Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 316721.10 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.64 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 85.50km
  • Czas 03:19
  • VAVG 25.78km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziś jazda po Górach Kaczawskich.

Wtorek, 9 września 2008 · dodano: 09.09.2008 | Komentarze 0

Dziś jazda po Górach Kaczawskich. Nie są za wysokie, ale mają swój urok. Szczególnie zjazd z Pastewnika do Bolkowa jest niepowtarzalny. Bardzo długie odcinki prostych o dużym spadku. Tylko żeby asfalt był lepszy, to byłaby to wymarzona trasa do bicia rekordów prędkości.Pogoda piękna. Niech się taka utrzyma jak najdłużej.
Trasa: Wałbrzych-Szczawno Zdrój-Gostków-Domanów-Pastewnik-Bolków-Jugowa-Dobromierz-Olszany-Świebodzice-Wałbrzych. Teoretycznie wszystko asfalt, lecz odcinek Gostków-Domanów polecam dla miłośników mocnych wrażeń.




  • DST 126.20km
  • Czas 05:35
  • VAVG 22.60km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niestety dziś awaria!
A

Sobota, 6 września 2008 · dodano: 06.09.2008 | Komentarze 2

Niestety dziś awaria!
A miało być tak pięknie, bo i Góry Stołowe i Góry Orlickie ( w tym próba wjazdu na najwyzszy ich szczyt Velką Detsnę). W trakcie zjazdu z Przełęczy Lisiej tylne koło wpadło w jakąś sakramencką dziurę ( których tam nie brakuje) i klops.Na początku wydawało się tylko,że poszła guma. A więc ładnie wymieniłem dętkę i jazda. No ale jazda była krótka... Okazało się ,że całe koło się lekko zdeformowało i jest straszne bicie. Tak jakbym jechał po schodach.Było to już blisko Kudowy i zjechałem sobie do tego kurortu. Tam zrobiłem szczegółowe oględziny feralnego koła. Bije jak szlag i nic się nie poradzi. Przez moment świtała mi w głowie nawet myśl, aby jechać zgodnie z planem, bo wszak jechać było można.Jednak zwyciężył zdrowy rozsądek. Drugiej zapasowej dętki nie miałem ( miałem co prawda łatki, ale to ostateczność), koło w każdej chwili mogło się całkiem rozkwasić. Trudna rada z Kudowy z powrotem do domu.Bagatela, jakieś 65 km na niepewnym kole.Cóż, jechałem sobie dość spokojnie i uważnie. Tylko to bicie...Mam chyba siniaki na tyłku...
Szkoda,że jazda się nie udała, bo pogoda bajeczna.Upał, czyli to co lubię najbardziej. Pewnie ostatni letni weekend w tym roku. No cóż, nie ma co popadać w łzawe tony, tylko wypada się cieszyć, że jakoś dojechałem do chałupy... Koło w poniedziałek będzie nowe...
Trasa: Wałbrzych-Mieroszów-Broumov-Bozanov-Radków-Droga Stu Zakrętów ( w tym Karłó-Przełęcz Lisia 790 mnpm)-Kudowa Zdrój-Hronov-Police nad Metuji-Teplice nad Metuji-Mieroszów-Wałbrzych.




  • DST 89.10km
  • Czas 03:35
  • VAVG 24.87km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Piękna pogoda nie ustępuje.

Środa, 3 września 2008 · dodano: 03.09.2008 | Komentarze 0

Piękna pogoda nie ustępuje. Niedługo pewnie zaczną się pluchy i deszcze, ale póki co trzeba korzystać.Trasa dziś przebiegała przez Wałbrzych, Mieroszów,Broumov,Teplice nad Metuji,Mieroszów ( po raz drugi), Czarny Bór i rzecz jasna skończyła się w Wałbrzychu.




  • DST 84.70km
  • Czas 03:18
  • VAVG 25.67km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wrzesień przywitał nas piękną

Wtorek, 2 września 2008 · dodano: 02.09.2008 | Komentarze 0

Wrzesień przywitał nas piękną letnią pogodą. Cóż, przecież ciągle mamy lato.Dziś skromna trasa, bo cóż można zdziałać gdy przychodzi się do domu po pracy około godz. 16, a po zmroku jakoś nie ma się ochoty jeździć...? Zatem pojechałem sobie tak:Wałbrzych-Jedlina Zdrój-Zagórze Śl.-Bystrzyca Grn-Mościsko-Wiry-Świdnica-Modliszów-Wałbrzych.Fajna trasa bez wielkich ekstremów, ale dość pofalowana. Ciekawy podjazd na koniec - ze Świdnicy do Modliszowa, jednak bez konieczności nadmiernego wydalania potu...




  • DST 130.30km
  • Czas 05:15
  • VAVG 24.82km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przy tak pięknej pogodzie

Niedziela, 31 sierpnia 2008 · dodano: 31.08.2008 | Komentarze 1

Przy tak pięknej pogodzie szkoda gnusnieć w domu i zbijać bąki. Mając tę dewizę w głowie wyruszyłem w trasę, która po wczorajszych ekstremach w Karkonoszach miała być relaksacyjna.Jednak jakoś nie za bardzo lubię jeździć po płaskim ( zresztą o to u mnie dość trudno), zatem wybór padł na Góry Sowie. Żeby do nich dojechać zrobiłem dość okrężną trasę. A wyglądała ona tak:Wałbrzych-Mieroszów-Mezimesti-Broumov-Tłumaczów-Nowa Ruda-Przełęcz Srebrna-Srebrna Góra-Bielawa-Pieszyce-Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych.Rowerzystów zatrzęsienie...
Parę fotek na stronie http://www.bikeforum.pl/showthread.php?p=83847#post83847




  • DST 191.30km
  • Czas 08:29
  • VAVG 22.55km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Niezła dziś była orka po

Sobota, 30 sierpnia 2008 · dodano: 30.08.2008 | Komentarze 2

Niezła dziś była orka po Karkonoszach i innych dolnośląskich górach. Trasa przebiegała następująco : Wałbrzych-Mieroszów-Mezimesti-Teplice nad Metuji-Ceska Metuje-Starkov-Cerveny Kostelec-Rtyne v Podkrkonosi-Upice-Trutnov-Cista-Janske Lazne-Cerna Hora 1299 mnpm-Janske Lazne-Svoboda nad Upou-Przełecz Okraj 1046 mnpm-Przełęcz Kowarska 727 mnpm-Kamienna Góra-Wałbrzych.
Pogoda bardzo dobra : słoneczko ładnie świeciło, ale było dość chłodno ( zwłaszcza na zjazdach).Nie ma jednak co narzekać, bo upałów raczej już nie będzie.
Na Cernej Horze byłem po raz pierwszy, a więc parę słów o tym podjeździe.Jest dość sympatyczny, asfalt jak jedwab, ostatnie dwa kilometry wyciskają jednak sporo potu.Droga prowadzi lasem, lecz czasem dojeżdża się do przecinek, którymi puszczono kolejkę linową na szczyt, i wtedy widok jest wspaniały. Dziś była dobra widoczność, co spotęgowało przyjemność oglądania widoków w dolinach.Na zjeździe nie można było poszaleć, bo na drodze było mnóstwo ludzi, którzy zarówno podchodzili jak i schodzili. Ciągnęli ze sobą wózki z dziećmi, a na smyczach ( na szczęście nie luzem!- Czesi przestrzegają porządku) prowadzali psy.

Parę zdjęć można zobaczyć na stronce http://www.bikeforum.pl/showthread.php?p=83639#post83639




  • DST 91.20km
  • Czas 03:43
  • VAVG 24.54km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Hopy i pagóry polskie

Środa, 27 sierpnia 2008 · dodano: 27.08.2008 | Komentarze 2

Hopy i pagóry polskie i czeskie.Trasa: Wałbrzych-Mieroszów-Chełmsko Śl.-Okrzeszyn-Petrikovice-Jivka Vernerovice-Ceska Metuje-Teplice nad Metuji-Mieroszów-Wałbrzych.
Pogoda znakomita, humor też nie najgorszy.Czego wiecej chcieć...




  • DST 90.20km
  • Czas 03:32
  • VAVG 25.53km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziś udana przejażdżka m.in. po

Wtorek, 26 sierpnia 2008 · dodano: 26.08.2008 | Komentarze 0

Dziś udana przejażdżka m.in. po Górach Sowich na trasie:Wałbrzych-Pogorzała-Świdnica-Wiry-Dzierżoniów-Pieszyce-Przełęcz Walimska ( ładny podjazd!) 750 mnpm-Walim-Olszyniec-Wałbrzych.
Pogoda sympatyczna, ale czuć już jesień w powietrzu.Miejmy nadzieję, że będzie pogodna i bez szarug...




  • DST 215.70km
  • Czas 09:15
  • VAVG 23.32km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziś zrobiłem trasę, którą

Niedziela, 24 sierpnia 2008 · dodano: 24.08.2008 | Komentarze 0

Dziś zrobiłem trasę, którą staram się przynajmniej raz w sezonie zaliczyć. Było mocne wdarcie się w obszar Republiki Czeskiej. Trasa wiodła przez następujące większe miejscowości: Wałbrzych-Mieroszów-Teplice nad Metuji-Police nad Metuji-Hronov-Nachod-Nove Mesto nad Metuji-Hradec Kralove-Jaromer-Dvur Kralove nad Labem-Trutnov-Lubawka-Kamienna Góra-Wałbrzych.
Na pierwszej setce silny przeciwny wiatr porządnie nadwątlił moje siły. Potem wiatr ustał, lecz pojawił się męczący deszcz, który kapał sobie aż do końca mojej trasy. Tak więc aura mnie nie rozpieszczała, ale co zrobić. Zapowiadali wszakże opady i się nie pomylili. Rower cały w piachu - jutro będzie solidne czyszczenie. Czeskie miasta i miasteczka to istne cacka. Mnie podobają się zwłaszcza zadbane i czyste ryneczki- z barwnymi domami, rzeźbami i ogólnie sympatyczną architekturą. Dotarłem dziś do Hradca Kralove - dość dużego miasta. Niestety niezbyt dobrze się tam jeździ na rowerze. Bardzo dużo ponurych znaków "zakaz wjazdu dla rowerów", Są co prawda ścieżki rowerowe, ale te zaczynają się nie wiedzieć gdzie i tak samo się kończą...Poza tym zmora ulic jednokierunkowych. Aby dotrzeć do pięknego rynku, złamałem nieco wspomnianych wyżej zakazów. W Czechach nie polecam tego robić, bo tamtejsza Policja nie zna się na żartach. No ale mnie się jakoś udało.
Jak ja lubię ten moment, kiedy w domu można wreszcie zrzucić przemoczone do cna rowerowe ciuchy!
Po raz czternasty w sezonie przekroczone 200 km.
Jak ktoś ciekawy zdjęć, zapraszam na stronę http://www.bikeforum.pl/showthread.php?p=82038#post82038




  • DST 110.70km
  • Czas 04:30
  • VAVG 24.60km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dziś była idealna pogoda na

Czwartek, 21 sierpnia 2008 · dodano: 21.08.2008 | Komentarze 0

Dziś była idealna pogoda na rowerową przejażdżkę: ciepło, słonecznie, bezwietrznie. Tak więc grzechem byłoby nie skorzystać.Moja dzisiejsza trasa:Wałbrzych-Mieroszów-Mezimesti-Janovicky-Przełęcz pod Czarnochem 660 mnpm ( Góry Kamienne, na granicy polsko-czeskiej)-Głuszyca Górna-Nowa Ruda-Przełęcz Woliborska 711 mnpm ( Góry Sowie)-Bielawa-Pieszyce-Złoty Las-Wałbrzych.Przyjechałem już po zmroku, a przedniego światła brak...