Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 313086.90 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.66 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

kwiecień wita słońcem

Środa, 1 kwietnia 2009 · dodano: 01.04.2009 | Komentarze 0

Grzech gnuśnieć w domu w tak piękną pogodę. Pojechałem podobnie jak wczoraj do Czech, tym razem jednak do miasta Police nad Metuji. Na rowerach sporo osób, aż miło było popatrzeć. Oby reszta kwietnia była tak ładna...




dodatkowa godzina jasności

Wtorek, 31 marca 2009 · dodano: 31.03.2009 | Komentarze 0

Wreszcie jakaś konkretna jazda po pracy. Przydała się godzina jasności... Chyba u mnie prawdziwy pierwszy dzień wiosny. Słoneczko i dość ciepło, był jednak miejscami mocny i zimny wiatr. trasa: Wałbrzych-Broumov ( Czechy) - Wałbrzych. Po drodze wielu bikerów po obu stronach granicy. Jazda na Zdechlaku... Forma rośnie, bo wykręciłem dość przyzwoita średnią blisko 25 km/h, a trasa była z kilkoma niezgorszymi podjazdami... W trakcie jazdy czułem dużą przyjemność...




wiaterek...

Niedziela, 15 marca 2009 · dodano: 15.03.2009 | Komentarze 2

Trasa Wrocław-Borów-Jordanów Śl.-Przełecz Tąpadła-Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych. Warunki skrajnie trudne, bardzo mocny przeciwny wiatr. Jeśli kiedykolwiek rzucę sport rowerowy, to przez ten cholerny wiatr. Poza tym było zimno i mokro.




czyżby wiosna?

Sobota, 14 marca 2009 · dodano: 15.03.2009 | Komentarze 0

Piękna jazda wśród prawdziwej wiosny na trasie: Wrocław-Św. Katarzyna-Oława-Grodków-Strzelin-Borów-Węgry-Wrocław.




Ostrzejsza rozgrzewka

Sobota, 7 marca 2009 · dodano: 09.03.2009 | Komentarze 0

Jazda na trasie: Wałbrzych-Pieszyce-Dzierżoniów-Niemcza-Strzelin-Wrocław.
Wiało, padało, ale było całkiem sympatycznie...




powitanie marca

Niedziela, 1 marca 2009 · dodano: 01.03.2009 | Komentarze 2

Przejazd na trasie Wrocław-Żórawina-Węgry-Borów-Jordanów Śl.-Sobótka-Marcinowice-Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych




wiosna?

Sobota, 28 lutego 2009 · dodano: 01.03.2009 | Komentarze 0

Wreszcie jakaś rowerowa pogoda. jazda na trasie Wałbrzych-Świdnica-Tąpadła-Jordanów Śl.- Borów-Węgry-Żórawina-Wrocław.




Poszukiwanie wiosny

Sobota, 7 lutego 2009 · dodano: 07.02.2009 | Komentarze 6

Piękna pogoda, a więc pojechałem szukać wiosny. Nawet się udało, bo na drzewach strzeliły już pierwsze pączki. Trasa: Wałbrzych-Stare Bogaczowice-Dobromierz-Jawor-Mściwojów-Strzegom-Jaworzyna Śląska-Świebodzice-Wałbrzych.Pierwsza setka w sezonie! Drogi mokre i błotniste, na rowerze z kilogram piachu. Czyszczenie zajmie z dwie godziny... Forma słabiutka... Ostatnia górka ( ze Świebodzic), którą normalnie ( w pełni sezonu) pokonuję z uśmiechem na ustach i na twardych przełożeniach, dziś dała się we znaki...




styczniowe przedwiośnie

Sobota, 24 stycznia 2009 · dodano: 24.01.2009 | Komentarze 0

Korzystając ze styczniowego przedwiośnia, pojechałem sobie w trasę. Góra z górą się nie zejdzie , ale człowiek z człowiekiem zawsze. Po drodze spotkałem mirasa56 z Pieszyc. No nie było wyjścia musieliśmy dalej jechać razem.
Trasa: Wałbrzych-Lubachów-Pieszyce-Dzierżoniów-Włóki-Wiry-Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych.Forma kiepściutka. Drogi przejezdne, czasem mokre, gdzieniegdzie z błotem śniegowym.




Nowy Rok postanowiłem przywitać

Czwartek, 1 stycznia 2009 · dodano: 01.01.2009 | Komentarze 0

Nowy Rok postanowiłem przywitać w siodle. Ostatnio nie jeździłem, bo i pogoda nie sprzyjała, i ja popadłem w apatię i odrętwienie. Trzeba to jakoś przełamać - najlepiej na rowerze.
Pogoda raczej nie była najlepsza do jazdy na rowerze, zwłaszcza na rowerze szosowym.W trakcie jazdy temperatura wynosiła minus 7 st. C i chyba to mój osobisty rekord.Cóż, wcześniej raczej nigdy zimą nie jeździłem, a więc nie ma co się podniecać rekordem. Fakt po ok. godzinie jazdy herbata w bidonie zamarzła i musiałem tylko przełykac ślinę. Miałem super Lipton Ice Tea- niestety nie do użytku. Droga miejscami bardzo oblodzona, a więc musiałem jechać uważnie i nie mogłem się za bardzo rozpędzać ( szczególnie na zjazdach). Parę razy mnie zarzuciło, no ale bez konsekwencji... Na odcinku ok. 1 km całą drogę pokrywał lód. Próbowałem jechać, ale było to zadanie niewykonalne. Rower więc prowadziłem... W tarkcie jazdy testowałem swój nowy nabytek- kurtkę teflonową Nalini. Spisała się nieźle.Oddycha, nie przepuszcza wilgoci i wiatru. Rzecz godna polecenia. Dzięki niej, tudzież innej zimowej odzieży wcale nie czułem chłodu.Tylko w płucach miałem dziwne uczucie- jakbym połykał malutkie igiełki...
Trasa: Wałbrzych-Mieroszów-Broumov i z powrotem nieco inną drogą.