Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 319308.90 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.61 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wreszcie jakaś przełęcz. Sobótka

Piątek, 12 września 2025 · dodano: 12.09.2025 | Komentarze 0

Na nowej trasie do pracy urwałem parę sekund. Poranek był całkiem ciepły. Jechało się sprawnie i szybko.
Po pracy wyruszyłem w gorący wrześniowy dzień. Nawet chciałem się nieco roznegliżować, ale w końcu odpuściłem sobie. Na wylocie z Wałbrzycha zobaczyłem wszakże dżentelmena na rowerze, który jechał w samych gaciach. Nie było to zbyt estetyczne.
W końcu zaliczyłem jakąś przełęcz, a mianowicie Przełęcz Tąpadła w masywie Ślęży. Podjazd wszedł gładko, ale pojawił się tam niespodziewany deszcz. Żadne prognozy go nie zapowiadały. Założyłem kurteczkę i brnąłem w strugach zimnej wody. Zjazd do Wir też odbył się przy ulewnym deszczu i małej widoczności. W wiosce tej schroniłem się w przystankowej wiacie i czekałem na lepsze czasy. Po czterdziestu minutach ruszyłem w deszcz, bo już nie mogłem dłużej zwlekać, by dojechać do domu za dnia. Po półgodzinie wyszło słońce, zdjąłem kurtkę i podczas jazdy obsychałem. Do domu dotarłem prawie suchy, bo słońce z powrotem wzięło się do roboty.

Trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/cerulucuno
- po pracy https://mapy.com/s/hojuracune




Coś jakby jesień. Dobromierz

Środa, 10 września 2025 · dodano: 10.09.2025 | Komentarze 0

Noc coraz dłuższa, a więc postanowiłem do pracy wyruszać nieco później. Skróciłem swoją poranną trasę, ale wybrałem wariant pośredni, dotąd niepraktykowany. Wyszło 9,1 km, a zatem nieco dłużej niż najkrótszą trajektorią i kapkę krócej niż najdalszą. Poranek był pochmurny i mglisty, musiałem odpalić światełka z przodu i z tyłu. W pracy odnotowałem czas przejazdu na nowej trasie: 24:13.
Po pracy, którą półlegalnie sobie skróciłem, wyjechałem na objazd najbliższych okolic. Było ciepło i nawet przyjemnie. Korciło mnie, by ściągnąć bluzę z długim rękawem. W końcu jednak na to się nie zdecydowałem. W połowie trasy zaczęło mocniej wiać i oczywiście – w twarz. Cały ten rok jakoś przychodzi mi zmagać się z wiatrami. Nie lubię ich.
Na ostatnich kilku kilometrach, gdy robiłem podjazd od Złotego Lasu, dopadła mnie ulewa. Zlało mnie doszczętnie. Stanąłem tylko, by na grzbiet zarzucić kurtkę i szybko pokręciłem dalej. W domu przydała się ciepła kąpiel.
Trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/cerulucuno
- po pracy https://mapy.com/s/cukedufasu




Na gościnnych występach. Powrót. Sierzchów-Rawa Mazowiecka

Niedziela, 7 września 2025 · dodano: 07.09.2025 | Komentarze 0

Gościnne występy, bo wplecione w wyjazd do mojej siostry pod Warszawę. Pierwszy dzień: wjazd porannym pociągiem do Kamieńca Ząbkowickiego i stamtąd jazda w okolice Oleśnicy. Mogłem też tam jechać z domu, ale nie chciało mi się w kółko powtarzać tych samych tras. Udało się zaliczyć kilka dziewiczych miejscowości w powiecie wrocławskim (gmina Długołęka). Na trasie zaznałem boskiego upału. W pobliżu drogi A8 zgarnął mnie siostrzeniec samochodem i razem już dotarliśmy do celu.
Powrót był podobny. Dziś rano wyjechałem od siostry i zakotwiczyłem w Rawie Mazowieckiej. Dalej już do domu samochodem. W samym Wałbrzychu dociągnąłem kilka kilometrów przez miasto.

Trasy (dojazd i powrót):
https://mapy.com/s/bobegalavu
https://mapy.com/s/dunapabobo




Na gościnnych występach. Dojazd. Kamieniec Ząbkowicki-Łozina

Czwartek, 4 września 2025 · dodano: 05.09.2025 | Komentarze 0

Opis i trasa po powrocie. 




Napoczęcie września. Marcinowice

Środa, 3 września 2025 · dodano: 03.09.2025 | Komentarze 0

A więc wrzesień napoczęty. Począwszy od tego miesiąca dopada mnie wrażenie, że zmierzch sezonu jest coraz bliższy. Niech to wrażenie rozciąga się w czasie. Tak do grudnia. Przynajmniej trzeba mieć taką nadzieję.
Napoczęty wrzesień smakował nie najgorzej. Było ciepło i słonecznie. Kapkę gorzkiego smaku dodał wiatr, który dmuchał nieco ponad miarę, ale w sumie można było wytrzymać.
Z pracy zwolniłem się wcześniej, by móc dłużej smakować uroki nowego miesiąca. Do domu przyjechałem wcześnie, słońce jeszcze było wysoko…

Trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/nevanofohu
- po pracy https://mapy.com/s/mukocogofa




Coś dłuższego. Wałbrzych-Kędzierzyn-Koźle

Niedziela, 31 sierpnia 2025 · dodano: 31.08.2025 | Komentarze 0

Rzetelna dniówka na rowerze. Druga dwusetka w sezonie.
Trasa:
https://mapy.com/s/nolunasabu 




Upał i wiatr. Udanin

Czwartek, 28 sierpnia 2025 · dodano: 28.08.2025 | Komentarze 0

Dziś poranek był bardzo ciepły, w przeciwieństwie do poprzedniej jazdy. Termometr po godzinie szóstej pokazał 17 stopni. Do pracy pojechałem więc wydłużoną trasą, bez przebijania się przez dziury remontowanej drogi.
Po pracy wyjechałem ku pozornie płaskiemu terenowi. W moich okolicach jednak zupełnej płaskości nie ma. Zatem brnąłem przez kilkanaście małych podjazdów, z których niektóre były całkiem kąśliwe. Było ciepło, a nawet upalnie, w porywach temperatura dochodziła do 35 stopni. Być może był to ostatni tak ciepły dzień w tym roku. Dodatkowym elementem utrudniającym walkę z dystansem był mocny wiatr, który na ostatnich kilkudziesięciu kilometrach chciał mnie wysadzić z siodełka. Jechało się ciężko i z przekleństwami na ustach. Do domu dotarłem przy zapadającym zmroku. No tak, dzień coraz krótszy…
Trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/nevanofohu
- po pracy https://mapy.com/s/fehufajogo




Trochę do góry. Chełmsko Śl.

Wtorek, 26 sierpnia 2025 · dodano: 26.08.2025 | Komentarze 0

Dawno tak nie zmarzłem latem jak dzisiaj. Gdy jechałem do pracy po godzinie szóstej, były cztery stopnie. W letnim ubraniu mocno przemarzłem. Skróciłem zatem swoją trasę i do roboty dotarłem przez ciągle remontowaną ulicę Ogrodową od strony ul. Wrocławskiej. Na kamieniach i piachu starałem się nie złapać gumy.
Po pracy wyjechałem w teren nieco bardziej pofałdowany. Miałem do pokonania około tysiąca metrów przewyższeń. Oczywiście było cieplej, ale bez upalnych szaleństw. W powietrzu czuje się jesień. Jechało mi się nieźle, aczkolwiek niektóre wzniesienia zdawały mi się trudniejsze do pokonania niż kiedyś to bywało.

Trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/kazaretuho
- po pracy https://mapy.com/s/hezuvejema




Bez szczegółowego planu, ale szybko. Jordanów Śl.

Niedziela, 24 sierpnia 2025 · dodano: 24.08.2025 | Komentarze 0

W planach miałem nieco inną trasę, dłuższą i bardziej ambitną. Rano wstałem i ogarnęła mnie niechęć do jakiejkolwiek aktywności. Diabeł szeptał mi do ucha, bym został w domu i oddał się lenistwu. Dopiero po jedenastej odrzuciłem jego knucia i jednak wyjechałem. Szczegółowego planu na jazdę nie miałem, co u mnie jest raczej rzadkie. Postanowiłem tylko obrać cel jazdy: Jordanów Śląski. Dzień był słoneczny, ale chłodny. Ubrany odpowiednio, nie czułem zimna. Wiał dość silny wiatr. Jechało mi się całkiem dobrze. Szybko zdobywałem dystans. Nawet pod wiatr szło mi przyzwoicie.
Na trasie zjadłem dwa batoniki, a płynów łyknąłem niewiele, bo na chłodzie pragnienie się wygasza. Do domu dotarłem w dobrej formie i ze zdziwieniem odczytałem na liczniku swoją średnią prędkość, mocno ponad 24 km/h. Przy jeździe w kółko (czyli trochę z wiatrem i trochę pod wiatr) dawno takiej nie miałem.
W domu łapczywie spałaszowałem odgrzany obiad i wypiłem kufel piwa.
https://mapy.com/s/dumacanole




Cud niepamięci. Jawor

Piątek, 22 sierpnia 2025 · dodano: 22.08.2025 | Komentarze 0

Poranek zimny, popołudnie wietrzne, chłodne i ponure. I jak tu jeździć? Ale już nie ma co rozpamiętywać tych złych okoliczności, już trzeba nie pamiętać, a w głowie zostawić jakieś pozytywy.
Trasy:
- do pracy https://mapy.com/s/fagoneruho
- po pracy https://mapy.com/s/jodujumatu