Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2025, Grudzień2 - 0
- 2025, Listopad4 - 0
- 2025, Październik12 - 0
- 2025, Wrzesień12 - 0
- 2025, Sierpień15 - 0
- 2025, Lipiec18 - 0
- 2025, Czerwiec16 - 0
- 2025, Maj13 - 0
- 2025, Kwiecień12 - 0
- 2025, Marzec10 - 0
- 2025, Luty2 - 0
- 2025, Styczeń3 - 0
- 2024, Grudzień4 - 0
- 2024, Listopad5 - 0
- 2024, Październik10 - 0
- 2024, Wrzesień10 - 0
- 2024, Sierpień11 - 0
- 2024, Lipiec16 - 0
- 2024, Czerwiec12 - 0
- 2024, Maj14 - 0
- 2024, Kwiecień13 - 0
- 2024, Marzec11 - 0
- 2024, Luty6 - 0
- 2024, Styczeń2 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad4 - 0
- 2023, Październik10 - 2
- 2023, Wrzesień15 - 11
- 2023, Sierpień13 - 4
- 2023, Lipiec15 - 0
- 2023, Czerwiec15 - 0
- 2023, Maj16 - 0
- 2023, Kwiecień10 - 0
- 2023, Marzec18 - 0
- 2023, Luty3 - 2
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Grudzień2 - 0
- 2022, Listopad4 - 0
- 2022, Październik10 - 0
- 2022, Wrzesień11 - 0
- 2022, Sierpień18 - 3
- 2022, Lipiec14 - 2
- 2022, Czerwiec14 - 5
- 2022, Maj14 - 2
- 2022, Kwiecień14 - 16
- 2022, Marzec10 - 8
- 2022, Luty6 - 0
- 2022, Styczeń4 - 0
- 2021, Grudzień3 - 0
- 2021, Listopad9 - 0
- 2021, Październik12 - 0
- 2021, Wrzesień13 - 0
- 2021, Sierpień13 - 0
- 2021, Lipiec16 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 0
- 2021, Maj16 - 0
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty2 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Grudzień3 - 0
- 2020, Listopad7 - 5
- 2020, Październik11 - 0
- 2020, Wrzesień14 - 0
- 2020, Sierpień12 - 0
- 2020, Lipiec16 - 0
- 2020, Czerwiec13 - 2
- 2020, Maj16 - 9
- 2020, Kwiecień16 - 10
- 2020, Marzec12 - 3
- 2020, Luty5 - 2
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień5 - 5
- 2019, Listopad8 - 5
- 2019, Październik13 - 2
- 2019, Wrzesień14 - 4
- 2019, Sierpień15 - 1
- 2019, Lipiec13 - 0
- 2019, Czerwiec20 - 5
- 2019, Maj14 - 0
- 2019, Kwiecień15 - 0
- 2019, Marzec11 - 0
- 2019, Luty6 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień4 - 5
- 2018, Listopad7 - 2
- 2018, Październik11 - 2
- 2018, Wrzesień13 - 0
- 2018, Sierpień16 - 5
- 2018, Lipiec18 - 0
- 2018, Czerwiec14 - 4
- 2018, Maj16 - 0
- 2018, Kwiecień14 - 0
- 2018, Marzec6 - 2
- 2018, Luty3 - 2
- 2018, Styczeń4 - 0
- 2017, Grudzień3 - 0
- 2017, Listopad1 - 0
- 2017, Wrzesień9 - 10
- 2017, Sierpień18 - 0
- 2017, Lipiec16 - 0
- 2017, Czerwiec14 - 2
- 2017, Maj13 - 3
- 2017, Kwiecień9 - 2
- 2017, Marzec10 - 2
- 2017, Luty4 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień5 - 0
- 2016, Listopad4 - 0
- 2016, Październik14 - 0
- 2016, Wrzesień13 - 0
- 2016, Sierpień18 - 1
- 2016, Lipiec18 - 2
- 2016, Czerwiec13 - 6
- 2016, Maj18 - 5
- 2016, Kwiecień12 - 2
- 2016, Marzec7 - 0
- 2016, Luty5 - 0
- 2016, Styczeń2 - 0
- 2015, Grudzień6 - 0
- 2015, Listopad5 - 0
- 2015, Październik12 - 0
- 2015, Wrzesień13 - 0
- 2015, Sierpień19 - 0
- 2015, Lipiec15 - 0
- 2015, Czerwiec16 - 2
- 2015, Maj14 - 0
- 2015, Kwiecień17 - 2
- 2015, Marzec9 - 4
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń5 - 6
- 2014, Grudzień5 - 0
- 2014, Listopad5 - 0
- 2014, Październik13 - 0
- 2014, Wrzesień9 - 0
- 2014, Sierpień18 - 0
- 2014, Lipiec12 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 0
- 2014, Maj16 - 0
- 2014, Kwiecień16 - 2
- 2014, Marzec8 - 0
- 2014, Luty5 - 3
- 2014, Styczeń6 - 4
- 2013, Grudzień4 - 0
- 2013, Listopad4 - 3
- 2013, Październik11 - 0
- 2013, Wrzesień11 - 2
- 2013, Sierpień11 - 6
- 2013, Lipiec14 - 10
- 2013, Czerwiec20 - 0
- 2013, Maj13 - 7
- 2013, Kwiecień12 - 2
- 2013, Marzec4 - 3
- 2013, Luty3 - 6
- 2012, Grudzień2 - 2
- 2012, Listopad4 - 2
- 2012, Październik10 - 7
- 2012, Wrzesień12 - 9
- 2012, Sierpień8 - 3
- 2012, Lipiec14 - 0
- 2012, Czerwiec19 - 0
- 2012, Maj14 - 0
- 2012, Kwiecień10 - 4
- 2012, Marzec10 - 0
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń2 - 5
- 2011, Grudzień3 - 0
- 2011, Listopad4 - 0
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień12 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec12 - 0
- 2011, Czerwiec14 - 0
- 2011, Maj14 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec6 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień5 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj11 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 0
- 2010, Marzec10 - 0
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Listopad11 - 0
- 2009, Październik4 - 0
- 2009, Wrzesień7 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- 2009, Lipiec7 - 0
- 2009, Czerwiec14 - 0
- 2009, Maj12 - 15
- 2009, Kwiecień13 - 13
- 2009, Marzec5 - 4
- 2009, Luty2 - 6
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Grudzień1 - 3
- 2008, Listopad12 - 7
- 2008, Październik5 - 8
- 2008, Wrzesień14 - 6
- 2008, Sierpień15 - 15
- 2008, Lipiec15 - 11
- 2008, Czerwiec17 - 24
- 2008, Maj18 - 34
- 2008, Kwiecień12 - 19
- 2008, Marzec10 - 19
- 2008, Luty5 - 6
- 2007, Grudzień1 - 4
- 2007, Październik8 - 0
- 2007, Wrzesień9 - 0
- 2007, Sierpień12 - 0
- 2007, Lipiec18 - 2
- 2007, Czerwiec11 - 0
- 2007, Maj15 - 0
- 2007, Kwiecień13 - 0
- 2007, Marzec8 - 0
- 2006, Wrzesień8 - 0
- 2006, Sierpień14 - 0
- 2006, Lipiec16 - 0
- 2006, Czerwiec13 - 0
- 2006, Maj15 - 2
- 2006, Kwiecień17 - 0
- 2006, Marzec4 - 0
- 2005, Wrzesień8 - 0
- 2005, Sierpień13 - 0
- 2005, Lipiec13 - 0
- 2005, Czerwiec13 - 0
- 2005, Maj13 - 0
- 2005, Kwiecień13 - 2
- 2005, Marzec7 - 0
- 2004, Wrzesień9 - 0
- 2004, Sierpień13 - 0
- 2004, Lipiec12 - 0
- 2004, Czerwiec11 - 0
- 2004, Maj14 - 0
- 2004, Kwiecień15 - 0
- 2004, Marzec5 - 0
- 2003, Październik1 - 0
- 2003, Wrzesień7 - 0
- 2003, Sierpień10 - 0
- 2003, Lipiec13 - 0
- 2003, Czerwiec12 - 0
- 2003, Maj14 - 0
- 2003, Kwiecień12 - 0
- 2003, Marzec2 - 0
- 2002, Październik1 - 0
- 2002, Wrzesień11 - 0
- 2002, Sierpień13 - 0
- 2002, Lipiec12 - 0
- 2002, Czerwiec10 - 0
- 2002, Maj13 - 0
- 2002, Kwiecień2 - 2
- DST 97.90km
- Czas 04:04
- VAVG 24.07km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Środa, 30 marca 2011 · dodano: 13.01.2012 | Komentarze 0
Trasa:Świdnica-Jedlina Zdrój-Nowa Ruda-Tłumaczów-Broumov-Mieroszów-Wałbrzych.
Przejazd dość nietypowy, bo przedpołudniowy. Jazdę zakończyłem po godz. 12 w Wałbrzychu, w miejscu swej pracy. Potem, tj. po pracy, rower zapakowałem na samochód i przywiozłem go do domu...
- DST 127.50km
- Czas 05:34
- VAVG 22.90km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Niedziela, 27 marca 2011 · dodano: 13.01.2012 | Komentarze 0
Sezon rozkręca się. Dziś zaliczyłem w pewnym sensie jubileuszowy wyjazd, bo była to moja 750 zapisana rowerowa wycieczka.
Pogoda liniowo się poprawiała. Z początku było bardzo wietrznie, pochmurnie i chłodno. Marzłem niemiłosiernie i nic nie pomagały cztery bluzy wrzucone na grzbiet i podwójnie zabezpieczone dolne partie ciała (spodenki krótkie, a pod nimi długie ocieplane). W miarę jednak jazdy pogoda wyraźnie zmierzała ku wiośnie. Po drodze spotykało się co prawda wczorajszą warstwę śniegu i oblodzone kałuże, lecz słoneczko skutecznie zwalczało te ostatnie (miejmy nadzieję) symptomy znienawidzonej zimy. Na trasie mało rowerzystów, kilku zobaczyłem dopiero w pobliżu Świdnicy. Forma zwyżkuje, lecz trzeba jeszcze wykręcić ze dwa tysiączki, żeby można było mówić o jakim-takim poziomie. Polecam niedzielne jazdy przez Czechy, co było dzisiejszym moim udziałem. Drogi puste, samochody gdzieś w garażach, słowem można śmiało kręcić.
Dzisiejsze parametry jazdy:
- dystans 127,5 km,
- średnia blisko 23 km/h, nie imponuje, lecz zważyć trzeba że było mnóstwo kąśliwych i dość długich podjazdów, a na zjazdach należało uprawiać niezły slalom , żeby nie skończyć w dziurze o głębokości nieraz 20 cm, co każe trzymać rączki na klamkach i czasem mocno je naciskać,
- trasa: Świdnica-Modliszów-Wałbrzych-Mieroszów-Zdonov-Teplice nad Metuji-Ceska Metuje-Police nad Metuji-Hejtmankovice-Starostin-Mieroszów-Unisław Śl.-Rybnica Leśna-Grzmiąca-Głuszyca-Jedlina Zdrój-Zagórze Śl.-Bystrzyca Dolna-Świdnica.
Warto zwrócić uwagę, że Czesi pięknie zrobili nową asfaltową dróżkę od granicy do Zdonova. W zeszłym roku były tam sakramenckie dziury, a teraz płynie się jak po dywanie. Nawet włączono światła do ruchu wahadłowego, moim zdaniem jest to lekka przesada, bo samochód pojawia się tam raz na pół godziny (a w niedzielę, jak to już wyartykułowałem, chyba raz na osiem godzin…). Ponadto warto opisać czeskie zmiany w kwestiach administracyjnych. Oto na dobrze mi znanej trasie pojawiła się miejscowość Javor wydzielona z Dedova (na odcinku Teplice n. Metuji-Police n. Metuji) oraz pomniejszono miasto Broumov, gdyż skrzyżowanie dróg, którym dziś jechałem włączono do wsi Hejtmankovice. Zatem po raz pierwszy jadąc tą trasą nie wjechałem do skądinąd pięknego Broumova.
Skoro przejazd jubileuszowy, to robię rzut oka w swoje statystyki. Dzisiejszy przejazd zajmie póki co 214 miejsce w mojej tabeli wszechczasów (pod względem dystansu) i jest to 443 jazda, w której przekroczyłem 100 km.
- DST 92.60km
- Czas 03:55
- VAVG 23.64km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Czwartek, 24 marca 2011 · dodano: 13.01.2012 | Komentarze 0
Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych(praca)-Lubachów-Pieszyce-Dzierżoniów-Wiry-Jagodnik-Pszenno-Świdnica.
- DST 105.80km
- Czas 04:29
- VAVG 23.60km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Sobota, 19 marca 2011 · dodano: 13.01.2012 | Komentarze 0
Na przedwiośniu największą rolę w rowerowych wycieczkach odgrywa pogoda. Dziś tak też było. Początek jazdy był ciężki i niemiły. Mocny wiatr, dość zimno, drobne opady. W miarę jedank jazdy pogoda stawała się coraz bardziej wyrozumiała. Pod koniec był zatem wiatr w plecy i dziarskie słoneczko. Ale początek jazdy dał się we znaki, z reguły nie przekraczałem 20 km/h (bo wiatr skutecznie hamował) i przemarzłem do szpiku kości ( bo rzeczony wiatr wdzierał się pod kilka warstw odzieży i zabierał ciepło). Jednak nie ma co narzekać, cały tydzień był taki, że raczej nie myślałem o weekendowej jeździe. Cały czas padał intensywnie deszcz, a czasem nawet deszcz ze śniegiem. Ponoć od przyszłego tygodnai będzie już wiosna. Daj Boże. Marzę o już o letniej jeździe, z ciepłym wietrzykiem rozwiewającym włosy, w samych spodenkach i do godziny 22.
Dzisiejszy przebieg:
-trasa: Świdnica-Żarów-Gościsław-Ujazd Górny-Ciechów-Środa Śl. -Kąty Wrocławskie-Mietków-Domanice-Krasków-Pszenno-Świdnica,
- dystans 105,8 km,
- średnia ok. 23,5 km.//h.
- DST 120.30km
- Czas 05:18
- VAVG 22.70km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Sobota, 12 marca 2011 · dodano: 13.01.2012 | Komentarze 0
Pogoda dopisała! W tygodniu co prawda trochę u mnie straszyła zima, bo były nawet przelotne opady śniegu, ale sobota wynagrodziła marny środek tygodnia. Było ciepło, słonwcznie, ale nieco wietrznie. Na drogach rowerzyści w natarciu. Było ich mnóstwo, w różnym wieku i różnej płci. Drogi przejezdne, choć w niektórych miejscach mimo braku deszczu mocno mokre z powodu topniejącego śniegu. Tego ostatniego sporo widać było w górkach, przez które przejeżdżałem, a też i na poboczu niekiedy straszyły półmetrowej wysokości zwały białej zmarzliny. W Górach Sowich i w podwałbrzyskiej Andrzejówce pewnie jeszcze można śmigać na nartach. No ja sezon narciarski z bożą pomocą przebrnąłem bez drastycznych urazów. Dzięki czemu mogę w pełni zdrowia rozpocząć znacznie milszy memu sercu sezon rowerowy.
W trakcie jazdy byłem obserwatorem ciekawego zjawiska w zakresie psychologii rowerowej. Otóż jadę sobie już blisko domu, z prędkością 30-35 km/h, bo było z wiaterkiem, a naraz czuję, że ktoś siedzi mi na kole. Jedziemy tak z pół kilometra, a wreszcie ów ktoś mnie wyprzedza. Patrzę od tyłu... Dalibóg- dziewczyna! Jedzie w ostrym tempie, a wreszcie po jakichś 300 m staje. Hm, dało jej satysfakcję takie chwilowe wyprzedzenie? Ja nawet specjalnie się nie ścigałem...
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Mieroszów-Hejtmankovice-Broumov-Hyncice-Mieroszów-Rybnica Leśna-Głuszyca-Jugowice-Świdnica. Dystans 120,3 km w czasie 5:18h. W pełni sezonu taki dystans jest niczyn szczególnym, dziś jednak nieco się namachałem...
- DST 85.10km
- Czas 03:40
- VAVG 23.21km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Sobota, 5 marca 2011 · dodano: 13.01.2012 | Komentarze 0
Wiosna mruga już do nas.
Pogoda dziś była znośna, tzn. nie padało nic z nieba, nie było ołowianych chmur, a nawet bardzo często słońce spoglądało na nas z góry. Przynajmniej u mnie. Zatem należało przewietrzyć rower. Tym bardziej że jest po przeglądzie i wymianie wielu ważnych elementów, a co najważniejsze , już nie skrzypi.
Było co prawda trochę zimno i wietrznie (ale przecież wiecznie nie będzie wietrznie...), lecz od czego cieplutkie wdzianka. Założyłem więc na siebie trochę rowerowych tekstyliów i nie straszne były mi kaprysy marca... Na trasie kilku rowerzystów, a wszyscy grzecznie machali pozdrawiając starego RODDOSA (i Mirasa).
Tempo było raczej spacerowe, bo nie chciałem stanąć nagle gdzieś w polu, zwłaszcza że na rowerze nie byłem półtora miesiąca i forma moja raczej marna...
Trasa: Świdnica-Pieszyce-Dzierżoniów-Byszów-Niemcza-Byszów-Słupice-Jaźwina-Boleścin-Świdnica. Dystans 85,1 km ze średnią ok. 23 km/h.
Znaczną część tarsy zaliczyłem z moim kolegą Mirkiem z Pieszyc. Miras, pozdrawiam!
Niestety mam nadwagę ok. 8 kg i coś wypadałoby z tym zrobić. Nie pomaga tusza w rowerowych wojażach...
- DST 61.10km
- Czas 02:46
- VAVG 22.08km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
przejazdy 2011
Niedziela, 16 stycznia 2011 · dodano: 13.01.2012 | Komentarze 0
Ostatni rok do uzupełnienia.
Tym razem dane są bardziej pełne. Opisy prawie jak żywe, bo skopiowane z Bikeforum, gdzie były zamieszczane na bieżąco jak "Wypociny RODDOSA".
Sezon 2011 rozpoczęty!
Korzystając z wiosennej pogody, którą funduje nam styczeń, postanowiłem przewietrzyć swój rowerek. Jest on co prawda przed solidnym przeglądem i wymianą wielu części (zwłaszcza jeśli chodzi o napęd), ale pomyślałem sobie, że przecież jeszcze nie rozsypie się po drodze. Zwłaszcza że dystans zaplanowałem mizerny, ale odpowiedni do moich obecnych możliwości i ponad sześciokilogramowej nadwagi. Jechał ciężko, skrzypiał i zgrzytał, ale przecie mnie nie zawiódł. Pogoda była zaiste marcowa! Ciepło, ok. 10 stopni, nawet słoneczko śmiało przebijało gęste ołowiane obłoki. Nie było też przykrej niespodzianki w postaci zimnego deszczu lub niespodziewanego śniegu. Drogi co prawda w większości były mokre, ale nie było kałuż i można było spokojnie mknąć przez ciekawe tereny dolnośląskie. Wcześniej umówiłem się na inaugurację sezonu z moim kolegą z Pieszyc, Mirkiem (Miras56), który rzecz jasna nie zawiódł i większą część trasy przebyliśmy wspólnie dyskutując o rowerach i o… kobietach. Co godne zauważenia, po drodze spotkaliśmy mnóstwo rowerzystów w różnym wieku i różnej płci. Machaliśmy sobie przyjaźnie. Ciekawe jak długo utrzyma się ta piękna aura. Jakoś za śniegiem nie tęsknię, choć nam w planach lutowy wyjazd na narty. Hm, wolałbym jechać na rower, ale cóż, żona nie ma dla tego zrozumienia i muszę wlec się w Dolomity… Kiedyś planowałem tam jechać na zdobywanie alpejskich przełęczy, ale nie wyszło. Zobaczę je sobie z perspektywy samochodu i może trochę mając przyczepione narty do nóg. Mam nadzieję, że gdzieś tam się nie rozkwaszę, bo narciarz ze mnie kiepski.
Miras, Ty się nie ociągaj tylko kombinuj z tą Rumunią. Pomyśl, że może więcej nie będziesz miał okazji. A zapowiada się odjechana wyprawa! Pozdrawiam i dzięki za dzisiejszą jazdę.
Dla zaspokojenia miłośników statystyk (ja też jestem miłośnikiem):
- dystans 61,1 km ze śednią 22 km/h (marniutko, oj marniutko),
- trasa : Świdnica-Jagodnik-Pszenno-Gruszów-Marcinowice-Zebrzydów-Wiry-Kiełczyn-Dzierżoniów-Pieszyce-Bojanice-Bystrzyca Dolna-Świdnica.
- DST 67.80km
- Czas 02:54
- VAVG 23.38km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
uzupełnienie po dwóch latach...
Sobota, 20 listopada 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0
Pożegnanie sezonu AD 2010 na trasie Świdnica-Tąpadła-Wrocław.
- DST 102.10km
- Czas 04:22
- VAVG 23.38km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
uzupełnienie po dwóch latach...
Niedziela, 31 października 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0
Korzystając z nadspodziewanie przychylnej aury udało mi się wczoraj zaliczyć chyba ostatnią jazdę w sezonie. Było rzeczywiście ciepło, ale urok całego wyjazdu skutecznie niweczył piekielny wiatr, który zniechęcał do jazdy i odbierał mnóstwo sił. Powiem dla zobrazowania jego siły, że odcinek z nachyleniem ok. 3% pokonywalem z prędkością 9 km/h ( normalnie przejeżdżam go z prędkością ponad 20 km/h), natpmiast z wiatrem i na leciutkim zjeździe miałem ok. 45 km/h bez większego pedałowania. Niestety na mojej trasie wiatr z reguły przeszkadzał... Na drodze spotkałem sporo bikerów, którzy tak jak ja ostatni dzień października postanowili spędzić aktywnie. Gdyby było nieco mniej wietrznie, pewnie większą uwagę zwróćiłbym na piękne kolory jesieni... Trasa: Świdnica-Pieszyce-Bielawa-Stoszowice-Budzów-Ząbkowice Śl.-Kamieniec Ząbkowicki-Paczków-Otmuchów-Nysa. Dystans 102,1 km z średnią 23 km/h. Jechałem zresztą mocno podziębiony- z bólem gardła i ogólnym osłabieniem. Poza tym miałem trzytygodniową przerwę. Pod koniec łapały mnie kurcze, co rzadko mi się zdarza.
Sezon 2010 powoli odchodzi w przeszłość. Nie był dla mnie rekordowy, bo zamyka się liczbą ok. 7600 km ( dokladnie jeszcze nie podliczyłem). Najciekawszym jego akcentem była ośmiodniowa wycieczka objadowa po Litwie.
- DST 141.20km
- Czas 06:05
- VAVG 23.21km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
uzupełnienie po dwóch latach...
Niedziela, 10 października 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0
Sezon rowerowy jednak trwa! Jakoś udało mi się dziś wybrać na przejażdżkę, chociaż wszystko wskazywało się nie będzie to możliwe. Wyszła z tego całkiem przyjemna jazda wśród ostatnich chyba w tym roku mocnyhc promieni słonecznych. Na przyszły tydzień zapowiadany jest śnieg. Na psa urok!
Wyjechałem dziś koło godz. 8:30. Na poczatku ziąb był i lodowaty wiaterek. Na trawie szron i miejscmi na drodze topiejący lód, który pewnie skrystalizował nocną porą. Jednak gdy człek solidnie ubrany to nie straszne takie widoczki. Po drodze sporo było góreczek i górek, podziwiałem też jaskrawe kolory jesieni. Troche czułem sie surrealistycznie gdy w pewnym momencie posypało się prosto na mnie mrowie żółtych i rdzawych listków. Wraz z upływem czasu robiło się coraz cieplej, a to w głównej mierze za sprawą coraz lepszej pracy słoneczka, ale też wysiłu w kręceniu pod wspomniane górki. Większą część tarsy przemierzyłem z kolegą z Pieszyc- Mirkiem. Jechaliśmy sobie dyskutując po drodze o różnych sprawach. Wyłoniła się m.in. koncepcja przyszłorocznej jazdy dookoła Czech, w przypadku gdy mój planowany wyjazd do Rumunii okazałby się fantasmagorią... Wziałem też ze sobą aparat i pstryknęliśmy parę fotek. Są na nich nowa ścieżka rowerowa między Dzierżoniowem a Pieszycami ( właściwie nie znoszę ścieżek rowerowych, ale ta jakoś przypadła mi do gustu), Ząbkowice Śl. ( ratusz i tzw. "krzywa wieża"), zabytkowy most na Nysie Kłodzkiej w Bardzie oraz harce na Przełęczy Woliborskiej.
Podsumowanie:
- trasa: Świdnica-Wiry-Dzierżoniów-Pieszyce-Bielawa-Przedborowa-Ząbkowice Śl.-Kamieniec Ząbkowicki-Dzbanów-Bardo-Wojbórz ( tutaj wstrzymał nas nieco rozgrywany właśnie Rajd Dolnośląski, ale jakoś udało nam się uciec od tych ryczących potworów)-Wolibórz-Przełęcz Woliborska-Bielawa-Pieszyce-Bojanice-Świdnica,
- dystans 141,2 km,
- średnia 23 km/h, kiepskawa, ale było parę górek, poza tym kondycja już podupada...