Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 313086.90 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.66 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 122.80km
  • Czas 04:59
  • VAVG 24.64km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

uzupełnienie po dwóch latach...

Sobota, 2 października 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0

Jazda, której miało nie być. Bo multum innych spraw. Ale się udało. Trasa:Świdnica-Nowa Ruda-Broumov (Czechy)-Mieroszów-Wałbrzych-Świdnica. Towarzyszyli mi koledzy:Miras z Pieszyc i Marcin z Jugowic...




  • DST 91.60km
  • Czas 03:48
  • VAVG 24.11km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

uzupełnienie po dwóch latach...

Niedziela, 26 września 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0

Po wczorajszej pieknej pogodzie, dziś niestety atak jesieni w stylu listopadowym. Zimno, deszczowo i nieciekawie. Wczoraj nie mogłem wybrać się na rower. Uczyniłem to dziś mimo dość kiepskich prognoz. Wyjechałem koło dziwsiatej, a jazdę rozpocząłem w lekkiej mżawce. Ubrałem się odpowiednio: był ciepły kombinezon, coś przeciwdeszczowego, coś na szyję, a na głowę ciepła czapka. Jednak mimo wypowiedzi na wstępie i złych zapowiedzi pogody, jakoś udało mi się zaliczyć jazdę w dość suchych warunkach. Jako się rzekło na początku nieco siąpiło, lecz później jakoś przestało. Było całkiem sucho, nawet nie można było spotkać kałuż. Tak więc jechałem sobie do przodu. nie bacząc na ołowiane chmury i lodowate podmuchy wiatru. Wiatr zresztą był męczący i nad wyraz uciążliwy. Im bliżej byłem celu, tym bardziej starał się mi zniechęcić jazdę. Na końcu nawet kląłem na niego trochę pod nosem, ale i tak dziękowałem Bogu za brak naturalnego prysznicu. Po przyjeździe do celu, a było koło czternastej, rozpadało się straszne deszczysko. Tak więc raczej mi się upiekło...
Tak jak dla mnie to była chyba jedna z moich ostatnich jazd w tym sezonie, bo w październiku i listopadzie niestety sprawy zawodowe nie pozwolą mi na uprawianie kolarstwa. Tak więc aby do wiosny!
Dzisiejsza trasa: Świdnica-Wiry-Łagiewniki-Strzelin-Borów-Wrocław. Średnia słaba,pewnie byłoby lepiej gdyby nie ten koszmarny wiatr. Z Wrocławia rower przyjechał do domu w bagażniku.




  • DST 80.20km
  • Czas 03:31
  • VAVG 22.81km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

uzupełnienie po dwóch latach...

Niedziela, 19 września 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0

Przełęcz Walimska. Mniej ukochana. Bo dużo kostki...




  • DST 102.10km
  • Czas 04:27
  • VAVG 22.94km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

uzupełnienie po dwóch latach...

Piątek, 10 września 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0

Moja ukochana Przełęcz Jugowska. Który to już raz...




  • DST 110.00km
  • Czas 04:21
  • VAVG 25.29km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

uzupełnienie po dwóch latach...

Niedziela, 5 września 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0

Świdnica-Kąty Wrocławskie-Środa Śl.-Żarów-Świdnica.




  • DST 101.90km
  • Czas 04:06
  • VAVG 24.85km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

uzupełnienie po dwóch latach...

Czwartek, 2 września 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0

Świdnica-Wałbrzych-Dzierżoniów-Wiry-Marcinowice-Wierzbna-Świdnica.




  • DST 167.00km
  • Czas 07:18
  • VAVG 22.88km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

uzupełnienie po dwóch latach...

Niedziela, 15 sierpnia 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0

Lato nie chce dać za wygraną. Choć jest dość spazmatyczne. Rano chmurzyło się i straszyło deszczem, było jednak parno. Spadły z tego może ze cztery krople, a potem powoli zaczęło się przejaśniać. W końcu zrobiło się duszno i skwarliwe. Wiał przy tym potępieńczy gorący wiatr. Dziś wyjazd w Karkonosz, a konkretnie na trasie: Świdnica-Lubachów-Wałbrzych-Mieroszów-Kamienna Góra-Przełęcz Kowarska-Przełęcz Okraj-Lubawka-Krzeszów-Grzędy-Czarny Bór-Stare Bogaczowice-Świebodzice-Komorów-Świdnica. Jechało się nawet dobrze, na początku niewielu widziałem rowerzystów. Chyba nie chcieli ryzykować zlania, na które się zanosiło. Od Przełeczy Kowarskiej na Okraj były jakieś zawody kolarskie, włączyłem się zatem dziarsko. Skutek był taki sobie, na podjeździe wyprzedziło mnie pięciu żylastych górali, no ale mnie też udało się wyminąc czterech zawodników. Cóż w tym sezonie formę mam raczej średnią. Na Okraju popatrzyłem sobie z zadumą na czeską stronę, przez chwilę miałem nawet zamiar puścić się w dół w kierunku Trutnowa, no ale nie miałem tyle czasu, przejazd dla mnie stroną czeską jest dłuższy o jakieś trzydzieści kilometrów.




  • DST 108.70km
  • Czas 04:09
  • VAVG 26.19km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

uzupełnienie po dwóch latach...

Środa, 11 sierpnia 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0

Świdnica-Wałbrzych-Jawor-Świdnica.




  • DST 135.70km
  • Czas 05:28
  • VAVG 24.82km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

uzupełnienie po dwóch latach...

Wtorek, 10 sierpnia 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0

Chyba ostatnie powiewy prawdziwego lata. Dzień wyraźnie krótszy i w związku z tym łapie nostalgia. Niedługo znowu przyjdą zawieruchy. Jak ja tego nie lubię. Cóż, ale dziś nie było powodów do narzekań. Pogoda piękna, trasa też niczego sobie, zatem skąd ten defetyzm. Doprawdy nie wiem. Po drodze całe rzesze rowerzystów w różnym wieku i na przeróżnym sprzęcie. Ale wszyscy dziarsko pedałowali.
Moja trasa: Świdnica-Wałbrzych-Mierszów-Broumov-Nowa Ruda-Przełęcz Srebrna-Bielawa-Pieszyce-Świdnica.




  • DST 106.10km
  • Czas 04:24
  • VAVG 24.11km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

uzupełnienie po dwóch latach...

Środa, 4 sierpnia 2010 · dodano: 04.01.2012 | Komentarze 0

Dziś jazda jak jazda. Setka z groszem, ale w zachwyt wprawił mnie nowy asfalt z Przełęczy Jugowskiej do Kamionek. Jest naprawdę niesamowity i w porównaniu z poprzednimi sakramenckimi dziurami jest jak niebo do piekła. Nic dziwnego, że na przełęcz wspinały się całe stada bikerów. Zapraszam w Góry Sowie...