmurzyło się i co jakiś czas zraszał mnie ciepły deszczyk. Na drodze zatrzęsienie od kombajnów, traktorów i innych maszyn rolniczych. Wielkie machiny szybko sunęły drogami. Należało trochę bardziej uważać, by nie zahaczyć o jakiś element tnący. Nie lubię za bardzo, gdy muszę się spieszyć na rowerze. To zabiera znaczna część przyjemności jazdy. No cóż, ale czasem tak bywa. Lepsze to niż zupełny brak rowerka. Moja trasa wyglądała w następujący sposób: Świdnica-Jagodnik-Pszenno-Domanice-Mietków-Piława-Kąty Wrocławskie-Środa Śl.- Cearzowice-Jarosław-Gościsław-Pyszczyn-Siedlimowice-Mrowiny-Żarów-Świdnica. Dystans 120,1 km ze średnią 25,2 km/h. Na przyszły tydzień zapowiadają zimnicę. Ma być czternaście stopni i deszcze. Ale mnie interesuje wtorek, kiedy będę miał chyba ostatnią jazdę przed wyjazdem na całkiem nierowerowy urlop…
- DST 118.20km
- Czas 04:48
- VAVG 24.62km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Piątek, 5 sierpnia 2011 · dodano: 14.01.2012 | Komentarze 0
Dzisiejszą jazdę, jak zwykle w trakcie tygodnia, odbyłem w dwóch etapach. Pierwszy poranny do pracy, a potem już właściwy . Mimo sprzecznych prognoz, pogoda była dość stała. I nawet całkiem niezła. Ciepło, umiarkowane słońce, mały wiatr. Zarówno rano jak i po południu jechało się dobrze. Kolejny raz wybrałem się na swoją ulubioną górkę, a mianowicie na Przełęcz Jugowską. I co wy na to?! Po raz kolejny zachwycił mnie zarówno trud podjazdu jak i lekkość zjazdu. Las, spokój, samochody jakby wymarły. Mimo jakichś tam kłopotów z codzienną egzystencją i ludźmi, którzy mocno uprzykrzają życie, miałem błogi uśmiech na twarzy. Mijałem rowerzystów, machaliśmy sobie przyjaźnie… Ze smutkiem jednak odkryłem znowu oczywisty fakt, że już dnia ubywa. Że oto sinusoida rowerowych dystansów ze względu na czas, który można wykorzystać, powoli opada w dół. Tyle lat już żyję na tym świecie, a nie mogę się do tego jakoś przyzwyczaić. Smuci mnie to i wpycha w małą depresję.
Cóż tu można jeszcze mądrego powiedzieć? Niewiele. Zatem podam tylko dane. Dystans 118,2 km ze średnią 24,6 km/h. Trasa: Świdnica- Pogorzała- Wałbrzych- Mieroszów- Mezimesti- Broumov- Tłumaczów- Nowa Ruda- Jugów- Przełęcz Jugowska 805mnpm (całkiem wysoko…)- Pieszyce- Opoczka- Świdnica.