Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 319654.00 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.60 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 111.70km
  • Czas 04:34
  • VAVG 24.46km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Urokliwa jazda pośród wiosny w

Czwartek, 8 maja 2008 · dodano: 08.05.2008 | Komentarze 0

Urokliwa jazda pośród wiosny w rozkwicie...
Na początku pięknie świeciło słońce, potem się nieco zachmurzyło, ale nie padało.Wieczór ciepły i przyjemny.
Trasa:Wałbrzych-Lutomia Dln-Mościsko-Wiry-Przełęcz Tąpadła- Sobótka-Zebrzydów-Pszenno-Wierzbna-Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych.
W jeździe przeszkadzał mi nieznośny dla mnie zapach kwitnącego rzepaku. No ale ja lubię żółty kolor i chociaż mogłem nacieszyć oko...




  • DST 105.60km
  • Czas 04:24
  • VAVG 24.00km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pogoda słoneczna, ale były

Wtorek, 6 maja 2008 · dodano: 06.05.2008 | Komentarze 2

Pogoda słoneczna, ale były też powiewy zimnego wiatru.
Trasa urozmaicona z kilkoma ciekawymi podjazdami. Ponad 60 % dystansu u naszych południowych sąsiadów.A przebiegała mniej więcej tak: Wałbrzych-Mieroszów-Adrspach-Starkov-Hronov-Police nad Metuji-Broumov-Mieroszów-Rybnica Leśna-Wałbrzych. Forma zadawalająca, ale jeszcze trochę brakuje do pełni jej rozkwitu...




  • DST 106.50km
  • Czas 04:14
  • VAVG 25.16km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rzadko jeżdżę w poniedziałki,

Poniedziałek, 5 maja 2008 · dodano: 05.05.2008 | Komentarze 0

Rzadko jeżdżę w poniedziałki, ale dziś postanowiłem odrobić jeden wyjazd z zeszłego tygodnia, kiedy nie pojechałem, bo mnie żeberka napierniczały.
No, jazda bez bólu to miód i malina.
Trasa lekko pagórkowata Wałbrzych-Jawor-Wałbrzych,bardzo mocnymi bokami.
Dwa razy złapał mnie rzęsisty,lecz krótkotrwały deszczyk.Większych atrakcji ( prócz samej jazdy, która zawsze jest boska ) brak.




  • DST 189.00km
  • Czas 08:24
  • VAVG 22.50km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzisiejsza majówka bardzo udana.Pogoda

Sobota, 3 maja 2008 · dodano: 03.05.2008 | Komentarze 4

Dzisiejsza majówka bardzo udana.Pogoda troche kapryśna, bo rano było dośc pochmurno, potem ładnie się przjaśniło i świeciło słoneczko. No ale zdarzył się też deszczyk i miejscami trochę wiało.
Trasa mocno pagórkowata i urozmaicona przez pierwsze 120 km, potem przez następne 70- górska ( trawers Gór Bardzkich i G.Sowich, łatwo nie było).Przez większość część trasy jechałem wspólnie z Mirkiem z Pieszyc ( Miras56). A więc trasa wyglądała tak: Wałbrzych-Pieszyce-Piława Górna-Henryków-Ziębice-Paczków-Kamieniec Ząbkowicki-Bardo-Wojbórz-Wolibórz-Przełęcz Sokola-Walim-Wałbrzych.
Dystans zaliczony 189,0 km w czasie 8:24 h.
W sumie bardzo udana, choć męcząca wycieczka.Miras, dzięki!
Święto narodowe uczciłem jazdą w narodowych barwach...
Kto chce popatrzeć na zdjęcia zapraszam na stronę:
http://www.bikeforum.pl/showthread.php?p=40537#post40537




  • DST 201.40km
  • Czas 09:12
  • VAVG 21.89km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzisiejsze święto pracy postanowiłem

Czwartek, 1 maja 2008 · dodano: 01.05.2008 | Komentarze 5

Dzisiejsze święto pracy postanowiłem uczcić pracowitym rowerowym przejazdem.
Zaiste, dziwna to była jazda!
Wyjechałem dość późno i zaraz złapał mnie nieprzyjemny deszcz. Było zimno i mokro.Przemokłem dokumentnie ( a szczególnie nogi, czego nie znoszę), bo nie chciałem się zatrzymywać z powodu dużego dystansu przede mną i małej ilości czasu do dyspozycji. Gdzieś na 50 km deszcz ustał i zrobiło się całkiem przyjemnie. Jechałem sobie, a ubranie i buty ładnie schły.Coś może o trasie. A więc : Wałbrzych-Mierszów-Teplice nad Metuji-Ceska Metuje-Radvanice-Trutnov-Vrchlabi-Szpindlerowy Młyn-Schronisko "Odrodzenie 1236 mnpm ( moje dzisiejsze apogeum, jeśli chodzi o wysokość)-Przełęcz Karkonoska 1198 mnpm-Jelenia Góra-Miedzianka-Marciszów-Czarny Bór-Wałbrzych.
Najciekawszy był odcinek od Vrchlabi do Przełęczy Karkonoskiej i dalej do Borowic. Po stronie czeskiej pięny suchutki asfalt, ciekawa trasa wzdłuż Łaby no i fenomenalny podjazd z widokami wręcz alpejskimi. Po stronie polskiej mała niespodzianka. Tuż za granicą ok 0,5 metrowa warstwa śniegu. Myslałem poważnie o zawróceniu i zjechaniu z powrotem do Szpindlerowego Młyna, ale nad wyraz nie lubię tego robić ( tzn. wracać tą samą trasą). A więc rower pod pachę i dalejże przez śniegi. Po ok. 2,5 km heroicznej walce ze śniegiem, pojawił się wreszcie asfalt. No ale zmitrężyłem mnóstwo czssu i przez to w domu byłem juz po zapadnięciu zmroku.
Czas nawet nienajgorszy, jeśli weźmie się pod uwagę, że suma przewyższeń na dzisiejszej trasie, to ok. 2500m ( na oko-moje).
Dwusetka przekroczona całkiem niechcąco, bo jak wczoraj patrzyłem na mapkę, to wydawało mi się,że wyjdzie 180-190 km.
Żebra ciągle doskwierają ( po glebie sprzed dziesięciu dni)...
Jak kto ciekawy zdjęć i śniegu w maju to zapraszam na stronkę:
http://www.bikeforum.pl/showthread.php?p=40045#post40045




  • DST 102.70km
  • Czas 04:16
  • VAVG 24.07km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Pierwsza setka po pracy, znakiem

Wtorek, 29 kwietnia 2008 · dodano: 29.04.2008 | Komentarze 2

Pierwsza setka po pracy, znakiem czego sezon rozpoczęty na dobre...
Trasa : Wałbrzych-Nowa Ruda-Przełęcz Woliborska 711 mnpm-Bielawa-Wałbrzych. Dużo rowerzystów, bo pogoda ładna.
Także pierwsza moja jazda w kompletnie letnim przyodziewku. Zwraca w nim szczególnie uwagę piękna niebieska zawadiacka chusta...
Żeberka powoli kurują się po ubiegłotygodniowym kuku, ale jeszcze je czułem...




  • DST 111.80km
  • Czas 05:04
  • VAVG 22.07km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dzisiaj była dla mnie najgorsza

Sobota, 26 kwietnia 2008 · dodano: 26.04.2008 | Komentarze 0

Dzisiaj była dla mnie najgorsza jazda w sezonie. Wszystko za sprawą tych pieprzonych obitych żeber. Jakoś ból nie ustepuje...
Słaby czas...Co zrobić... Nie o czasie myślałem, ale o tym, mżeby nie bolało... Trasa dosyć ciekawa, ale nawet na podziwianie nie miałem ochoty ( Wałbrzych-Mieroszów-Police nad Metuji-Machovska Lhota-Ostra Góra-Karłów-Droga Stu Zakrętów-Radków-Bozanov-Broumov-Mieroszów-Wałbrzych). Na około 50 km towarzyszył mi zimny złośliwy deszcz.Wszystko przemoczone...




  • DST 91.70km
  • Czas 03:37
  • VAVG 25.35km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przyszła chyba prawdziwa wiosna.

Czwartek, 24 kwietnia 2008 · dodano: 24.04.2008 | Komentarze 1

Przyszła chyba prawdziwa wiosna. Piękna pogoda, słońce, ciepło i mnóstwo bikerów...
Moja dzisiejsza jazda na dość łatwej trasie Wałbrzych-Dzierżoniów-Świdnica-Wałbrzych ( mocno bokami). Nie w trasie jednak był problem, lecz w walce z rozbitymi w niedzielę żebrami.Ciągle je czuję. No ale skoro przyjechałem cało to już będzie tylko lepiej... - mam nadzieję...




  • DST 225.40km
  • Czas 09:38
  • VAVG 23.40km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Prognozy synoptyków sprawdziły

Niedziela, 20 kwietnia 2008 · dodano: 20.04.2008 | Komentarze 1

Prognozy synoptyków sprawdziły się co do joty. Dzisiaj było pochmurnie, ale cały boży dzień bez opadów. Rano wilgotny opar kisił się we własnym sosie, w miarę upływu godzin robiło się coraz bardziej rześko i sucho. Niestety ciepło raczej nie było...No ale od czego jazda, która zawsze może rozgrzać.
Dziś dosyć ciężki etap i sporo kilometrów w górzystym terenie.
Trasa : Wałbrzych-Pieszyce-Bielawa-Budzów-Zabkowice Śl. - Kamieniec Ząbkowicki-Paczków-Dziewiętlice-( Czechy po raz pierwszy)-Bernartice-Javornik-Przełęcz Lądecka 665 mnpm-Lądek Zdrój-Kłodzko-Polanica Zdrój-Wambierzyce-Tłumaczów-( Czechy po raz drugi)- Broumov-Mieroszów-Wałbrzych.
Do tej pory dziwiłem się jak można wyglebić się na prostej drodze. Od dzisiaj się już nie dziwię.Wywaliłem się jak ta lala. I żeby jeszcze na prostej... Wywaliłem się na lekkim podjeździe. Jechałem może z 20-parę km/h i jakoś zagapiłem się i ciach prosto w dziurę. Właściwie nie trzymałem kierownicy, tylko ręce miałem o nią opare.Zatem kierownica wyskoczyła mi z rąk, koło skrzywiło się, a ja bęc na asfatl. Róg od kierownicy porysował mi żebra. Było to jakoś na 47 km i od tego momentu żeberka trochę mnie pobolewają. Chyba nie pęknięte, lecz mocno obite. Czułem je na każdej nierówności terenu. Poza tym ciekawe to uczucie, kiedy na podjeździe nie za bardzo można głęboko oddychać, bo każdy taki oddech to świdrujący ból.No ale nie ma co przeżywać. Zawszeć to kolarskie szlify...
Jak kto ciekawy zdjęcia na stronie
http://www.bikeforum.pl/showthread.php?p=37115#post37115




  • DST 90.30km
  • Czas 03:55
  • VAVG 23.06km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

"Hej descyk mnie wykompoł,

Czwartek, 17 kwietnia 2008 · dodano: 17.04.2008 | Komentarze 3

"Hej descyk mnie wykompoł, hej wykołysoł wiater".
Nie była to co prawda straszna ulewa, ale dokuczliwe deszczysko, które pojawiało sie i znikało. Wiatr raczej złośliwy- w twarz.
Trasa: Wałbrzych-Mieroszów-Chełmsko Śl.-Okrzeszyn-Trutnov ( Czechy )-Lubawka-Krzeszów-Wałbrzych. Dziś brak było spektakularnych podjazdów, było za to ciągłe falowanie i spadanie po sporych hopkach. Jak ktoś chce zobaczyć miejsce, gdzie diabeł mówi dobranoc, to zapraszam do tzw. worka okrzeszyńskiego. Obszar wcinający się w Czeską Republikę od Chełmska Śl. do Okrzeszyna i dalej do granicy.Chyba tak musiało wyglądać za czasów jak Kargule i Pawlaki przyjechali na ziemie odzyskane...