Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2025, Grudzień2 - 0
- 2025, Listopad4 - 0
- 2025, Październik12 - 0
- 2025, Wrzesień12 - 0
- 2025, Sierpień15 - 0
- 2025, Lipiec18 - 0
- 2025, Czerwiec16 - 0
- 2025, Maj13 - 0
- 2025, Kwiecień12 - 0
- 2025, Marzec10 - 0
- 2025, Luty2 - 0
- 2025, Styczeń3 - 0
- 2024, Grudzień4 - 0
- 2024, Listopad5 - 0
- 2024, Październik10 - 0
- 2024, Wrzesień10 - 0
- 2024, Sierpień11 - 0
- 2024, Lipiec16 - 0
- 2024, Czerwiec12 - 0
- 2024, Maj14 - 0
- 2024, Kwiecień13 - 0
- 2024, Marzec11 - 0
- 2024, Luty6 - 0
- 2024, Styczeń2 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad4 - 0
- 2023, Październik10 - 2
- 2023, Wrzesień15 - 11
- 2023, Sierpień13 - 4
- 2023, Lipiec15 - 0
- 2023, Czerwiec15 - 0
- 2023, Maj16 - 0
- 2023, Kwiecień10 - 0
- 2023, Marzec18 - 0
- 2023, Luty3 - 2
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Grudzień2 - 0
- 2022, Listopad4 - 0
- 2022, Październik10 - 0
- 2022, Wrzesień11 - 0
- 2022, Sierpień18 - 3
- 2022, Lipiec14 - 2
- 2022, Czerwiec14 - 5
- 2022, Maj14 - 2
- 2022, Kwiecień14 - 16
- 2022, Marzec10 - 8
- 2022, Luty6 - 0
- 2022, Styczeń4 - 0
- 2021, Grudzień3 - 0
- 2021, Listopad9 - 0
- 2021, Październik12 - 0
- 2021, Wrzesień13 - 0
- 2021, Sierpień13 - 0
- 2021, Lipiec16 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 0
- 2021, Maj16 - 0
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty2 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Grudzień3 - 0
- 2020, Listopad7 - 5
- 2020, Październik11 - 0
- 2020, Wrzesień14 - 0
- 2020, Sierpień12 - 0
- 2020, Lipiec16 - 0
- 2020, Czerwiec13 - 2
- 2020, Maj16 - 9
- 2020, Kwiecień16 - 10
- 2020, Marzec12 - 3
- 2020, Luty5 - 2
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień5 - 5
- 2019, Listopad8 - 5
- 2019, Październik13 - 2
- 2019, Wrzesień14 - 4
- 2019, Sierpień15 - 1
- 2019, Lipiec13 - 0
- 2019, Czerwiec20 - 5
- 2019, Maj14 - 0
- 2019, Kwiecień15 - 0
- 2019, Marzec11 - 0
- 2019, Luty6 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień4 - 5
- 2018, Listopad7 - 2
- 2018, Październik11 - 2
- 2018, Wrzesień13 - 0
- 2018, Sierpień16 - 5
- 2018, Lipiec18 - 0
- 2018, Czerwiec14 - 4
- 2018, Maj16 - 0
- 2018, Kwiecień14 - 0
- 2018, Marzec6 - 2
- 2018, Luty3 - 2
- 2018, Styczeń4 - 0
- 2017, Grudzień3 - 0
- 2017, Listopad1 - 0
- 2017, Wrzesień9 - 10
- 2017, Sierpień18 - 0
- 2017, Lipiec16 - 0
- 2017, Czerwiec14 - 2
- 2017, Maj13 - 3
- 2017, Kwiecień9 - 2
- 2017, Marzec10 - 2
- 2017, Luty4 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień5 - 0
- 2016, Listopad4 - 0
- 2016, Październik14 - 0
- 2016, Wrzesień13 - 0
- 2016, Sierpień18 - 1
- 2016, Lipiec18 - 2
- 2016, Czerwiec13 - 6
- 2016, Maj18 - 5
- 2016, Kwiecień12 - 2
- 2016, Marzec7 - 0
- 2016, Luty5 - 0
- 2016, Styczeń2 - 0
- 2015, Grudzień6 - 0
- 2015, Listopad5 - 0
- 2015, Październik12 - 0
- 2015, Wrzesień13 - 0
- 2015, Sierpień19 - 0
- 2015, Lipiec15 - 0
- 2015, Czerwiec16 - 2
- 2015, Maj14 - 0
- 2015, Kwiecień17 - 2
- 2015, Marzec9 - 4
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń5 - 6
- 2014, Grudzień5 - 0
- 2014, Listopad5 - 0
- 2014, Październik13 - 0
- 2014, Wrzesień9 - 0
- 2014, Sierpień18 - 0
- 2014, Lipiec12 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 0
- 2014, Maj16 - 0
- 2014, Kwiecień16 - 2
- 2014, Marzec8 - 0
- 2014, Luty5 - 3
- 2014, Styczeń6 - 4
- 2013, Grudzień4 - 0
- 2013, Listopad4 - 3
- 2013, Październik11 - 0
- 2013, Wrzesień11 - 2
- 2013, Sierpień11 - 6
- 2013, Lipiec14 - 10
- 2013, Czerwiec20 - 0
- 2013, Maj13 - 7
- 2013, Kwiecień12 - 2
- 2013, Marzec4 - 3
- 2013, Luty3 - 6
- 2012, Grudzień2 - 2
- 2012, Listopad4 - 2
- 2012, Październik10 - 7
- 2012, Wrzesień12 - 9
- 2012, Sierpień8 - 3
- 2012, Lipiec14 - 0
- 2012, Czerwiec19 - 0
- 2012, Maj14 - 0
- 2012, Kwiecień10 - 4
- 2012, Marzec10 - 0
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń2 - 5
- 2011, Grudzień3 - 0
- 2011, Listopad4 - 0
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień12 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec12 - 0
- 2011, Czerwiec14 - 0
- 2011, Maj14 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec6 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień5 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj11 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 0
- 2010, Marzec10 - 0
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Listopad11 - 0
- 2009, Październik4 - 0
- 2009, Wrzesień7 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- 2009, Lipiec7 - 0
- 2009, Czerwiec14 - 0
- 2009, Maj12 - 15
- 2009, Kwiecień13 - 13
- 2009, Marzec5 - 4
- 2009, Luty2 - 6
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Grudzień1 - 3
- 2008, Listopad12 - 7
- 2008, Październik5 - 8
- 2008, Wrzesień14 - 6
- 2008, Sierpień15 - 15
- 2008, Lipiec15 - 11
- 2008, Czerwiec17 - 24
- 2008, Maj18 - 34
- 2008, Kwiecień12 - 19
- 2008, Marzec10 - 19
- 2008, Luty5 - 6
- 2007, Grudzień1 - 4
- 2007, Październik8 - 0
- 2007, Wrzesień9 - 0
- 2007, Sierpień12 - 0
- 2007, Lipiec18 - 2
- 2007, Czerwiec11 - 0
- 2007, Maj15 - 0
- 2007, Kwiecień13 - 0
- 2007, Marzec8 - 0
- 2006, Wrzesień8 - 0
- 2006, Sierpień14 - 0
- 2006, Lipiec16 - 0
- 2006, Czerwiec13 - 0
- 2006, Maj15 - 2
- 2006, Kwiecień17 - 0
- 2006, Marzec4 - 0
- 2005, Wrzesień8 - 0
- 2005, Sierpień13 - 0
- 2005, Lipiec13 - 0
- 2005, Czerwiec13 - 0
- 2005, Maj13 - 0
- 2005, Kwiecień13 - 2
- 2005, Marzec7 - 0
- 2004, Wrzesień9 - 0
- 2004, Sierpień13 - 0
- 2004, Lipiec12 - 0
- 2004, Czerwiec11 - 0
- 2004, Maj14 - 0
- 2004, Kwiecień15 - 0
- 2004, Marzec5 - 0
- 2003, Październik1 - 0
- 2003, Wrzesień7 - 0
- 2003, Sierpień10 - 0
- 2003, Lipiec13 - 0
- 2003, Czerwiec12 - 0
- 2003, Maj14 - 0
- 2003, Kwiecień12 - 0
- 2003, Marzec2 - 0
- 2002, Październik1 - 0
- 2002, Wrzesień11 - 0
- 2002, Sierpień13 - 0
- 2002, Lipiec12 - 0
- 2002, Czerwiec10 - 0
- 2002, Maj13 - 0
- 2002, Kwiecień2 - 2
- DST 148.80km
- Czas 06:06
- VAVG 24.39km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Etap II-16.08.2008
Drezdenko-Międzychód-Miedzichowo-Nowy
Sobota, 16 sierpnia 2008 · dodano: 18.08.2008 | Komentarze 0
Etap II-16.08.2008
Drezdenko-Międzychód-Miedzichowo-Nowy Tomyśl-Wolsztyn-Kaszczor-Sława-Lubiatów.
Po śniadaniu i spakowaniu sakw z uwagą obserwowaliśmy niebo. Tuż po naszej pobudce jeszcze nie padało i było w miarę sucho. Niestety była to jedyna pora w tym dniu bez deszczu.Jak wskakiwaliśmy na rower już kropiło.Woda towarzyszyła nam na całym etapie.Miejscami jechaliśmy w strugach wody.Trochę klęliśmy pod nosem na nasz los i tego czarnego kota z Kołobrzegu.Wjechaliśmy na poczatku trasy do Wielkopolski, aby pod jej koniec wrócić do woj.lubuskiego.Jakoś nie przyszło nam do głowy wejście do autobusu z napisem "koniec wyścigu".Niektórzy chorobliwie ambitni bikerzy tak mają. W Wolsztynie zjedliśmy pizzę i oglądaliśmy występ naszych siatkarzy na olimpiadzie przeciwko Brazylii. Niestety tyły.... Planowaliśmy nocleg w Sławie. Niestety brak wolnych miejsc.Z trudem udało nam się znaleźć nocleg w pobliżu.Po przyjechaniu na kwaterę stanowiliśmy obraz nedzy i rozpaczy. Wszystko mokre, z sakwy wypływają strumienie wody.Nasza gospodyni z litości dała nam herbatę i kawę, abyśmy się mogli nieco rozgrzać.Sen w ciepłym łóżeczku przyszedł nadspodziewanie prędko...
- DST 212.80km
- Czas 08:58
- VAVG 23.73km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Ostatnia moja rowerowa wyprawa
Piątek, 15 sierpnia 2008 · dodano: 18.08.2008 | Komentarze 0
Ostatnia moja rowerowa wyprawa w tym sezonie przeszła do historii.Trasa zaliczona właściwie zgodnie z planem jednak z pewnymi w stosunku do niego różnicami.Przejechałem ją razem z Darkiem-kolegą z Warszawy ( lub z Łodzi, zależy kiedy...).
Podróż rozpoczęliśmy w czwartek wieczorem od nocnego przejazdu pociągiem na trasie Wałbrzych-Wrocław-Kołobrzeg. W pociągu miliard ludzi jakby nad naszym Bałtykiem było co ciekawego.Chociaż tak się zastanawiam nad określeniem "ludzie"... Do niektórych naszych towarzyszy podróży lepiej pasowałoby "bydło". Chlanie na umór, papierosy palone wszędzie i darcie mordy przez całą noc to były nocne rozrywki w pociągu. No ale trudno...Jakoś dojechaliśmy do Kołobrzegu...
Etap I-15.08.2008
Kołobrzeg-Świdwin-Łobez-Recz-Choszczno-Dobiegniew-Drezdenko.
Rano w Kołobrzegu zrobiliśmy parę rundek. Zaliczyliśmy morze ( ja zanurzyłem w Bałtyku swe stopy oraz rowerowe koła).Przy latarni morskiej drogę przebiegł nam czarny kot, który przyniósł małego pecha w drugim dniu jazdy, kiedy nad Polską szalały zawieruchy...
No i w trasę.Na początku było trochę pochmurno, ale sucho i nawet ciepło.Sunęliśmy przez drogi wśród pól i lasów. Trasa jak dla mnie dziwnie płaska, ale jej płaskość stanowiła dla mnie pewne przyjemne nowe doznanie po ciągłych walkach w górach.Na początku na stacji paliw napilismy się mocnej kawy, aby nie usnąć na rowerze. Kilometry mijały dość szybko.Po jakims czasie nawet sakwy zaczepione na bagażniku przestały przeszkadzać.Miejsowość mijała za miejscowością. W Świdwinie był mały postój na drugie śniadanie, w Reczu na obiad.W międzyczasie pogoda się nieco popsuła, zaczął padać przelotny deszcz.Przekroczyliśmy granicę województw zachodniopomorskiego i lubuskiego.Około godz.17:30 zameldowaliśmy się w Drezdenku.Z pewnym trudem znaleźliśmy nocleg, bo baza turystyczna jest tam dość licha.Musieliśmy wysupłać trochę grosza i ulokowaliśmy się w hotelu "Eljan". Warunki bardzo dobre. Tylko ta cena 110 zł od łebka...ale za to śniadanie w cenie...No ale trudno.Ostatnie kilkadziesiąt kilometrów jazdy odbyło się w deszczu.W hotelu dowiedzieliśmy się o sukcesie naszego kulomiota na olimpiadzie w Pekinie...Brawo Tomek!!! Pod wieczór przestało padać i z nadzieją suchego dnia udaliśmy się na zasłużony odpoczynek...
- DST 83.00km
- Czas 03:30
- VAVG 23.71km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sympatyczna jazda przez Góry Sowie
Wtorek, 12 sierpnia 2008 · dodano: 12.08.2008 | Komentarze 0
Sympatyczna jazda przez Góry Sowie z zaliczeniem Przełęczy Jugowskiej, Przełęczy Sokolej,tamy w Zagórzu Śl. ( polecam, bo godna zobaczenia) oraz podjazdu Zagórze Śl.-Niedźwiedzica. Pogoda dobra, choć na koniec jazdy straszyły ołowiane chmury. Trasa zaliczona wraz z Darkiem-kolegą, który przyjechał pośmigać trochę po górkach i z którym juz niedługo będziemy walczyc na trasie Kołobrzeg-Wałbrzych...
- DST 225.60km
- Czas 10:50
- VAVG 20.82km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Ekstremalna wycieczka w góry.
Niedziela, 10 sierpnia 2008 · dodano: 11.08.2008 | Komentarze 0
Ekstremalna wycieczka w góry. Niezła rzeźnia na polskich i czeskich podjazdach.Trasa wyjazdu: Wałbrzych-Lubawka-Rozdroże Kowarskie 787 mnpm-Przełęcz Kowarska 727 mnpm-Kowary-Przełęcz pod Średnicą 595 mnpm-"Kamienna Ławka" 787 mnpm-Jelenia Góra-Szklarska Poręba-Przełęcz Szklarska 886 mnpm-Harrachov-Rokytnice nad Jizerou-schronisko Dvoracky 1140 mnpm-Vrchlabi-Szpindlerowy Mlyn-Przełęcz Karkonoska 1198 mnpm-Sosnówka-Przełęcz pod Czołem 819 mnpm-Kowary.
Większość dystansu przejechana wspólnie z kolegą, z którym jeździliśmy po Pirenejach, a który na parę dni zakotwiczył w Kowarach.Ze względu na fakt, że do Kowar dojechaliśmy już po zmroku, odcinek Kowary-Wałbrzych przejechałem już samochodem (kolega podwiózł mnie do domu).
Co tu dużo gadać.Było ekstremalnie...Zaliczyliśmy mnóstwo ciężkich podjazdów, z których na uwagę zasługuję wszystkie, ale opiszę tylko trzy:
-Kamienna Ławka 787 mnpm, trudny podjazd w Rudawach Janowickich, ostanie dwa kilometry o średnim nachyleniu powyżej 10%, miejsami w porywach do 20%.Asfalt niezły, trasa wiedzie lasem. Zostawia się tu sporo potu...
-schronisko Dvoracky, jeden z trzech najtrudniejszych asfaltów jakie kiedykolwiek zaliczyłem ( dwa kolejne to Przełęcz Karkonoska od strony polskiej oraz schronisko Vyrovka), cztery kilometry masakry rowerowej, kilometry z kolejnym i średnimi nachyleniami ponad 10%, ponad 12%, ponad 15% i ostatni ponad 15%.Strasznie długie odcinki ( kilkusetmetrowe) o nachyleniu bliskim 20 %. Asfalt w znacznej części wygryziony, a w znacznej pokryty szutrem.W trakcie podjazdu zatrzymałem się dwa razy i na szutrze trudno było wystartować.Sądzę,że na przełożeniach typowo szosowych raczej będziemy pchać...Nie wiem co było bardziej trudne: wjazd czy zjazd na tym szutrze i slalomem między pieszymi, którzy licznie wędrowali na szlaku...Polecam jeśli ktoś chce zaznać prawdziwego podjazdu...
-Przełęcz Karkonoska ( co prawda "tylko" od strony czeskiej)- długi i męczący podjazd ( szczególnie po wszystkich poprzednich).Na przełęczy dali nową tabliczkę z napisem "Przełęcz Karkonoska 1200 mnpm". Czyżby ruchy górotwórcze wyniosły ją o dwa metry do góry? A to naciągacze...
- DST 113.40km
- Czas 04:27
- VAVG 25.48km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Rustykalna jazda wśród zapachów
Czwartek, 7 sierpnia 2008 · dodano: 07.08.2008 | Komentarze 2
Rustykalna jazda wśród zapachów obornika i żętego zboża na trasie: Wałbrzych-Świdnica-Żarów-Jaworzyna Śl.-Pastuchów-Strzegom-Bolków-Sady Dolne ( i Górne też )-Stare Bogaczowice-Szczawno Zdrój-Wałbrzych.Pogoda piękna, bo upalna. Może to ostatni taki dzień tego lata.Po drodze sporo bikerów w różnym wieku, ale wszyscy zawzięcie pedałowali...Podczas jazdy po raz chyba tysięczny posłuchałem sobie The Doors.Powiem w obecnej nowomowie, The Doors wymiata...
- DST 105.50km
- Czas 04:19
- VAVG 24.44km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziś zaliczyłem traskę,
Wtorek, 5 sierpnia 2008 · dodano: 05.08.2008 | Komentarze 2
Dziś zaliczyłem traskę, którą mógłbym przejechać z zamkniętymi oczami...Przyjemność jazdy była jednak całkiem spora. Przebieg trasy wyglądał tak:Wałbrzych-Mieroszów-Broumov-Police nad Metuji-Teplice nad Metuji-Mieroszów-Krzeszów-Czarny Bór-Wałbrzych.Pogoda całkiem znośna, nie licząc wiatru, który hulał we wszystkie strony... Niestety w pracy zostawiłem swój odtwarzacz MP-3 i jechałem że tak powiem, o "suchych uszach"... W trakcie jazdy podgwidywałem sobie i nuciłem niektóre kawałki,ale ze względu na to, że strasznie fałszowałem, w końcu porzuciłem te muzyczne próby...W trakcie jazdy na głównym liczniku wyskoczyła magiczna liczba "10 000 km"...
- DST 316.10km
- Czas 13:05
- VAVG 24.16km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziś było liźnięcie Ziemi Lubuskiej
Niedziela, 3 sierpnia 2008 · dodano: 03.08.2008 | Komentarze 4
Dziś było liźnięcie Ziemi Lubuskiej i pobity rekord dystansu!
Trasa: Wałbrzych-Czarny Bór-Marciszów-Kaczorów-Złotoryja-Bolesławiec-Świętoszów-Żagań-Szprotawa-Przemków-Chocianów-Chojnów-Łukaszów-Jawor-Dobromierz-Świbeodzice-Wałbrzych.Najciekawsza część jazdy do przeprawa przez Bory Dolnośląskie.Piękny las, piękny zapach żywicy i piękna trasa.Pogoda na początku dość kapryśna i pochmurna, później nie skąpiła słońca. No, cóż jestem trochę podmęczony...
Parę zdjęć na stronce http://www.bikeforum.pl/showthread.php?p=74455&posted=1#post74455
- DST 120.00km
- Czas 04:36
- VAVG 26.09km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziś dość łatwa trasa (
Czwartek, 31 lipca 2008 · dodano: 31.07.2008 | Komentarze 5
Dziś dość łatwa trasa ( bez palpitacji serca na podjazdach, bo nie było ich za dużo, no ale kilka by się znalazło), która przebiegała tak:Wałbrzych-Świdnica-Żarów ( nazwa tej miejscowości jakoś dziwnie pasowała do panującej aury...)-Udanin-Rogoźnica-Dobromierz-Stare Bogaczowice-Jabłów-Czarny Bór-Wałbrzych.
Po drodze trochę bikerów, w tym kilku sakwiarzy dzielnie wiozących swój cały dobytek na stalowym rumaku... Rzecz jasna, machaliśmy sobie łapkami...
Ostatni dzień lipca napawa lekką nostalgią, bo oznacza,że do końca sezonu już z górki...
W czasie jazdy słuchałem sobie muzyczki, był m.in. Marek Grechuta i "Hop szklankę piwa". Teraz tytuł tej piosenki wprowadzam w czyn... Na zdrowie...
- DST 115.60km
- Czas 04:50
- VAVG 23.92km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziś wycieczka m.in. w
Wtorek, 29 lipca 2008 · dodano: 29.07.2008 | Komentarze 0
Dziś wycieczka m.in. w Rudawy Janowickie. Te ciekawe górki doskonale nadają się do rowerowych penetracji oraz do pieszych wędrówek. Zafudowałem sobie zatem szarżę na Przełęcz Rędzińska ( 802 mnpm). Jest to bardzo interesujący podjazd, niestety przez rowerzystów trochę zapomniany.Moim zdaniem śmiało można go nazwać najtrudniejszym asfaltem na Dolnym Śląsku, nie licząc rzecz jasna Karkonoszy. Podjazd jest zasadniczo asfaltowy, ale w wielu miejscach asfalt został nadgryziony ( wygryziony?) przez ząb czasu. Zatem podjazd ma ok. 6 km, z czego ostatnie 3 to istna ścianka z nachyleniem maksymalnym do 22%.Trochę dziś potu wylałem.
Trasa z grubsza wyglądała tak:Wałbrzych-Czarny Bór-Marciszów-Przełęcz Rędzińska-Pisarzowice-Miszkowice-Lubawka-Chełmsko Śl.-Mieroszów-Unisław Śl.-Głuszyca-Wałbrzych.
Pogoda do godz. 19 upalna, a potem... Pan Bóg przekręcił pstryczek i włączył klimatyzację...
- DST 120.60km
- Czas 04:59
- VAVG 24.20km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziś miałem się byczyć,
Niedziela, 27 lipca 2008 · dodano: 27.07.2008 | Komentarze 0
Dziś miałem się byczyć, ale doszedłem do wniosku,że najlepsze byczenie na rowerze.Pogoda tropikalna,nawet jak dla mnie ciut za ciepło.Słońce prażyło niemiłosiernie,był też solidny kręcący wiatr. Trasa pagórkowata z dwoma krzepkimi podjazdami, którym jak do tej pory nikt nie nadał nazwy.Jej przebieg: Wałbrzych-Mieroszów-Teplice nad Metuji-Broumov-Tłumaczów-Włodowice-Świerki-Głuszyca-Bystrzyca Górna-Modliszów-Wałbrzych.Wspomiane podjazdy to:
-odcinek Włodowice-Świerki, podjazd dwusekcyjny,najpierw ponad 3 km przy dość ostrych nachyleniach, potem z 1,5 km zjazdu i znowu podjazd ok. 2 km, ale tym razem łagodniejszy, droga zasadniczo asfaltowa, ale słowo "asfalt" w tym przypadku to sprawa bardzo umowna,
-serpentyny do Modliszowa, podjazd miejscami średni, miejscami łatwy, ale dość długi, bo ok. 6 km.