Info
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2026, Czerwiec17 - 0
- 2026, Maj14 - 0
- 2026, Kwiecień12 - 2
- 2026, Marzec10 - 0
- 2026, Luty1 - 0
- 2026, Styczeń1 - 0
- 2025, Grudzień2 - 0
- 2025, Listopad4 - 0
- 2025, Październik12 - 0
- 2025, Wrzesień12 - 0
- 2025, Sierpień15 - 0
- 2025, Lipiec18 - 0
- 2025, Czerwiec16 - 0
- 2025, Maj13 - 0
- 2025, Kwiecień12 - 0
- 2025, Marzec10 - 0
- 2025, Luty2 - 0
- 2025, Styczeń3 - 0
- 2024, Grudzień4 - 0
- 2024, Listopad5 - 0
- 2024, Październik10 - 0
- 2024, Wrzesień10 - 0
- 2024, Sierpień11 - 0
- 2024, Lipiec16 - 0
- 2024, Czerwiec12 - 0
- 2024, Maj14 - 0
- 2024, Kwiecień13 - 0
- 2024, Marzec11 - 0
- 2024, Luty6 - 0
- 2024, Styczeń2 - 0
- 2023, Grudzień5 - 0
- 2023, Listopad4 - 0
- 2023, Październik10 - 2
- 2023, Wrzesień15 - 11
- 2023, Sierpień13 - 4
- 2023, Lipiec15 - 0
- 2023, Czerwiec15 - 0
- 2023, Maj16 - 0
- 2023, Kwiecień10 - 0
- 2023, Marzec18 - 0
- 2023, Luty3 - 2
- 2023, Styczeń3 - 0
- 2022, Grudzień2 - 0
- 2022, Listopad4 - 0
- 2022, Październik10 - 0
- 2022, Wrzesień11 - 0
- 2022, Sierpień18 - 3
- 2022, Lipiec14 - 2
- 2022, Czerwiec14 - 5
- 2022, Maj14 - 2
- 2022, Kwiecień14 - 16
- 2022, Marzec10 - 8
- 2022, Luty6 - 0
- 2022, Styczeń4 - 0
- 2021, Grudzień3 - 0
- 2021, Listopad9 - 0
- 2021, Październik12 - 0
- 2021, Wrzesień13 - 0
- 2021, Sierpień13 - 0
- 2021, Lipiec16 - 0
- 2021, Czerwiec13 - 0
- 2021, Maj16 - 0
- 2021, Kwiecień7 - 0
- 2021, Marzec4 - 0
- 2021, Luty2 - 0
- 2021, Styczeń1 - 0
- 2020, Grudzień3 - 0
- 2020, Listopad7 - 5
- 2020, Październik11 - 0
- 2020, Wrzesień14 - 0
- 2020, Sierpień12 - 0
- 2020, Lipiec16 - 0
- 2020, Czerwiec13 - 2
- 2020, Maj16 - 9
- 2020, Kwiecień16 - 10
- 2020, Marzec12 - 3
- 2020, Luty5 - 2
- 2020, Styczeń4 - 0
- 2019, Grudzień5 - 5
- 2019, Listopad8 - 5
- 2019, Październik13 - 2
- 2019, Wrzesień14 - 4
- 2019, Sierpień15 - 1
- 2019, Lipiec13 - 0
- 2019, Czerwiec20 - 5
- 2019, Maj14 - 0
- 2019, Kwiecień15 - 0
- 2019, Marzec11 - 0
- 2019, Luty6 - 0
- 2019, Styczeń2 - 0
- 2018, Grudzień4 - 5
- 2018, Listopad7 - 2
- 2018, Październik11 - 2
- 2018, Wrzesień13 - 0
- 2018, Sierpień16 - 5
- 2018, Lipiec18 - 0
- 2018, Czerwiec14 - 4
- 2018, Maj16 - 0
- 2018, Kwiecień14 - 0
- 2018, Marzec6 - 2
- 2018, Luty3 - 2
- 2018, Styczeń4 - 0
- 2017, Grudzień3 - 0
- 2017, Listopad1 - 0
- 2017, Wrzesień9 - 10
- 2017, Sierpień18 - 0
- 2017, Lipiec16 - 0
- 2017, Czerwiec14 - 2
- 2017, Maj13 - 3
- 2017, Kwiecień9 - 2
- 2017, Marzec10 - 2
- 2017, Luty4 - 0
- 2017, Styczeń4 - 0
- 2016, Grudzień5 - 0
- 2016, Listopad4 - 0
- 2016, Październik14 - 0
- 2016, Wrzesień13 - 0
- 2016, Sierpień18 - 1
- 2016, Lipiec18 - 2
- 2016, Czerwiec13 - 6
- 2016, Maj18 - 5
- 2016, Kwiecień12 - 2
- 2016, Marzec7 - 0
- 2016, Luty5 - 0
- 2016, Styczeń2 - 0
- 2015, Grudzień6 - 0
- 2015, Listopad5 - 0
- 2015, Październik12 - 0
- 2015, Wrzesień13 - 0
- 2015, Sierpień19 - 0
- 2015, Lipiec15 - 0
- 2015, Czerwiec16 - 2
- 2015, Maj14 - 0
- 2015, Kwiecień17 - 2
- 2015, Marzec9 - 4
- 2015, Luty5 - 0
- 2015, Styczeń5 - 6
- 2014, Grudzień5 - 0
- 2014, Listopad5 - 0
- 2014, Październik13 - 0
- 2014, Wrzesień9 - 0
- 2014, Sierpień18 - 0
- 2014, Lipiec12 - 0
- 2014, Czerwiec12 - 0
- 2014, Maj16 - 0
- 2014, Kwiecień16 - 2
- 2014, Marzec8 - 0
- 2014, Luty5 - 3
- 2014, Styczeń6 - 4
- 2013, Grudzień4 - 0
- 2013, Listopad4 - 3
- 2013, Październik11 - 0
- 2013, Wrzesień11 - 2
- 2013, Sierpień11 - 6
- 2013, Lipiec14 - 10
- 2013, Czerwiec20 - 0
- 2013, Maj13 - 7
- 2013, Kwiecień12 - 2
- 2013, Marzec4 - 3
- 2013, Luty3 - 6
- 2012, Grudzień2 - 2
- 2012, Listopad4 - 2
- 2012, Październik10 - 7
- 2012, Wrzesień12 - 9
- 2012, Sierpień8 - 3
- 2012, Lipiec14 - 0
- 2012, Czerwiec19 - 0
- 2012, Maj14 - 0
- 2012, Kwiecień10 - 4
- 2012, Marzec10 - 0
- 2012, Luty2 - 0
- 2012, Styczeń2 - 5
- 2011, Grudzień3 - 0
- 2011, Listopad4 - 0
- 2011, Październik10 - 0
- 2011, Wrzesień12 - 0
- 2011, Sierpień6 - 0
- 2011, Lipiec12 - 0
- 2011, Czerwiec14 - 0
- 2011, Maj14 - 0
- 2011, Kwiecień11 - 0
- 2011, Marzec6 - 0
- 2011, Styczeń1 - 0
- 2010, Listopad1 - 0
- 2010, Październik3 - 0
- 2010, Wrzesień5 - 0
- 2010, Sierpień5 - 0
- 2010, Lipiec9 - 0
- 2010, Czerwiec11 - 0
- 2010, Maj11 - 0
- 2010, Kwiecień9 - 0
- 2010, Marzec10 - 0
- 2010, Luty2 - 0
- 2009, Listopad11 - 0
- 2009, Październik4 - 0
- 2009, Wrzesień7 - 0
- 2009, Sierpień10 - 0
- 2009, Lipiec7 - 0
- 2009, Czerwiec14 - 0
- 2009, Maj12 - 15
- 2009, Kwiecień13 - 13
- 2009, Marzec5 - 4
- 2009, Luty2 - 6
- 2009, Styczeń2 - 0
- 2008, Grudzień1 - 3
- 2008, Listopad12 - 7
- 2008, Październik5 - 8
- 2008, Wrzesień14 - 6
- 2008, Sierpień15 - 15
- 2008, Lipiec15 - 11
- 2008, Czerwiec17 - 24
- 2008, Maj18 - 34
- 2008, Kwiecień12 - 19
- 2008, Marzec10 - 19
- 2008, Luty5 - 6
- 2007, Grudzień1 - 4
- 2007, Październik8 - 0
- 2007, Wrzesień9 - 0
- 2007, Sierpień12 - 0
- 2007, Lipiec18 - 2
- 2007, Czerwiec11 - 0
- 2007, Maj15 - 0
- 2007, Kwiecień13 - 0
- 2007, Marzec8 - 0
- 2006, Wrzesień8 - 0
- 2006, Sierpień14 - 0
- 2006, Lipiec16 - 0
- 2006, Czerwiec13 - 0
- 2006, Maj15 - 2
- 2006, Kwiecień17 - 0
- 2006, Marzec4 - 0
- 2005, Wrzesień8 - 0
- 2005, Sierpień13 - 0
- 2005, Lipiec13 - 0
- 2005, Czerwiec13 - 0
- 2005, Maj13 - 0
- 2005, Kwiecień13 - 2
- 2005, Marzec7 - 0
- 2004, Wrzesień9 - 0
- 2004, Sierpień13 - 0
- 2004, Lipiec12 - 0
- 2004, Czerwiec11 - 0
- 2004, Maj14 - 0
- 2004, Kwiecień15 - 0
- 2004, Marzec5 - 0
- 2003, Październik1 - 0
- 2003, Wrzesień7 - 0
- 2003, Sierpień10 - 0
- 2003, Lipiec13 - 0
- 2003, Czerwiec12 - 0
- 2003, Maj14 - 0
- 2003, Kwiecień12 - 0
- 2003, Marzec2 - 0
- 2002, Październik1 - 0
- 2002, Wrzesień11 - 0
- 2002, Sierpień13 - 0
- 2002, Lipiec12 - 0
- 2002, Czerwiec10 - 0
- 2002, Maj13 - 0
- 2002, Kwiecień2 - 2
- DST 102.50km
- Czas 05:27
- VAVG 18.81km/h
- Sprzęt senior rrowerr el zdechlaco
- Aktywność Jazda na rowerze
Trochę podjazdów. Nowa Ruda
Niedziela, 8 marca 2026 · dodano: 08.03.2026 | Komentarze 0
Na dziś ułożyłem sobie trudniejszą trasę, która nie przystawała do obecnych moich możliwości, zwłaszcza że pojechałem starym i ciężkim rowerem. Namęczyłem się zdrowo, ale jakoś dojechałem w jednym kawałku. Forma trochę lepsza (jeśli w ogóle można mówić o jakiejś formie...).
Dzisiejsza trasa:
https://mapy.com/s/bogajafote
- DST 103.40km
- Czas 05:24
- VAVG 19.15km/h
- Sprzęt senior rrowerr el zdechlaco
- Aktywność Jazda na rowerze
Zdechlak do boju! Mietków
Czwartek, 5 marca 2026 · dodano: 05.03.2026 | Komentarze 0
Podczas dwóch ostatnich jazd na szosówce wydawała ona dziwne dźwięki, jakby coś tarło. Sprawdziłem napęd, hamulce i linki, ale niczego nie znalazłem. Mój kolega, który serwisuje mi roweru na podstawie opisu objawów rzekł, że pękła rama. No i co? Faktycznie! Przy tylnym widelcu trzymała się tylko na śrubie. A więc szosówka przejdzie modernizację: otrzyma nową ramę. Ale będzie gotowa w przyszłym tygodniu. Zatem szansę dostał mój drugi rower, Stary Zdechlak.
Wziąłem wolne, bo pogoda zapowiadała się piękna. Tak faktycznie było. Piękna nie była natomiast moja forma, ale jakoś się dowlokłem. Na znacznie cięższym rowerze było to dosyć męczące. Ostatni podjazd do Wałbrzycha od Lubachowa wjechałem tempem już emeryckim...
Dzisiejsza trasa:
https://mapy.com/s/fufudavolu
- DST 107.30km
- Czas 04:54
- VAVG 21.90km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Na świdnicką giełdę staroci. Wałbrzych-Wrocław
Niedziela, 1 marca 2026 · dodano: 01.03.2026 | Komentarze 0
Pierwsza niedziela miesiąca, a więc mnie poniosło na targ staroci do Świdnicy. Numizmat kupiony, dzień zaliczony.
Potem sporymi zakolami pojechałem do Wrocławia. Powrót do domu pociągiem.
Forma bardzo słaba, ale jakby kapkę lepiej, bo przynajmniej nie łapały mnie skurcze.
Dzisiejsza trasa:
https://mapy.com/s/gucalugaku
- DST 104.70km
- Czas 05:00
- VAVG 20.94km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Spotkanie po latach. Wałbrzych-Grodków
Środa, 25 lutego 2026 · dodano: 25.02.2026 | Komentarze 0
Spotkanie z moim kolegą Mirasem, z którym piętnaście lat temu robiliśmy niezłe jazdy.
Forma bardzo słaba.
Dzisiejsza trasa:
https://mapy.com/s/kojakavaje
- DST 103.20km
- Czas 04:58
- VAVG 20.78km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Spóźniony początek sezonu. Wałbrzych-Wołów
Sobota, 24 stycznia 2026 · dodano: 24.01.2026 | Komentarze 0
Po ponad miesięcznym rozbracie od
roweru, dziś udało mi się wyjechać. Przerwa wynikała z chorób, które mnie
dręczyły (w tym dopadła mnie rwa kulszowa) oraz złej pogody.
Nowy sezon rozpocząłem od jazdy na
trasie, która powoli staje się moim klasykiem na pierwszy raz w roku, czyli
Wałbrzych-Wołów.
Pogoda była zimowa. Cała jazda odbyła
się w mrozie (minus pięć-minus dwa stopnie), ale poza jednym odcinkiem lodu nie
było. Na początku drogi były suchutkie, ale tak od 40 kilometra zaczął padać
granulat śniegowy, a później deszcz. Drogi były śliskie, a więc musiałem
uważać, bo wybrałem się na kolarzówce.
Forma zła. Pod koniec łapały mnie
skurcze, które przeczekiwałem na postojach. Może będzie lepiej jak nie dopadną
mnie znowu różne zdrowotne przypadłości.
Dzisiejsza trasa
https://mapy.com/s/pocamedapo (plus
dojazd ze stacji Wałbrzych Miasto-dom)
- DST 103.10km
- Czas 05:19
- VAVG 19.39km/h
- Sprzęt senior rrowerr el zdechlaco
- Aktywność Jazda na rowerze
Po chorobie. Wałbrzych-Raszówka
Sobota, 20 grudnia 2025 · dodano: 20.12.2025 | Komentarze 0
W zeszły czwartek poczułem dziwne
sztywnienie w prawej nodze. Dokładnie mówiąc w jej górnej części, z tyły, gdzie
cztery litery łączą się z udem. W kolejny dzień zaczęło mnie boleć. W sobotę nie
mogłem już chodzić, a do toalety w mieszkaniu brnąłem po ścianach. Niedziela
była apogeum bólu. Pomyślałem, że dopadła mnie rwa kulszowa. Parę tygodni
trudnego leczenia i rozbijania choroby zastrzykami. W poniedziałek postanowiłem
iść do lekarza, ale rano już mnie bolało jakoś mniej. Zwlokłem się i pojechałem
do pracy. Od koleżanki pożyczyłem kulę do chodzenia i jakoś sobie radziłem.
Wtorek i środa to powolne zdrowienie. W czwartek poczułem się już całkiem
normalnie. Cokolwiek to było, zagoiło się jak na psie. Dziękowałem opatrzności
za powrót do zdrowia.
A więc dziś na rower. Po raz drugi dosiadłem
Starego Zdechlaka, bowiem spodziewałem się śliskiej drogi. W nocy padało, bo
asfalty były wyraźne zlane. Temperatura na małym plusie.
Po 25 kilometrach dopadł mnie deszcz.
W grudniu to żadna przyjemność. Kląłem na aurę bardzo brzydkimi słowy. Na
grzbiet zarzuciłem kurtkę, a głowę zabezpieczyłem kapturem. Jakoś się jechało. Dzień
był ponury. Czarne chmury i mgła ograniczały widoczność. Deszcz to ustawał, to
się pojawiał. Byłem trochę podziębiony, a więc już widziałem oczyma wyobraźni,
że dopadnie mnie mocniejsze choróbsko. W planach miałem zaliczenie pięciu
dziewiczych miejscowości na granicy powiatów legnickiego i lubińskiego. Za
Miłogostowicami pojechałem jednak źle i wylądowałem w okolicach Raszowej Małej
(zamiast w Buczynce). Zmartwiło minie to nieco, bo ten ostatni odcinek wiódł
przez leśną drogę gruntową. Zdechlak dobrze się nadawał do jej pokonania, a na
szosówce będzie już w przyszłości gorzej. Rower na tej drodze umorusałem w
sposób haniebny. Cała rama i napęd kleiła się od błota. Teraz będę musiał go
solidnie oczyścić. Po dwóch tygodniach bezczynności oraz chorobie, moja forma
była kiepska. Ledwo dowlokłem się do Raszówki, gdzie zakończyłem jazdę na
stacji kolejowej. Na peronie zgadałem się z rowerzystą Jankiem. On też wybiera
się na dalsze wyprawy. Wymieniliśmy się telefonami. Może wykroi się z tego
jakaś fajna wspólna jazda w przyszłym roku.
Na dworcu w Legnicy miałem trochę
czasu, zjadłem zatem tosta. Byłem strasznie głodny. Do domu dotarłem o 18:30. Mimo
zmęczenia odczułem satysfakcję.
Dzisiejsza trasa
https://mapy.com/s/pasalemeve
- DST 108.30km
- Czas 05:27
- VAVG 19.87km/h
- Sprzęt senior rrowerr el zdechlaco
- Aktywność Jazda na rowerze
Po przerwie. Udanin
Niedziela, 7 grudnia 2025 · dodano: 07.12.2025 | Komentarze 0
Po dwóch tygodniach znowu na rowerze.
Atak zimy zniweczył plany jazdy na przełomie listopada i grudnia. Choć tak na dobrą
sprawę tydzień temu mogłem się bujnąć, ale mi się nie chciało.
Od paru dni u mnie odwilż. Deszcz z
poprzednich dni skutecznie spłukał resztki śniegu. Drogi zatem były czarne, ale
mokre. Temperatura na lekki plusie. Ubrałem się odpowiednio, a więc raczej nie
przemarzłem.
Pierwszy odcinek zawiódł mnie na
giełdę staroci w Świdnicy. Mój gruby portfel pozostał jednak nienaruszony,
bowiem moi znajomi handlarze z numizmatami dziś się nie pojawili. Pooglądałem
inne stoiska, ale zakupów nie poczyniłem. Niby gotówka została, ale poczułem
pewien niedosyt.
Pierwsza cześć jazdy była z wiatrem.
Dosiadłem dziś Starego Zdechlaka z takim oto planem, by dociągnąć jego przebieg
do trzech tysięcy kilometrów. Stalowy rumak nieco mi ciążył. Poczułem to
zwłaszcza, gdy po zatoczeniu koła zacząłem brnąć pod wiatr. Ostatni podjazd z
Lubachowa zrobiłem już na sporym zmęczeniu. Płuca wytrzymywały, ale niestety
łapały mnie skurcze. To efekt dwutygodniowego rozbratu z rowerem. No ale jakoś
doczłapałem. Na liczniku na najstromszym odcinku wyskakiwała prędkość 7-9 km/h.
Kiepsko.
Do domu dotarłem za dnia i łapczywie
spożyłem odgrzany obiad. Zmęczenie dało mi jednak odczuć, że jeszcze żyję…
Dzisiejsza trasa
https://mapy.com/s/bamobosopa
- DST 122.10km
- Czas 05:27
- VAVG 22.40km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Wydłużona trasa. Wałbrzych-Bardo
Sobota, 22 listopada 2025 · dodano: 22.11.2025 | Komentarze 0
Zapowiadano mróz i ten wystąpił.
Większość trasy pokonałem w jego towarzystwie. Rano kilka minut poświęciłem na
ubieranie się. Czułem się jak średniowieczny rycerz, który wkłada na siebie
kolejne warstwy. Dzięki temu nie przemarzłem. Zresztą pogoda była całkiem dobra.
Nie licząc tego mrozu, było sucho i słonecznie. Wiatr też nie doskwierał.
Dotarłem do dziewiczej osady w powiecie
ząbkowickim, był to Jasłówek, do którego prowadziła półtorakilometrowa droga po
piasku i kamieniach. Powoli jakoś tam dotarłem. Zmrożona droga w tym przypadku
pomagała.
Planowałem dojechać do Kamieńca
Ząbkowickiego, ale byłem w nim godzinę przed odjazdem mego pociągu, a więc
pojechałem stację dalej, do Barda. Ledwo zdążyłem, bo ostatni kilometr musiałem
prowadzić rower po całkiem miałkiej nawierzchni. Szosa była rozryta, bo
drogowcom zachciało się remontu. No ale na dworcu byłem pięć minut przed
czasem.
Odczucia mam przyjemne, bo udało mi
się przejechać dość trudną trasę w warunkach przedzimowych.
Dzisiejsza trasa
https://mapy.com/s/ledupazeve
- DST 112.70km
- Czas 05:05
- VAVG 22.17km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Nie wierzę synoptykom. Kostomłoty
Sobota, 15 listopada 2025 · dodano: 15.11.2025 | Komentarze 0
Czyszcząc rower po ostatniej jeździe
ze smutkiem stwierdziłem, że w tylnym kole pękła mi szprycha. Kiedyś takie
rzeczy prawie się nie zdarzały. Ostatnio jednak coraz częściej. Materiały
chińskie, bez żadnej jakości. No ale jakoś przy pomocy mojego kolegi-serwismena
awarię tę udało się usunąć.
Mogłem zatem dziś wyruszyć w trasę.
Mglisty ranek jakoś nie zachęcał do jazdy, ale już miałem ją postanowioną.
Prognozy były nawet dobre. Pochmurnie, ale bez deszczu. Nieudolność synoptyków
wyszła na jaw już po paru kilometrach. Oto w samym Wałbrzychu pojawiła się najpierw
mżawka, a potem regularny deszcz. Przy niskiej listopadowej temperaturze taki
opad nie był niczym przyjemnym. Po paru minutach przemoczyła się moja odzież i
buty. Ale jakoś trzeba było brnąć dalej. Jak już wyjadę z domu, to raczej
staram się jechać zgodnie z planem, nawet jeśli pogoda nie sprzyja.
Po trzydziestu kilometrach opady
ustały. Nad światem kłębiły się ponure chmury, ale nie wyciskały z siebie
wilgoci. Jechałem w miarę sprawnie, dystans umykał w miarowym tempie. Nic
jednak nie jest dane na zawsze. Na ostatnich 30 kilometrach znowu dopadły mnie
opady. Poza tym otuliła mnie lepka mgła, która dawała szansę na patrzenie może
na 50 metrów w przód. Do tylnej lampki, którą odpaliłem na początku jazdy
dodałem też przednią. Ostatni podjazd z Lubachowa do Wałbrzycha pokonywałem już
prawie bez widoczności i zlewany deszczem. Do domu dotarłem o 15:30, kiedy już nadszedł
ciemny wieczór. Z lubością zrzuciłem mokre ciuchy i długo zlewałem się ciepła
wodą pod prysznicem. Może nie zachoruję… I rower znowu do czyszczenia….
Dzisiejsza trasa
https://mapy.com/s/feravokoso
- DST 102.20km
- Czas 04:52
- VAVG 21.00km/h
- Sprzęt pożeracz kilometrów
- Aktywność Jazda na rowerze
Ostatnia dwudniówka. Dzień 2. Namysłów-Grabowno Wielkie
Niedziela, 9 listopada 2025 · dodano: 09.11.2025 | Komentarze 0
Dziś męczyłem się strasznie. Nogi odmawiały
posłuszeństwa. Nie był to mój dzień. Pogoda kiepska, mgły i zimno. Dobrze, że
poza rozpyloną w powietrzu wilgocią, nie padało. Zaliczyłem za to kilkanaście
dziewiczych miejscowości w powiecie oleśnickim.
Trasy (wczorajsza i dzisiejsza):
https://mapy.com/s/mucucucove
https://mapy.com/s/kevozolule