Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Maj8 - 0
- 2026, Kwiecień12 - 2
- 2026, Marzec10 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Grudzień2 - 0
- 2025, Listopad4 - 0
- 2025, Październik12 - 0
- 2025, Wrzesień12 - 0
- 2025, Sierpień15 - 0
- 2025, Lipiec18 - 0
- 2025, Czerwiec16 - 0
- 2025, Maj13 - 0
- 2025, Kwiecień12 - 0
- 2025, Marzec10 - 0
- 2025, Luty2 - 0
- 2025, Styczeń3 - 0
- 2024, Grudzień4 - 0
- 2024, Listopad5 - 0
- 2024, Październik10 - 0
- 2024, Wrzesień10 - 0
- 2024, Sierpień11 - 0
- 2024, Lipiec16 - 0
- 2024, Czerwiec12 - 0
- 2024, Maj14 - 0
- 2024, Kwiecień13 - 0
- 2024, Marzec11 - 0
- 2024, Luty6 - 0
- 2024, Styczeń2 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad4 - 0
- 2023, Październik10 - 2
- 2023, Wrzesień15 - 11
- 2023, Sierpień13 - 4
- 2023, Lipiec15 - 0
- 2023, Czerwiec15 - 0
- 2023, Maj16 - 0
- 2023, Kwiecień10 - 0
- 2023, Marzec18 - 0
- 2023, Luty3 - 2
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Grudzień2 - 0
- 2022, Listopad4 - 0
- 2022, Październik10 - 0
- 2022, Wrzesień11 - 0
- 2022, Sierpień18 - 3
- 2022, Lipiec14 - 2
- 2022, Czerwiec14 - 5
- 2022, Maj14 - 2
- 2022, Kwiecień14 - 16
- 2022, Marzec10 - 8
- 2022, Luty6 - 0
- 2022, Styczeń4 - 0
- 2021, Grudzień3 - 0
- 2021, Listopad9 - 0
- 2021, Październik12 - 0
- 2021, Wrzesień13 - 0
- 2021, Sierpień13 - 0
- 2021, Lipiec16 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 0
- 2021, Maj16 - 0
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty2 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Grudzień3 - 0
- 2020, Listopad7 - 5
- 2020, Październik11 - 0
- 2020, Wrzesień14 - 0
- 2020, Sierpień12 - 0
- 2020, Lipiec16 - 0
- 2020, Czerwiec13 - 2
- 2020, Maj16 - 9
- 2020, Kwiecień16 - 10
- 2020, Marzec12 - 3
- 2020, Luty5 - 2
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień5 - 5
- 2019, Listopad8 - 5
- 2019, Październik13 - 2
- 2019, Wrzesień14 - 4
- 2019, Sierpień15 - 1
- 2019, Lipiec13 - 0
- 2019, Czerwiec20 - 5
- 2019, Maj14 - 0
- 2019, Kwiecień15 - 0
- 2019, Marzec11 - 0
- 2019, Luty6 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień4 - 5
- 2018, Listopad7 - 2
- 2018, Październik11 - 2
- 2018, Wrzesień13 - 0
- 2018, Sierpień16 - 5
- 2018, Lipiec18 - 0
- 2018, Czerwiec14 - 4
- 2018, Maj16 - 0
- 2018, Kwiecień14 - 0
- 2018, Marzec6 - 2
- 2018, Luty3 - 2
- 2018, Styczeń4 - 0
- 2017, Grudzień3 - 0
- 2017, Listopad1 - 0
- 2017, Wrzesień9 - 10
- 2017, Sierpień18 - 0
- 2017, Lipiec16 - 0
- 2017, Czerwiec14 - 2
- 2017, Maj13 - 3
- 2017, Kwiecień9 - 2
- 2017, Marzec10 - 2
- 2017, Luty4 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień5 - 0
- 2016, Listopad4 - 0
- 2016, Październik14 - 0
- 2016, Wrzesień13 - 0
- 2016, Sierpień18 - 1
- 2016, Lipiec18 - 2
- 2016, Czerwiec13 - 6
- 2016, Maj18 - 5
- 2016, Kwiecień12 - 2
- 2016, Marzec7 - 0
- 2016, Luty5 - 0
- 2016, Styczeń2 - 0
- 2015, Grudzień6 - 0
- 2015, Listopad5 - 0
- 2015, Październik12 - 0
- 2015, Wrzesień13 - 0
- 2015, Sierpień19 - 0
- 2015, Lipiec15 - 0
- 2015, Czerwiec16 - 2
- 2015, Maj14 - 0
- 2015, Kwiecień17 - 2
- 2015, Marzec9 - 4
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń5 - 6
- 2014, Grudzień5 - 0
- 2014, Listopad5 - 0
- 2014, Październik13 - 0
- 2014, Wrzesień9 - 0
- 2014, Sierpień18 - 0
- 2014, Lipiec12 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 0
- 2014, Maj16 - 0
- 2014, Kwiecień16 - 2
- 2014, Marzec8 - 0
- 2014, Luty5 - 3
- 2014, Styczeń6 - 4
- 2013, Grudzień4 - 0
- 2013, Listopad4 - 3
- 2013, Październik11 - 0
- 2013, Wrzesień11 - 2
- 2013, Sierpień11 - 6
- 2013, Lipiec14 - 10
- 2013, Czerwiec20 - 0
- 2013, Maj13 - 7
- 2013, Kwiecień12 - 2
- 2013, Marzec4 - 3
- 2013, Luty3 - 6
- 2012, Grudzień2 - 2
- 2012, Listopad4 - 2
- 2012, Październik10 - 7
- 2012, Wrzesień12 - 9
- 2012, Sierpień8 - 3
- 2012, Lipiec14 - 0
- 2012, Czerwiec19 - 0
- 2012, Maj14 - 0
- 2012, Kwiecień10 - 4
- 2012, Marzec10 - 0
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń2 - 5
- 2011, Grudzień3 - 0
- 2011, Listopad4 - 0
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień12 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec12 - 0
- 2011, Czerwiec14 - 0
- 2011, Maj14 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec6 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień5 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj11 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 0
- 2010, Marzec10 - 0
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Listopad11 - 0
- 2009, Październik4 - 0
- 2009, Wrzesień7 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- 2009, Lipiec7 - 0
- 2009, Czerwiec14 - 0
- 2009, Maj12 - 15
- 2009, Kwiecień13 - 13
- 2009, Marzec5 - 4
- 2009, Luty2 - 6
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Grudzień1 - 3
- 2008, Listopad12 - 7
- 2008, Październik5 - 8
- 2008, Wrzesień14 - 6
- 2008, Sierpień15 - 15
- 2008, Lipiec15 - 11
- 2008, Czerwiec17 - 24
- 2008, Maj18 - 34
- 2008, Kwiecień12 - 19
- 2008, Marzec10 - 19
- 2008, Luty5 - 6
- 2007, Grudzień1 - 4
- 2007, Październik8 - 0
- 2007, Wrzesień9 - 0
- 2007, Sierpień12 - 0
- 2007, Lipiec18 - 2
- 2007, Czerwiec11 - 0
- 2007, Maj15 - 0
- 2007, Kwiecień13 - 0
- 2007, Marzec8 - 0
- 2006, Wrzesień8 - 0
- 2006, Sierpień14 - 0
- 2006, Lipiec16 - 0
- 2006, Czerwiec13 - 0
- 2006, Maj15 - 2
- 2006, Kwiecień17 - 0
- 2006, Marzec4 - 0
- 2005, Wrzesień8 - 0
- 2005, Sierpień13 - 0
- 2005, Lipiec13 - 0
- 2005, Czerwiec13 - 0
- 2005, Maj13 - 0
- 2005, Kwiecień13 - 2
- 2005, Marzec7 - 0
- 2004, Wrzesień9 - 0
- 2004, Sierpień13 - 0
- 2004, Lipiec12 - 0
- 2004, Czerwiec11 - 0
- 2004, Maj14 - 0
- 2004, Kwiecień15 - 0
- 2004, Marzec5 - 0
- 2003, Październik1 - 0
- 2003, Wrzesień7 - 0
- 2003, Sierpień10 - 0
- 2003, Lipiec13 - 0
- 2003, Czerwiec12 - 0
- 2003, Maj14 - 0
- 2003, Kwiecień12 - 0
- 2003, Marzec2 - 0
- 2002, Październik1 - 0
- 2002, Wrzesień11 - 0
- 2002, Sierpień13 - 0
- 2002, Lipiec12 - 0
- 2002, Czerwiec10 - 0
- 2002, Maj13 - 0
- 2002, Kwiecień2 - 2
- DST 88.50km
- Czas 03:30
- VAVG 25.29km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Trasa po Polsce i po Czechach:Wałbrzych-Mieroszów-Teplice
Wtorek, 19 sierpnia 2008 · dodano: 19.08.2008 | Komentarze 0
Trasa po Polsce i po Czechach:Wałbrzych-Mieroszów-Teplice nad Metuji-Police nad Metuji-Lachov-Mezimesti-Mieroszów-Kochanów-Czarny Bór-Wałbrzych.
Pogoda sprzyjająca, nie licząc mocnych podmuchów wiatru.Na trasie dużo rowerzystów po obu stronach granicy, dużo całych rodzin mknących na rowerkach
- DST 223.90km
- Czas 09:58
- VAVG 22.46km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Etap III-17.08.2008
Lubiatów-Konotop-Tarnów
Niedziela, 17 sierpnia 2008 · dodano: 18.08.2008 | Komentarze 2
Etap III-17.08.2008
Lubiatów-Konotop-Tarnów Jezierny-Bytom Odrzański-Nowa Sól-Nowe Miasteczko-Przemków-Chocianów-Chojnów-Złotoryja-Kaczorów-Marciszów-Czarny Bór-Wałbrzych.
Rano wsłuchiwaliśmy się w kapanie wody.Na szczęście okazło się,że to tylko krople wody strząsane z drzew przez wiatr, a nie prawdziwy deszcz.Wyjechaliśmy po ósmej. Na początku trochę pomyliliśmy drogę i na dodatek okazało się,że w Bytomiu Odrzańskim nie mam możliwości przekroczenia Odry.Mostu nie ma, a zaznaczona na mapie przeprawa promowa okazała się fikcją. Tak więc musieliśmy nadłożyć nieco drogi i obrać trajektorię na Nową Sól, gdzie sforsowaliśmy Odrę.Dalej była jazda, jazda, jazda.Około 80 km pozegnaliśmy woj. lubuskie i wkroczyliśmy na tereny woj. dolnośląskiego. Odtąd jazda szła gładko i sprawnie, bo mapę mam w głowie.Pogoda się porawiła. Wyszło nawet ładne słońce. Po drodze ściągaliśmy zatem ciuchy, które zdążyły już na nas wyschnąć.Niestety w sakwach ciężar podwójny, bo wszystko nasączone wodą.Przed Złotoryją opędzlowaliśmy pierogi ruskie, które dodały nam sił.Mniam,mniam.Do Wałbrzycha dotarliśmy po zapadnięciu nocy.Darka czekała jeszcze nocna jazda samochodem do stolicy.Dziś puścił mi sms-a, że jest OK.
Po drodze zrobiliśmy nie za dużo zdjęć, bo jak lało to aż nie chciało się stawać...
Darek, dzięki! Powodzenia na rowerowych szlakach. I już bez czarnych kotów...
Podsumowanie przejazdu:
Trasa Kołobrzeg-Wałbrzych, trzy etapy, dystans 585,5 km.
Cóż pozostaje?
Planować już coś na następny rok i kręcić po swoich okolicach...
- DST 148.80km
- Czas 06:06
- VAVG 24.39km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Etap II-16.08.2008
Drezdenko-Międzychód-Miedzichowo-Nowy
Sobota, 16 sierpnia 2008 · dodano: 18.08.2008 | Komentarze 0
Etap II-16.08.2008
Drezdenko-Międzychód-Miedzichowo-Nowy Tomyśl-Wolsztyn-Kaszczor-Sława-Lubiatów.
Po śniadaniu i spakowaniu sakw z uwagą obserwowaliśmy niebo. Tuż po naszej pobudce jeszcze nie padało i było w miarę sucho. Niestety była to jedyna pora w tym dniu bez deszczu.Jak wskakiwaliśmy na rower już kropiło.Woda towarzyszyła nam na całym etapie.Miejscami jechaliśmy w strugach wody.Trochę klęliśmy pod nosem na nasz los i tego czarnego kota z Kołobrzegu.Wjechaliśmy na poczatku trasy do Wielkopolski, aby pod jej koniec wrócić do woj.lubuskiego.Jakoś nie przyszło nam do głowy wejście do autobusu z napisem "koniec wyścigu".Niektórzy chorobliwie ambitni bikerzy tak mają. W Wolsztynie zjedliśmy pizzę i oglądaliśmy występ naszych siatkarzy na olimpiadzie przeciwko Brazylii. Niestety tyły.... Planowaliśmy nocleg w Sławie. Niestety brak wolnych miejsc.Z trudem udało nam się znaleźć nocleg w pobliżu.Po przyjechaniu na kwaterę stanowiliśmy obraz nedzy i rozpaczy. Wszystko mokre, z sakwy wypływają strumienie wody.Nasza gospodyni z litości dała nam herbatę i kawę, abyśmy się mogli nieco rozgrzać.Sen w ciepłym łóżeczku przyszedł nadspodziewanie prędko...
- DST 212.80km
- Czas 08:58
- VAVG 23.73km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Ostatnia moja rowerowa wyprawa
Piątek, 15 sierpnia 2008 · dodano: 18.08.2008 | Komentarze 0
Ostatnia moja rowerowa wyprawa w tym sezonie przeszła do historii.Trasa zaliczona właściwie zgodnie z planem jednak z pewnymi w stosunku do niego różnicami.Przejechałem ją razem z Darkiem-kolegą z Warszawy ( lub z Łodzi, zależy kiedy...).
Podróż rozpoczęliśmy w czwartek wieczorem od nocnego przejazdu pociągiem na trasie Wałbrzych-Wrocław-Kołobrzeg. W pociągu miliard ludzi jakby nad naszym Bałtykiem było co ciekawego.Chociaż tak się zastanawiam nad określeniem "ludzie"... Do niektórych naszych towarzyszy podróży lepiej pasowałoby "bydło". Chlanie na umór, papierosy palone wszędzie i darcie mordy przez całą noc to były nocne rozrywki w pociągu. No ale trudno...Jakoś dojechaliśmy do Kołobrzegu...
Etap I-15.08.2008
Kołobrzeg-Świdwin-Łobez-Recz-Choszczno-Dobiegniew-Drezdenko.
Rano w Kołobrzegu zrobiliśmy parę rundek. Zaliczyliśmy morze ( ja zanurzyłem w Bałtyku swe stopy oraz rowerowe koła).Przy latarni morskiej drogę przebiegł nam czarny kot, który przyniósł małego pecha w drugim dniu jazdy, kiedy nad Polską szalały zawieruchy...
No i w trasę.Na początku było trochę pochmurno, ale sucho i nawet ciepło.Sunęliśmy przez drogi wśród pól i lasów. Trasa jak dla mnie dziwnie płaska, ale jej płaskość stanowiła dla mnie pewne przyjemne nowe doznanie po ciągłych walkach w górach.Na początku na stacji paliw napilismy się mocnej kawy, aby nie usnąć na rowerze. Kilometry mijały dość szybko.Po jakims czasie nawet sakwy zaczepione na bagażniku przestały przeszkadzać.Miejsowość mijała za miejscowością. W Świdwinie był mały postój na drugie śniadanie, w Reczu na obiad.W międzyczasie pogoda się nieco popsuła, zaczął padać przelotny deszcz.Przekroczyliśmy granicę województw zachodniopomorskiego i lubuskiego.Około godz.17:30 zameldowaliśmy się w Drezdenku.Z pewnym trudem znaleźliśmy nocleg, bo baza turystyczna jest tam dość licha.Musieliśmy wysupłać trochę grosza i ulokowaliśmy się w hotelu "Eljan". Warunki bardzo dobre. Tylko ta cena 110 zł od łebka...ale za to śniadanie w cenie...No ale trudno.Ostatnie kilkadziesiąt kilometrów jazdy odbyło się w deszczu.W hotelu dowiedzieliśmy się o sukcesie naszego kulomiota na olimpiadzie w Pekinie...Brawo Tomek!!! Pod wieczór przestało padać i z nadzieją suchego dnia udaliśmy się na zasłużony odpoczynek...
- DST 83.00km
- Czas 03:30
- VAVG 23.71km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sympatyczna jazda przez Góry Sowie
Wtorek, 12 sierpnia 2008 · dodano: 12.08.2008 | Komentarze 0
Sympatyczna jazda przez Góry Sowie z zaliczeniem Przełęczy Jugowskiej, Przełęczy Sokolej,tamy w Zagórzu Śl. ( polecam, bo godna zobaczenia) oraz podjazdu Zagórze Śl.-Niedźwiedzica. Pogoda dobra, choć na koniec jazdy straszyły ołowiane chmury. Trasa zaliczona wraz z Darkiem-kolegą, który przyjechał pośmigać trochę po górkach i z którym juz niedługo będziemy walczyc na trasie Kołobrzeg-Wałbrzych...
- DST 225.60km
- Czas 10:50
- VAVG 20.82km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Ekstremalna wycieczka w góry.
Niedziela, 10 sierpnia 2008 · dodano: 11.08.2008 | Komentarze 0
Ekstremalna wycieczka w góry. Niezła rzeźnia na polskich i czeskich podjazdach.Trasa wyjazdu: Wałbrzych-Lubawka-Rozdroże Kowarskie 787 mnpm-Przełęcz Kowarska 727 mnpm-Kowary-Przełęcz pod Średnicą 595 mnpm-"Kamienna Ławka" 787 mnpm-Jelenia Góra-Szklarska Poręba-Przełęcz Szklarska 886 mnpm-Harrachov-Rokytnice nad Jizerou-schronisko Dvoracky 1140 mnpm-Vrchlabi-Szpindlerowy Mlyn-Przełęcz Karkonoska 1198 mnpm-Sosnówka-Przełęcz pod Czołem 819 mnpm-Kowary.
Większość dystansu przejechana wspólnie z kolegą, z którym jeździliśmy po Pirenejach, a który na parę dni zakotwiczył w Kowarach.Ze względu na fakt, że do Kowar dojechaliśmy już po zmroku, odcinek Kowary-Wałbrzych przejechałem już samochodem (kolega podwiózł mnie do domu).
Co tu dużo gadać.Było ekstremalnie...Zaliczyliśmy mnóstwo ciężkich podjazdów, z których na uwagę zasługuję wszystkie, ale opiszę tylko trzy:
-Kamienna Ławka 787 mnpm, trudny podjazd w Rudawach Janowickich, ostanie dwa kilometry o średnim nachyleniu powyżej 10%, miejsami w porywach do 20%.Asfalt niezły, trasa wiedzie lasem. Zostawia się tu sporo potu...
-schronisko Dvoracky, jeden z trzech najtrudniejszych asfaltów jakie kiedykolwiek zaliczyłem ( dwa kolejne to Przełęcz Karkonoska od strony polskiej oraz schronisko Vyrovka), cztery kilometry masakry rowerowej, kilometry z kolejnym i średnimi nachyleniami ponad 10%, ponad 12%, ponad 15% i ostatni ponad 15%.Strasznie długie odcinki ( kilkusetmetrowe) o nachyleniu bliskim 20 %. Asfalt w znacznej części wygryziony, a w znacznej pokryty szutrem.W trakcie podjazdu zatrzymałem się dwa razy i na szutrze trudno było wystartować.Sądzę,że na przełożeniach typowo szosowych raczej będziemy pchać...Nie wiem co było bardziej trudne: wjazd czy zjazd na tym szutrze i slalomem między pieszymi, którzy licznie wędrowali na szlaku...Polecam jeśli ktoś chce zaznać prawdziwego podjazdu...
-Przełęcz Karkonoska ( co prawda "tylko" od strony czeskiej)- długi i męczący podjazd ( szczególnie po wszystkich poprzednich).Na przełęczy dali nową tabliczkę z napisem "Przełęcz Karkonoska 1200 mnpm". Czyżby ruchy górotwórcze wyniosły ją o dwa metry do góry? A to naciągacze...
- DST 113.40km
- Czas 04:27
- VAVG 25.48km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Rustykalna jazda wśród zapachów
Czwartek, 7 sierpnia 2008 · dodano: 07.08.2008 | Komentarze 2
Rustykalna jazda wśród zapachów obornika i żętego zboża na trasie: Wałbrzych-Świdnica-Żarów-Jaworzyna Śl.-Pastuchów-Strzegom-Bolków-Sady Dolne ( i Górne też )-Stare Bogaczowice-Szczawno Zdrój-Wałbrzych.Pogoda piękna, bo upalna. Może to ostatni taki dzień tego lata.Po drodze sporo bikerów w różnym wieku, ale wszyscy zawzięcie pedałowali...Podczas jazdy po raz chyba tysięczny posłuchałem sobie The Doors.Powiem w obecnej nowomowie, The Doors wymiata...
- DST 105.50km
- Czas 04:19
- VAVG 24.44km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziś zaliczyłem traskę,
Wtorek, 5 sierpnia 2008 · dodano: 05.08.2008 | Komentarze 2
Dziś zaliczyłem traskę, którą mógłbym przejechać z zamkniętymi oczami...Przyjemność jazdy była jednak całkiem spora. Przebieg trasy wyglądał tak:Wałbrzych-Mieroszów-Broumov-Police nad Metuji-Teplice nad Metuji-Mieroszów-Krzeszów-Czarny Bór-Wałbrzych.Pogoda całkiem znośna, nie licząc wiatru, który hulał we wszystkie strony... Niestety w pracy zostawiłem swój odtwarzacz MP-3 i jechałem że tak powiem, o "suchych uszach"... W trakcie jazdy podgwidywałem sobie i nuciłem niektóre kawałki,ale ze względu na to, że strasznie fałszowałem, w końcu porzuciłem te muzyczne próby...W trakcie jazdy na głównym liczniku wyskoczyła magiczna liczba "10 000 km"...
- DST 316.10km
- Czas 13:05
- VAVG 24.16km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziś było liźnięcie Ziemi Lubuskiej
Niedziela, 3 sierpnia 2008 · dodano: 03.08.2008 | Komentarze 4
Dziś było liźnięcie Ziemi Lubuskiej i pobity rekord dystansu!
Trasa: Wałbrzych-Czarny Bór-Marciszów-Kaczorów-Złotoryja-Bolesławiec-Świętoszów-Żagań-Szprotawa-Przemków-Chocianów-Chojnów-Łukaszów-Jawor-Dobromierz-Świbeodzice-Wałbrzych.Najciekawsza część jazdy do przeprawa przez Bory Dolnośląskie.Piękny las, piękny zapach żywicy i piękna trasa.Pogoda na początku dość kapryśna i pochmurna, później nie skąpiła słońca. No, cóż jestem trochę podmęczony...
Parę zdjęć na stronce http://www.bikeforum.pl/showthread.php?p=74455&posted=1#post74455
- DST 120.00km
- Czas 04:36
- VAVG 26.09km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Dziś dość łatwa trasa (
Czwartek, 31 lipca 2008 · dodano: 31.07.2008 | Komentarze 5
Dziś dość łatwa trasa ( bez palpitacji serca na podjazdach, bo nie było ich za dużo, no ale kilka by się znalazło), która przebiegała tak:Wałbrzych-Świdnica-Żarów ( nazwa tej miejscowości jakoś dziwnie pasowała do panującej aury...)-Udanin-Rogoźnica-Dobromierz-Stare Bogaczowice-Jabłów-Czarny Bór-Wałbrzych.
Po drodze trochę bikerów, w tym kilku sakwiarzy dzielnie wiozących swój cały dobytek na stalowym rumaku... Rzecz jasna, machaliśmy sobie łapkami...
Ostatni dzień lipca napawa lekką nostalgią, bo oznacza,że do końca sezonu już z górki...
W czasie jazdy słuchałem sobie muzyczki, był m.in. Marek Grechuta i "Hop szklankę piwa". Teraz tytuł tej piosenki wprowadzam w czyn... Na zdrowie...