Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi RODDOS z miasteczka Wałbrzych. Mam przejechane 326342.20 kilometrów w tym 0.00 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 22.58 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 0 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy RODDOS.bikestats.pl

Archiwum bloga

Ma majówka 2019. Etap 7. Wyszków-Sierzchów

Piątek, 3 maja 2019 · dodano: 03.05.2019 | Komentarze 0

No i dotarłem do siostry. Teraz dwa dni grilowania...




Ma majówka 2019. Etap 6. Kolno-Wyszków

Czwartek, 2 maja 2019 · dodano: 02.05.2019 | Komentarze 0

Interwały na Mazowszu nie występują. Był za to piekielny boczny wiatr i zimnica jak w lutym. 




Ma majówka 2019. Etap 5. Wielbark-Kolno

Środa, 1 maja 2019 · dodano: 01.05.2019 | Komentarze 0

Trasa zaliczona głównie krajówkami. Mimo święta, ruch był spory. Przed Piszem natknąłem się na niezły karambol. Pogotowie i straż pożarna ratowała ludzi. Korek był spory. Minąłem go bokiem. Skończyłem jazdę na Mazurach, dziś i trochę jutro - epizod podlaski, a później już Mazowsze.




Ma majówka 2019. Etap 4. Jonkowo-Wielbark

Wtorek, 30 kwietnia 2019 · dodano: 30.04.2019 | Komentarze 0

Znowu były interwały. Wiatr też nie pomagał. W paru miejscach było pchanie przez kopne piachy. Niestety zostawiłem jedną gminę, Janowiec Kościelny. Teraz będzie świecić białą plamą. Pogoda dalej super. No nie licząc tego wiatru...




Ma majówka 2019. Etap 3. Ryn-Jonkowo

Poniedziałek, 29 kwietnia 2019 · dodano: 29.04.2019 | Komentarze 0

Całkiem fajne interwały. Czyli sól rowerowej jazdy. Pogoda świetna. Ponoć na południu kraju leje.




Ma majówka 2019. Etap 2. Stare Juchy-Ryn

Niedziela, 28 kwietnia 2019 · dodano: 28.04.2019 | Komentarze 0

Jazda zakończona nieco wcześniej przez deszcz. Jutro będzie lepiej...




Ma majówka 2019. Etap 1. Suwałki-Stare Juchy

Sobota, 27 kwietnia 2019 · dodano: 27.04.2019 | Komentarze 0

Opisy po powrocie. Może...




Rekord prędkości. Przełęcz Jugowska

Czwartek, 25 kwietnia 2019 · dodano: 25.04.2019 | Komentarze 0

Ranek wreszcie był w miarę ciepły. Do pracy jechało mi się milutko, a jazdę umilały ptasie trele. Miałem pod spodem co prawda długie gacie, a na grzbiecie bluzę z długim rękawem, ale kierowałem się swoją dewizą, że lepiej się przegrzać niż zmarznąć. Z pracy zwolniłem się o 13. Jeszcze dziś mam zamiar nieco pokopać w ogródku, stąd to przyspieszenie.

Wybrałem się w swoje ulubione Góry Sowie. Trasa dała poczuć, że się jedzie na rowerze. Górek było co niemiara. Porzuciłem ciepłe ciuchy i po raz pierwszy w sezonie jechałem w całkiem letnim stroju, z obowiązkową chustką na głowie. Pogoda była piękna. Ciepło, słonecznie i z małym wiatrem. Prawie jak w wakacje.

Na zjeździe z Przełęczy Sokolej pobiłem swój rekord prędkości. Wynosi on teraz 79,35 km/h. szkoda że nie wskoczyła ósemka z przodu. No ale może kiedyś.

Dziś na tydzień pożegnałem góry. Teraz czeka mnie majówka na Mazurach i na Mazowszu. Trzeba połapać trochę nowych gmin…

Dzisiejsza trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Dziećmorowice-Wałbrzych-Olszyniec-Jugowice-Jez. Bystrzyckie (tama)-Bystrzyca Górna-Bojanice-Pieszyce-Kamionki-Przełęcz Jugowska-Sokolec-Przełęcz Sokola-Walim-Jugowice-Jez. Bystrzyckie (tama)-Lubachów-Burkatów-Witoszów Dolny -Świdnica.




Nic specjalnego. Udanin

Wtorek, 23 kwietnia 2019 · dodano: 23.04.2019 | Komentarze 0

Jak w tytule. Cóż tu się rozpisywać? Trochę wiatru i deszczu, kilka tysięcy obrotów korbą.

Dzisiejsza trasa: Świdnica-Pogorzała-Wałbrzych-Struga-Stare Bogaczowice-Dobromierz-Bronów-Jugowa-Strzegom-Kostrza-Rogoźnica-Targoszyn-Lusina-Dziwigórz-Udanin-Gościsław-Pyszczyn-Imbramowice-Domanice-Klecin-Wilków-Niegoszów-Świdnica.




Wiosna! Kłodzko

Niedziela, 21 kwietnia 2019 · dodano: 21.04.2019 | Komentarze 0

Wielkanoc przynosiła prawdziwie wiosenną pogodę: słońce, ciepło oraz wybuch zieleni nawet w miejscach wyżej położonych. Trasa była całkiem wymagająca. Było sporo podjazdów. Musiałem w wielu miejscach zmagać się z wielkimi dziurami w asfalcie. Z niepokojem obserwowałem swoje koła, bowiem na takich wyrwach gumę łapie się bardzo szybko. Od Kłodzka wyruszyłem na Przełęcz Łaszczową. Nie jest ona co prawda zbyt wysoka, bo wznosi się na 592 mnpm, ale ostatnie dwa kilometry są zadziwiająco strome. Od tej strony zaliczyłem ją pierwszy raz w życiu. Rzadko tam się wybieram. Może będzie częściej. Zjazd ku Laskówce znowu był po makabrycznych wyrwach. Jechałem praktycznie cały czas na hamulcach i lawirowałem próbując znaleźć najgładszą nawierzchnię. Dotarłem też do jednej „dziewiczej” miejscowości, był to Janowiec w powiecie ząbkowicki, ślepa małorolna wioska.

Warto odnotować, że pierwszy raz w sezonie jechałem w letnim kostiumie, z tym że miałem pod koszulką z krótkim rękawem bluzę termoaktywną. Było słonecznie i ciepło, ale czasem jak zawiało, to jednak się przydawał. Z dziesięć razy chciałem ją już zdjąć, bo się nieco przegrzewałem, ale z wrodzonego lenistwa tego nie zrobiłem. Trzeba byłoby stanąć, a mnie się nie chciało. Poza tym jako zmarzluchowi nie przeszkadzały mi dodatkowe kropelki potu wysączające się z mojej skóry.

Dzisiejsza trasa: Świdnica-Burkatów-Lubachów-Jez. Bystrzyckie (tama)-Jugowice-Głuszyca-Grzmiąca-Unisław Śl.-Mieroszów-Mezimesti-Hyncice-Broumov-Otovice (tu zjadłem knedliki z gulaszem)-Tłumaczów-Ścinawka Górna-Gorzuchów-Kamieniec-Korytów-Kłodzko-Wojciechowice-Przełęcz Łaszczowa-Dzbanów-Janowiec-Przyłęk-Potworów-Budzów-Ostroszowice-Bielawa-Pieszyce-Bojanice-Opoczka-Świdnica.